Koniec jazdy A2 za darmo

    Koniec jazdy A2 za darmo

    Czesław Wachnik 68 324 88 29 cwachnik@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Jazda za darmo, niestety, długo nie trwała

    Jazda za darmo, niestety, długo nie trwała ©Mariusz Kapała

    Koniec z jazdą za darmo odcinkiem autostrady od Świecka do Nowego Tomyśla, co było możliwe od 1 grudnia 2011. W niedzielę, od godz. 22, zostaną wprowadzone opłaty.
    Jazda za darmo, niestety, długo nie trwała

    Jazda za darmo, niestety, długo nie trwała ©Mariusz Kapała

    Jednak zapłacimy nie za cały odcinek, a tylko za kilometry od Rzepina do Nowego Tomyśla. Ponieważ od Świecka do Rzepina nie ma drogi alternatywnej dla A2 jazda autostradą będzie nadal bezpłatna. Punkt poboru opłat znajduje się na wysokości wsi Tarnawa, na wschód od Rzepina. Tam dostaniemy bilet, który opłacimy zjeżdżając z autostrady lub na bramce pod Poznaniem, w punkcie poboru opłat w Galiszkach.

    Wynika to z wprowadzenia nowych zasad płacenia za jazdę po A2.
    Między Rzepinem a Poznaniem płacimy zjeżdżając na węzłach (podobnie jak we Włoszech) a od Poznania do Konina na bramkach. Stawki? Te też są różne. Od Rzepina do Nowego Tomyśla za samochód osobowy skasują po 20 groszy za każdy przejechany kilometr, a ciężarówki i autobusy po 46 groszy za kilometr. Oznacza to 17 zł dla osobówek i motocykli i 40 zł dla pozostałych pojazdów. Ale takie stawki będą obowiązywały tylko do Nowego Tomyśla.

    Jadący dalej A2 na wschód będą musieli płacić więcej, czyli w przypadku samochodów osobowych ok. 28 groszy za kilometr a niektórych ciężarówek nawet ponad 2 zł za km. Tu przypomnijmy, że wyższe opłaty, o 2 grosze za kilometr, wprowadzono 23 kwietnia. Zamiast 13 zł, kierowcy na każdej bramce muszą zostawiać 14 zł. To średnio 28 groszy za km.

    Pociesza jedynie to, że jadąc dalej a więc w kierunku Warszawy na odcinku od Konina do Strykowa opłata od 12 maja wynosi tylko 10 groszy dla aut osobowych i 5 groszy motocykli. To konsekwencja żądań Komisji Europejskiej. Postawiła ona Polsce ultimatum, albo wprowadzicie niższe opłaty albo będziecie musieli zwrócić setki milionów euro, które Unia dała nam na budowę autostrad.
    Od 12 czerwca trzeba będzie też płacić na A4 między Bielanami Wrocławskimi i Sośnicą pod Gliwicami. Ten zbudowany przed laty odcinek A4 ma 164 km a opłaty w przypadku aut osobowych i innych do 3,5 ton wyniosą 10 gr za 1 kilometr a motocykli 5 groszy. Kierowcy aut osobowych za cały odcinek zapłacą jednak 16,2 zł a motocykli 8,1 zł. Ciężarówki będą rozliczane według systemu Viatoll. Na tym odcinku znajdują się dwa place poboru opłat - w Żernicy i Karwicy oraz 12 zjazdów. Podobnie jak na części A2, także tu wjeżdżając na A4 pobierzemy bilet, a zapłacimy na zjeździe lub w punkcie poboru opłat.
    Trwają rozmowy ministerstwa transportu i prywatnych akcjonariuszy nad wprowadzeniem jednolitego systemu naliczania opłat. I być może jednolitych stawek. Chociaż to drugie jest raczej niemożliwe. Już dziś akcjonariusze Autostrady Wielkopolskiej twierdzą, że stawka 28 groszy za kilometr, pozwala jedynie na zwrot zaciągniętych kredytów na budowę i konieczne inwestycje. Dlatego w przypadku obniżenia opłaty do 20 groszy za kilometr, nie mówiąc już o 10 groszach, brakującą sumę musiałby pokryć budżet państwa.

    Tymczasem obniżenie opłat, a tym samym zwiększenie zainteresowania korzystaniem z autostrad, być może zwiększyłoby zyski? Obecnie, ze względu na wysokie opłaty - autostrady w Polsce są równie drogie jak we Włoszech czy Francji - spora grupa zmotoryzowanych wybiera bezpłatne drogi krajowe i wojewódzkie rezygnując z wybudowanych za duże pieniądze autostrad.


    Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    WARTO WIEDZIEĆ

    PRZEPISY

    PORADY