Konkurują na cmentarzu przed Świętem Zmarłych

KRZYSZTOF ZAWICKI
W spornym pawilonie obok cmentarza w Brzostowie niebawem rozpocznie się handel
W spornym pawilonie obok cmentarza w Brzostowie niebawem rozpocznie się handel fot. Krzysztof Zawicki
- Przy budowie tego budynku omijane jest prawo - mówi Czytelnik. Z kolei w starostwie zapewniają, że wszystko jest zgodne z przepisami.

O sprawie pisaliśmy już 15 sierpnia br. w artykule "Za głębokie wykopy". Chodzi o budowę pawilonu handlowego przy cmentarzu w Brzostowie. Wówczas Czytelnik zgłosił, że inwestycja prowadzona jest niezgodnie z warunkami zabudowy. Obiekt miał stanąć na betonowej posadzce, nie związanej na stałe z gruntem. Wykonawca jednak zrobił fundamenty, których nie wolno mu było zrobić.

Tematem zainteresowaliśmy powiatowego inspektora nadzoru budowlanego Karola Andrynowskiego, który wtedy stwierdził odstępstwa od projektu, ukarał mandatem wykonawcę i nakazał powrót do pierwotnych planów.

Zgodę dostał

Budowa jednak trwała nadal - Obiekt nadal stoi na fundamentach - mówi nasz rozmówca. - Na dodatek w posadzce zabetonowana została studzienka kanalizacyjna. Inwestycja nie ma zgody konserwatora zabytków. Przetarg na dzierżawę tej działki powinien być unieważniony, gdyż złamane zostały jego warunki.

Właściciel nowego budynku, współwłaściciel firmy Olimp Wiesław Spiżewski nie ma wątpliwości, że jest to złośliwe działanie konkurencji. - Ten pan też prowadzi pawilon przy cmentarzu i nie może znieść obok siebie innych handlowców - mówi. - Zapłaciłem mandat, ale przystąpiłem do przeprojektowania budynku. Miesiąc później od powiatowego inspektora budowlanego dostałem zezwolenie. Mam nawet zgodę od właściciela działki, Głogowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Sita, na zabetonowanie studzienki. Zadeklarowałem jednak, że w razie konieczności na swój koszt przekuję posadzkę i studzienkę udostępnię.

Powtórzyć przetarg?

Okazuje się, że konserwator wydał opinię pozytywną. - Dotyczyła ona jedynie zgodności budowy z planem zagospodarowania przestrzennego - informuje konserwator Zdzisław Kurzeja.

Najwięcej wątpliwości budzi sprawa przetargu. - Po mandacie miejsce to powinno wrócić do stanu sprzed rozpoczęcia budowy, a dopiero później starać się o nowy projekt - informuje proszący o zachowanie anonimowości ekspert budowlany. - W tym przypadku inwestycja została zrobiona na fundamentach, których nie powinno być i moim zdaniem były podstawy do unieważnienia przetargu.

Z kolei wątpliwości nie ma szef Sity Antoni Kramarzewski. - Nas nie interesowało, czy budynek będzie miał piwnice czy nie - mówi. - Zależało nam tylko na uzyskaniu korzystnej ceny za dzierżawę terenu.

Ostateczną zgodę wydał K. Andrynowski. Swoją decyzję skwitował krótko: - Zapewniam, że po uprzednim ukaraniu firmy Olimp, teraz jest już wszystko zgodne z przepisami.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

<yogi>
Nasz kochany Głogowki grajdołek.
Nawet ślepy zauważy że chodzi tu o konkurencje,jest wolny rynek trzeba dostosować się do tego że jest czy będzie konkurencja.Co prawda w naszym kochanym Głogowskim grajdołku,są osoby nie chcący konkurencji,z pazerności,bo jak inaczej to określić.Jeżeli ktoś ma dobry towar,ma dobrą cene to nie boi się konkurencji,a gdy z pazerności m\nażuca się ceny z księżyca,to się obawia.Znów pokazuje się prowincjonalizm,niestety Głogów staje się powoli głęboką prowincją a szkoda.
Dodaj ogłoszenie