Konflikt na Westerplatte. Listy prezydenta Gdańska do premier Szydło i prezydenta Dudy

mk
Karolina Misztal/screen z wideo
Udostępnij:
W poniedziałek, 4.09.2017 r. prezydent Gdańska wysłał dwa listy w sprawie sytuacji, do której doszło na Westerplatte - jeden do prezydenta Dudy, w którym dziękuje za włączenie się w wyjaśnienie sprawy i drugi do premier Szydło, w którym prosi o wyjaśnienie incydentu. Przypomnijmy, 1.09 podczas obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej pracownica Ministerstwa Obrony Narodowej nie pozwoliła harcerzowi odczytać Apelu Pamięci.

Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prasowy prezydenta Gdańska, w piśmie przysłanym do naszej redakcji poinformowała o kolejnych krokach, które podjął Paweł Adamowicz w sprawie incydentu na Westerplatte.

Czytaj więcej na temat konfliktu podczas uroczystości na Westerplatte [WIDEO, STANOWISKO ZHP, OŚWIADCZENIE MON]

"Nie milkną echa wydarzeń 1.IX na Westerplatte i incydentu jakiego dopuścili się urzędnicy MON oraz Żandarmerii Wojskowej - czytamy w piśmie. - W związku z tym chcielibyśmy poinformować, że dziś Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz wystosował w tej sprawie listy do Prezydenta RP Andrzeja Dudy w którym dziękujemy za włączenie się w wyjaśnienie tej sytuacji, a także do Premier Rządu Beaty Szydło w którym prosimy o wyjaśnienie incydentu w którym brali udział reprezentanci podległego jej resortu MON. Dochodzą do nas z całej Polski głosy osób oburzonych na tak instrumentalne potraktowanie harcerzy a także to, że wojsko polskie nie dotrzymało danego Prezydentowi Gdańska słowa i uzgodnień poczynionych - na własną prośbę - w dniu 31.VIII w przededniu uroczystości.
Dochodzą do nas z całej Polski głosy osób oburzonych na tak instrumentalne potraktowanie harcerzy a także to, że wojsko polskie nie dotrzymało danego Prezydentowi Gdańska słowa i uzgodnień poczynionych - na własną prośbę - w dniu 31.VIII w przededniu uroczystości.
Chcielibyśmy odnieść się także do kilku nieprawdziwych informacji:
1. Pierwsza z nich mówi, że to władze centralne a nie miasto są organizatorem dorocznych obchodów na Westerplatte. To fałsz! Paweł Adamowicz Prezydent Miasta Gdańska od 1999 roku jest organizatorem uroczystości i jej pomysłodawcą. To Prezydent zaprasza na uroczystość i na jego zaproszenie biorą w niej udział przedstawiciele władz państwowych. Harcerze od początku byli współorganizatorami uroczystości i przywrócenia tego miejsca zbiorowej pamięci Polaków.
2. Kolejna nieprawda to informacja, że Prezydent miał zamiar zakłócić przebieg uroczystości i w trakcie odczytywania apelu poległych urzędnicy wyłączyli nagłośnienie. To fałsz! Cała uroczystość była transmitowana i słychać oraz widać, iż nikt z urzędników nie wyłączał nagłośnienia. To, że wojsko z wyprzedzeniem przygotowało niezależne nagłośnienie świadczy o zaprogramowanej intencji niedotrzymania zobowiązań. Możemy więc przypuszczać, że od początku przedstawiciele MON mieli zamiar dokonać zmiany przygotowanego przez nas scenariusza uroczystości. Byli gośćmi, a wymusili rolę organizatora.
3. Nieprawdziwy jest komunikat MON mówiący, iż nagranie obrazuje moment kiedy Apel Pamięci jest odczytywany. To fałsz! Na nagraniu w momencie gdy żandarm blokuje harcerza, a urzędniczka nakazuje mu "Proszę stać" kończy się modlitwa Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. W momencie wyczytywania harcerza przez prowadzącego zostaje on zablokowany, a zamiast niego na mównicę wchodzi żołnierz do którego podchodzi kolejny z własnym przenośnym mikrofonem. Tym samym w komunikacie MON pojawia się kolejna nieprawda, o tym że żołnierz żandarmerii w żaden sposób nie utrudniał osobom przebywającym na Westerplatte udziału w ceremonii. Jak bowiem nazwać inaczej zablokowanie harcerza, który zgodnie ze scenariuszem miał odczytać Apel Pamięci, do czego został wywołany.
4. Zarzuca się nam iż ceremoniał wojskowy wyraźnie mówi że Apel Pamięci może odczytać tylko żołnierz - tyle, że żołnierze sami w trakcie rozmów z nami, zabiegając o wzięcie udziału w uroczystości oraz o to by uwzględnić w Apelu odczytanym na Westerplatte nazwiska Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego i Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką - sami zaproponowali kompromis. To kontradmirał Krzysztof Jaworski wraz z towarzyszącymi mu dwoma oficerami 31.08 rano spotkali się z Prezydentem Pawłem Adamowiczem i podczas tego spotkania mówili, że ceremoniał, że jest rzeczą w pewnym sensie umowną. I przystali na propozycję Prezydenta by to harcerze odczytywali część główna apelu, a żołnierz przywołanie "Stańcie do Apelu" . W ciągu dnia mimo iż wydawało się, że sprawa została definitywnie ustalona próbowano po raz kolejny wpływać na ograniczenie roli harcerzy. Ostatnia rozmowa prezydenta z dyrektorem departamentu Edukacji Kultury i Dziedzictwa Narodowego MON Sławomirem Frątczakiem wydawała się być ostatnią. W rezultacie rozmowy harcerze mieli odczytywać główną treść apelu, żołnierze przywołanie "Stańcie do Apelu" odpowiedź "Chwałą Bohaterom" miała być wypowiedziana wspólnie."

Co się wydarzyło 1.09.2017 r. na Westerplatte?

1 września 2017 roku podczas uroczystości na Westerplatte doszło do incydentu. Pracownica Ministerstwa Obrony Narodowej zatrzymała harcerza, który miał odczytać apel.

- Wojsko złamało dane Miastu Gdańsk słowo! Umówiliśmy się, że Apel Pamięci na Westerplatte przeczyta harcerz. A to harcerze są razem z Miastem gospodarzem dorocznych uroczystości na Westerplatte - napisał prezydent Gdańska na facebooku po zakończeniu uroczystości. - Na tym oburzającym filmie widać, jak przedstawiciel MON Macierewicza blokuje fizycznie harcerza, a przedstawicielka ministra Macierewicza rozkazuje "proszę stać!"

Na stronie internetowej MON 1 września pojawił się komunikat:

"Uroczyste obchody 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, które odbyły się z udziałem najwyższych władz państwowych, Marszałka Senatu RP, Prezes Rady Ministrów oraz Rządu przebiegły zgodnie z ceremoniałem wojskowym.
Jednocześnie informuję, że Żandarmeria Wojskowa realizowała zadania zgodnie z prawem. Żołnierze Żandarmerii Wojskowej w żaden sposób nie utrudniali osobom przebywającym na Westerplatte udziału w ceremonii.
Funkcjonujące w mediach nagrania z części uroczystości obrazują moment, kiedy apel pamięci jest odczytywany.
Anna Pęzioł-Wójtowicz
RZECZNIK PRASOWY MON"

Czytaj również:


78. rocznica wybuchu II wojny światowej na Westerplatte:

[Karol Merk]

Wideo

Materiał oryginalny: Konflikt na Westerplatte. Listy prezydenta Gdańska do premier Szydło i prezydenta Dudy - Dziennik Bałtycki

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obywatel 2 kategorii
To był pokaz siły ze strony MON...patrzeć jak dojdzie do puczu...i przejecia władzy...
g
grafoman
Już oficjalnie się sprzeciwia. Kim jest Adamowicz POwskim szują sam zachował się jak buc ! Koniecznie dąży do podlizania się Niemcom by mu ciepłą posadkę w unii załatwili ,bo w Gdańsku się kończy ,a i prokuratorzy się zmienią to już desperacko wrzeszczy bo przy d**** sztrach !
Dodaj ogłoszenie