Kochanie na próbę

Natalia Chmielewicz
Konkubinat ma tę przewagę nad małżeństwem, że gdy kończy się miłość, można łatwo z niej zrezygnować
Konkubinat ma tę przewagę nad małżeństwem, że gdy kończy się miłość, można łatwo z niej zrezygnować Fot. DigiTouch
Udostępnij:
- Coraz więcej par, decyduje się na wolny związek. Papierek nie jest im potrzebny do szczęścia i miłości, ale to właśnie udane małżeństwo gwarantuje pełnię szczęścia - mówi psycholog Marcin Florkowski.

Statystyki są bezlitosne i pokazują, że konkubinaty rozpadają się zdecydowanie częściej niż małżeństwa. Poza tym bycie w wolnym związku w Polsce wiąże się z licznymi trudnościami natury prawnej. Istnieją problemy z uzyskaniem kredytu i dziedziczeniem.

Zapytaliśmy dziesięć kobiet o to, jaki charakter związku lepiej im odpowiada. Wyniki były dość zaskakujące. Osiem pań, mimo że są w wolnym związku, odpowiedziało, że bardziej odpowiada im zalegalizowany związek. Na małżeństwo nie decydują się z braku czasu lub ze strachu przed zobowiązaniami. - Mieszkam z chłopakiem już od trzech lat i poczułabym się pewniej w formalnym związku. Czas na to przyjdzie wraz z nadejściem dzieci - mówi 26- letnia Magda. Podobnego zdania jest 29- letnia Marta. - Konkubinat jest modny, dlatego stał się tak popularny. Łatwiej się rozstać, bez spraw sądowych i dodatkowych kosztów, ale w małżeństwie czuje się większą wspólnotę i bliskość. Jest się naprawdę razem - wyjaśnia.

Więcej z odzysku

Sprawdziliśmy, czy zmniejsza się liczba zawieranych małżeństw. - Nie obserwujemy gwałtownego spadku, ich liczba utrzymuje się na stałym poziomie - powiedziała nam Mirosława Winnicka, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Gorzowie. I dodała, że jej zdaniem zmienia się światopogląd i styl życia.

- Coraz częściej osoby starsze oraz z tzw. odzysku decydują się na ponowne zawarcie sakramentu małżeństwa. Chcą zabezpieczyć swoich partnerów pod względem przejęcia świadczeń emerytalnych. Młodzi natomiast przyjmują zachodni styl życia. Nie spieszą się ze ślubem, dlatego zwiększa się liczba luźnych związków. Sporządzając akty urodzeń zauważyłam też, że więcej dzieci rodzi się poza małżeństwami. Młodzi są wygodni i niezależni, więc myślą, że papierek nie jest im potrzebny. Z wiekiem jednak to się zmienia - tłumaczy M. Winnicka.

Szczęście najważniejsze

Według dr Marcina Florkowskiego człowiek jest szczęśliwszy w małżeństwie. - Mamy olbrzymią potrzebę stabilizacji i pewności drugiej osoby, dlatego partnerzy będący w formalnych związkach żyją dłużej, o ile te relacje są udane. Dobre małżeństwo zapewnia dłuższe życie - przekonuje psycholog. Ale dodaje, że konkubinat ma jedną przewagę nad tradycyjnym związkiem. - W wolnym związku jest większa namiętność i częstsze zbliżenia, ale to w małżeństwie partnerzy są bardziej zadowoleni ze swojego pożycia seksualnego - wyjaśnia M. Florkowski.
Młodzi boją się ślubu, wolą wypróbować siebie poprzez kilkuletnie wspólne mieszkanie, ale to nie daje gwarancji, że późniejsze pożycie będzie udane.

- Ja opowiadam się za szczęściem w związku. Nie ważne jak nazwiemy ten związek, czy będzie usankcjonowany prawnie, czy nie. Czy będzie wiązał się z podpisaniem jakiegoś papierka, czy nie. Każdy z nas ma prawo do własnej definicji szczęścia i do własnej definicji związku. Jeśli ktoś potrzebuje małżeństwa, by przez to mieć pewność, że to ta osoba - proszę bardzo. Mi wystarczy głębokie uczucie i zaufanie. Jeśli związek ma się rozpaść - to niech się rozpadnie, a nie trwa tylko dlatego, że małżeństwo zobowiązuje - napisała do nas czytelniczka Katarzyna Mańczyk.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
renia65
Do wszystkiego należy dorosnąć,dojrzeć i zrozumieć pojęcie miłości,która w dzisiejszych czasach jest mylona z przejściowym zauroczeniem.Nie do końca sama mogę pojąć dlaczego tak naprawdę związki się rozpadają.Co,w rzeczywistości jest tego przyczyną?Biorąc pod uwagę dzisiejszą terażniejszość,to mogę smiało powiedzieć-nie ma w nas miłości!Sam papier i krążek na palcu do niczego nie upoważnia ani jednej strony,ani drugiej.Często dzisiejsze małżeństwa traktują się jak własność-tylko ty i ja,ja i ty...Pojawiają się ograniczenia,chora zazdrość,zakazy,kontrolowanie siebie wzajemnie....Ani mąż,ani żona-to żadna własność!!!!Poza tym doczekaliśmy się czasów,kiedy wszystko stoi na głowie.Chcę powiedzieć,że wcale nie musi być biała suknia,super gajerek i przysięga,byśmy mogli żyć długo i szczęśliwie.To tylko ceremonia-dzień inny niż inne dni.Każdy związek musi się rozwijać,umacniać....i nie polega on tylko na zwykłym słowie"kocham cię".Na nic kochanie,kiedy nie ma przyjażni,zaufania,wspierania się....Przyjście na świat naszego dziecka nie zawsze znaczy-na dobre i na złe,na zawsze.....Konkubinat,to też żadna tragedia i także nie powinien być żle odbierany.Często pod presją rodziców,znajomych,rodziny decydujemy się na legalny,formalny związek,a w rzeczywistości absolutnie nie jesteśmy do tego gotowi.Póżniej w" praniu"okazuje się-za szybko,za dużo obowiązków,nie nadążam,nie daję rady.......Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.To dla miłości ludzie są stworzeni, to ona jest w życiu jedynie najważniejsza i człowiek jest nieszczęśliwy naprawdę tylko przez jej brak.Zatem nie śpieszmy się do niczego,nic na siłę.....Poczekajmy,bo na wszystko przychodzi czas i pora.Obserwując dzisiejsze młode pokolenie,to absolutnie nie nadążam za nimi-dokąd tak oni gnają????Najpierw-krótka znajomość(czasami bardzo krótka),w chwilę potem rodzi się dziecko,następnie ślub(bo co powiedzą inni,rodzina),a na końcu rozwód(bo nie poznaliśmy się dobrze,bo krótko chodziliśmy ze sobą-pomyłka).I takie są i nie są nowoczesne związki.Nic na siłę i bez pośpiechu,bo najbardziej pokrzywdzeni zostają ci-niczemu niewinni.
s
sylwia
z tym "pamierkiem" to nie tak do konca tak naprawde kazda normalna dziewczyna chce miec meza i zeby to bylo uregulowane prawnie .......wied doskonale z wlasnego przykladu bylam z chlopakiem 3 lata i chcialam juz zebysmy zalozyli prawdziwa rodzine a nie tylko poprostu ze soba byc po slubie zmienilo sie duzo mysle ze teraz jeszcze bardziej sie kochamy wiedzac ze juz na zawsze bedziemy razem
G
Gość
artykuł interesujący ,jestem podobnego zdania nie musi być "papierka" żeby razem żyć i być szczęśliwym ale myślę że jednak to właśnie małżeństwo jest po części fundamentem związku do stworzenia prawdziwej rodziny w przyszłości
j
justyna
Bardzo ciekawy artykul.Juz sam tytul wywoluje zainteresowanie.
Zagadzam sie z wypowiedzia czytelniczki Katarzyny.Nie wazne czy zyjemy w formalnym zwiazku czy tez nie, ale najwazniejsza jest milosc i wzajemne zaufanie.Papierek niekoniecznie musi byc dowodem na to ze jestesmy szczesliwi u boku osoby z ktora dzielimy zycie. Chociaz z drugiej strony kazda z nas marzy o bialej sukni...
Temat jest naprawde warty poruszenia.
Dodaj ogłoszenie