Komornik zostanie

HENRYKA BEDNARSKA 0 95 722 57 72 [email protected]
Udostępnij:
Szpitale wiedzą już, jaki kredyt poręczy im zarząd województwa. Dyrektorzy są załamani. O podziale zarząd zdecydował wczoraj. Twierdzi, że godził interesy wszystkich lecznic.

- Dramat! Komornik dalej będzie zabierał nam pieniądze, dalej będą rosły długi - powiedział wczoraj po południu dyrektor gorzowskiej lecznicy Leszek Wakulicz po decyzji zarządu. A ten uznał, że poręczy szpitalowi kredyt na 46,5 mln zł. Według dyrektora to za mało, żeby wyjść z długów. Gdyby dostał 65 mln zł, spłaciłby wierzycieli i częściowo ZUS - Nie wiem, co zrobię - przyznał. Szef szpitala w Ciborzu Włodzimierz Rożnowski jeszcze przed decyzją zarządu powiedział nam, że jeśli nie dostanie 17 mln zł, lecznica będzie do likwidacji. - To tragedia dla szpitala i pacjentów. Nawet ZUS-u nie spłacę! - stwierdził.

Komornik zostanie

Zarząd mógł podzielić 71,5 mln zł. Na poręczenie kredytu takiej wysokości zgodzili się radni sejmiku. O kredyt starało się pięć szpitali, które prosiły o 107 mln zł. - Trzeba było pogodzić interesy wszystkich placówek, bo za każdą stoją pacjenci - powiedziała rzeczniczka marszałka Barbara Kuraszkiewicz-Machniak.
Dyr. Wakulicz tłumaczył wczoraj, że w łeb wzięła idea kredytu, który i tak przecież spłacałby szpital. - Chodziło o to, że dzięki temu pozbylibyśmy się zobowiązań i... komornika
- mówił. Jeszcze przed podziałem twierdził, że szansę na wyjście z kryzysu dałoby może jeszcze poręcznie na 50 mln zł. - Mamy mniej, a w naszej sytuacji liczy się każdy milion - dodał.
Zawiedziony decyzją zarządu był też Waldemar Buchta, wicedyrektor z Torzymia. Szpital za 1 mln kredytu zamierzał częściowo spłacić ZUS i zaległości wobec pracowników. Nie dostał nic. Buchta przyznał, że odmowa poręczenia nie grozi szpitalowi katastrofą. - Będziemy dążyli do porozumienia z NFZ, by odzyskać pieniądze z tytułu ustawy 203 - zapowiedział.

Dług będzie rósł

Według szefowej lubuskiego oddziału NFZ Heleny Hatki przez zbyt małe kwoty poręczenia może nie powieść się próba naprawy sytuacji finansowej szpitali, szczególnie gorzowskiego. - Dług będzie rósł, co może doprowadzić do likwidacji placówki - tłumaczyła. Ale, jej zdaniem, pacjenci mogą się nie obawiać. Bo gdyby nawet doszło do likwidacji, marszałek musi mieszkańcom Gorzowa zapewnić opieką medyczną. Szpital funkcjonowałby, tylko w innej formule.
- Będę się odwoływał - zapowiedział dyr. Rożnowski z Ciborza. - Wtedy zarząd zapozna się z jego argumentacją - powiedziała rzeczniczka marszałka Kuraszkiewicz-Machniak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie