Kolejne reformy mogą narobić zamieszania

Alicja Kucharska
Gmina oczekuje na konkretne informacje
Gmina oczekuje na konkretne informacje Archiwum prywatne
Udostępnij:
Oświata. Kolejne rewolucje rządowe oznaczają problemy dla gmin.

W ubiegłym roku utworzono 21 oddziałów klas I, w tym będzie ich zaledwie sześć. Wówczas naukę rozpoczęło 483 pierwszoklasistów, w tym roku do pasowania na uczniów klasy pierwszej przystąpi 116 dzieci. Przedszkolaków było 722, w tym będzie ich aż 850, czyli blisko 130 więcej niż w roku ubiegłym.

O ile ubiegłoroczne nabory do szkół i przedszkoli przebiegały spokojnie i płynnie, i spodziewano się, że odwieczny problem braku miejsc w przedszkolach odejdzie w zapomnienie, o tyle tegoroczne zapisy rozpętały burzę. Gdy zniesiono obowiązek szkolny dla 6-latków, okazało się, że dla 3-letnich dzieci może zabraknąć miejsc w przedszkolach.

W lutym rodzice 6-latków przedstawiali swoje racje, a pracownicy urzędu swoje, tłumacząc na czym w zdecydowała, że ich pociecha w przedszkolu zostanie. Burza związana ze zniesieniem obowiązku szkolnego dla 6-latków rozpętała się na przełomie stycznia i marca. Zmiana wywołała niepokój wśród rodziców dzieci 3-letnich, którzy pytali, czy i dla ich pociech wystarczy miejsc w placówkach.

Wśród możliwych rozwiązań przedstawiciele gminy podawali trzy opcje. Dziecko 6-letnie mogło iść do szkoły albo też działu zerowego w szkole. Innym rozwiązaniem było pozostawienie dziecka w przedszkolu. Warto zaznaczyć, że gminy miały obowiązek zapewnienia miejsc w przypadku 4 i 5-latków, w przypadku dzieci 3-letnich taki obowiązek miałby obowiązywać dopiero od 2017. Mimo to, by uniknąć przykrej sytuacji, przedstawiciele gminy organizowali spotkania z rodzicami w szkołach i przedszkolach. Nowelizacja pozostawiła rodzicom, również możliwość, by dziecko odbyło ponownie naukę w klasie pierwszej.
Liczbowa ocena skali problemu była możliwa dopiero po wynikach naborów. Okazało się, że zabrakło blisko 200 miejsc w przedszkolach. Rozwiązaniem było tworzenie nowych grup w przedszkolach, ale także w szkołach. W Publicznej Szkole Podstawowej nr 6 utworzono nową grupę dla przedszkolaków z przedszkola nr 6. Pomieszczenie zostało odremontowane, wyposażone i przystosowane dla najmłodszych. W przedszkolu nr 3 w czasie wakacji powstała dodatkowa sala, a w przedszkolu na os. Widok przedzielono pomieszczenia, by znaleźć miejsce na dodatkowe grupy. W ten sposób przybyło 120 dodatkowych miejsc w przedszkolach. - Jesteśmy gotowi na nowy rok szkolny, na przyjęcie nowych uczniów, a także przedszkolaków – zapewnia dyrektor PSP 6 Grażyna Chmielewska. – Remonty zakończyły się na czas. Przyjęcie przedszkolaków do naszej placówki nie jest dla nas rzeczą nową. Jesteśmy pozytywnie nastawieni i oczekujemy na najmłodszych – dodała G. Chmielewska.

- Większych inwestycji nie realizowaliśmy, jednak we wszystkich placówkach przeprowadzaliśmy remonty mniejsze bądź większe. Wszystko jest zakończone, a szkoły są gotowe na uczniów rozpoczynających rok szkolny – podsumował Ryszard Graczyk, kierownik wydziału kultury, oświaty i sportu Urzędu Miejskiego w Świebodzinie.

Pozycja gminy, w świetle informacji o wygaszaniu gimnazjów również nie jest łatwa. Czy gminy szykują się do zmian? – Można powiedzieć krótko, gmina się szykuje, ale do jakich zmian? Nie wiadomo. Trudno jest mi powiedzieć, co zrobimy, bo może się okazać, że to, co założymy nie będziemy możliwe do zrealizowania. Nasz pomysł zmierza w kierunku starego układu sieci szkolnej, gdzie gimnazja byłyby szkołami… no właśnie, pytanie jakimi? Powszechnymi? Podstawowymi, publicznymi? Przez wakacje pracowaliśmy nad pewnym rozwiązaniem, ale czekamy na rozstrzygnięcia prawne, które podobno pojawią się w okolicach 16 września – wyjaśnia R. Graczyk, Czy istnieje ryzyko, że nauczyciele mogą stracić pracę? – Oczywiście, że tak – odpowiada krótko szef oświaty, podpierając swoje słowa prostą matematyką. – Na dzisiaj w gminie mamy system klas I-III, IV-VI i I-III w gimnazjach, co razem daje liczbę dziewięć. Przy zapowiadanych zmianach i systemie I-VIII, otrzymujemy liczbę 8, a więc jedna dziewiąta liczebności dzieci w szkołach ubędzie. Dzieci będzie mniej, a więc powstanie też mniej oddziałów, a to oznacza i zmniejszenie zatrudnienia. Nie twierdzę, że będziemy zwalniać, bo być może w tzw. międzyczasie ktoś nabędzie praw emerytalnych, a ktoś znajdzie inne rozwiązanie. Dzisiaj możemy gdybać, ale statystycznie kilkunastu nie powinno mieć pracy – dodał Graczyk, zaznaczają, że wszelkie zmiany powinny być wdrażane na sześć miesięcy przed nowym rokiem szkolnym.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie