Kolejne miejskie przedszkola niepubliczne będą domagać się większych dotacji?

Redakcja
Spór między pięcioma dyrektorkami przedszkoli niepublicznych a miastem toczył się ponad 3 lata.
Spór między pięcioma dyrektorkami przedszkoli niepublicznych a miastem toczył się ponad 3 lata. pixabay.com
Stowarzyszenie ,,My Zielonogórzanie’’ apeluje do prezydenta Zielonej Góry o zajęcie stanowiska w sprawie dotacji dla przedszkoli niepublicznych.

- Przedszkola te nie wiedzą, ile dostaną w przyszłym roku pieniędzy od miasta. Trudno im ustalić budżet, a co za tym idzie poziom opłat od rodziców dzieci. Miasto milczy w sprawie wysokości dotacji - powiedział Edward Markiewicz, wiceprzewodniczący stowarzyszenia. ,,My Zielonogórzanie’’ wystąpiło w obronie tej części niepublicznych przedszkoli miejskich, które nie brały udziały w sporze z Zieloną Górą o wysokość dotacji. Przypominamy, że spór między 5 dyrektorkami przedszkoli niepublicznych a miastem toczył się ponad 3 lata. Gdy szefowe placówek zorientowały się, że na ich konta wpływają za niskie dotacje, poszły do sądu. W czerwcu br. wygrały w procesie ponad 2,6 mln zł.

- Wiem, że teraz pozostałe przedszkola, które nie walczyły w sądzie z miastem też liczą na rekompensaty od miasta - mówi Wiesław Golec, szef przedszkola ,,Nibylandia’’. - Chcemy pójść do prezydenta i załatwić sprawę ugodowo, w negocjacjach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie