KOMENTARZ. Redaktor najpierw płacze ze wzruszenia, a potem wyje, gdy rzecznik policji tłumaczy pismo wicekomendanta lubuskiej policji

Zbigniew Borek
Udostępnij:
Łzy wzruszenia popłynęły mi na krawat, którego nie noszę, gdy przeczytałem tłumaczenia rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Nadkom. Marcin Maludy zdwoił się i stroił, żeby jakoś sensownie wytłumaczyć treść reprymendy, jaką wiceszef lubuskiej policji wysłał szefowi policji w Sulęcinie. Wyliczył w niej (wicekomendant lubuski, nie rzecznik), ile gramów wykrytych narkotyków brakuje sulęcińskim policjantom do „właściwego miernika nr 7 Komendanta Głównego Policji”.

Tu więcej na ten temat:
Policjanci: Liczą się mierniki, a nie skuteczność. Może założymy plantację?

Doceniam warsztat rzecznika policji, ale prawda jest brutalna: każdej bzdury wytłumaczyć się nie da. Co gorsza, im dalej w las, tym więcej bywa drzew. Gdy więc rzecznik odmówił odpowiedzi na pytanie GL o efekty tego pisma, płacz mego wzruszenia przerodził się w wycie wołającego na puszczy.

Zobacz przysięgę nowych policjantów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
noe

Nie wiadomo o co chodzi, ale sobie napisałem artykuł..... - masakra

Dodaj ogłoszenie