MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kontrofensywa Ukrainy. Siergiej Ławrow mówi o gotowości do negocjacji. Stawia warunki i oskarża Ukrainę oraz Zachód

OPRAC.:
Adam Kielar
Adam Kielar
JUAN BARRETO/AFP/East News
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że Moskwa nie wyklucza negocjacji z Kijowem, ale jak donosi państwowa agencja TASS, dodał, że „dalsze opóźnianie przez stronę ukraińską skomplikuje porozumienie”. Oskarżył też Ukrainę o „uleganie wpływom Zachodu”.

Takie stanowisko Kremla przedstawił, według słów Ławrowa, sam Władimir Putin, podczas spotkania z kierownictwem Dumy Państwowej oraz liderami frakcji.

– Prezydent powiedział uczestnikom spotkania, że nie sprzeciwiamy się negocjacjom, ale ci co odmawiają, powinni rozumieć, że im dłużej ten proces jest odwlekany, tym trudniej będzie im z nami rozmawiać – wspominał Ławrow.

Wojna na Ukrainie. Ławrow oskarża Zachód

Jak powiedział szef rosyjskiego MSZ, strona ukraińska twierdzi, że rozmawiać będzie dopiero po zwycięstwie i wycofaniu się z ukraińskich terytoriów.

– Wówczas będą chcieli narzucić nam swoje warunki. Są w tym aktywnie wspierani przez Londyn, Waszyngton i Brukselę. Jeśli taki jest ich wybór, to my wiemy jak zrealizować cele naszej „specjalnej operacji wojskowej” (tak kremlowska propaganda określa inwazję na Ukrainę – red.), postawione przez Władimira Putina – powiedział Ławrow.

Te cele musiały być mocno zrewidowane, gdyż ostatnie sukcesy armii ukraińskiej, zwłaszcza w obwodzie charkowskim znacznie zmniejszyły połacie terenów, które rosyjskie siły utrzymują pod swoją okupacją.

Zbrodnia w Buczy. Moskwa czeka na „dowody”

Rosyjski minister odniósł się także do maskary dokonanej przez okupantów w podkijowskich miejscowościach, której symbolem stała się Bucza.

Określił ją, zgodnie z dotychczasową linią propagandy Kremla, mianem „prowokacji” i stwierdził, że wciąż nie podano nazwisk „rzekomych” ofiar najeźdźców.

– Ci którzy zrzucili winę na Rosję, wciąż nie potrafią odpowiedzieć na pytanie o nazwiska osób, które miały być zamęczone przez rosyjską armię – powiedział Ławrow.

Co prawda wiele znalezionych ciał w Buczy i innych podkijowskich miejscowościach nadal nie zostało zidentyfikowanych, to wiele innych udało się rozpoznać i pochować pod nazwiskiem. Według informacji z sierpnia, z około 460 ciał znalezionych w tamtych rejonach, przynajmniej 50 pozostawało niezidentyfikowane.

Atak na Siergieja Skripala

W typowy dla rosyjskich władz sposób Ławrow postanowił też oskarżyć Zachód o unikanie odpowiedzi na „uzasadnione” pytania Rosjan.

– „Uciekają w krzaki”, gdy zadajemy uzasadnione pytania o to, gdzie są Skripale, oraz dlaczego nie przedstawiono żadnych dowodów na rzucane przeciw nam oskarżenia – pytał.

Podwójny rosyjsko-brytyjski agent Siergiej Skripal oraz jego córka Julia padli ofiarą ataku chemicznego w 2018 roku w Salisbury w Wielkiej Brytanii. Dwóch mężczyzn, zidentyfikowanych jako oficerowie rosyjskiego wywiadu GRU, otruło mężczyznę substancją typu nowiczok.

Kreml, ustami samego Ławrowa, odrzucił oskarżenia rządu brytyjskiego o przeprowadzenie tego ataku.

Niedawno Margarita Symonjan, szefowa jednej z kremlowskich tub propagandowych, telewizji RT, w dość jasny sposób zasugerowała, że to Rosjanie mieli być odpowiedzialni za ten atak.

„Na pewno znajdziemy profesjonalistów, którzy chętnie będą podziwiać słynne wieże w okolicach Tallina” – napisała.

Odniosła się w ten sposób do słów z wywiadu z prawdopodobnymi sprawcami ataku na Skripalów, którzy powiedzieli RT, że przyjechali do Salisbury „podziwiać” wieże tamtejszej katedry.

Jej wypowiedź dotyczyła podejrzeń rosyjskich służb, według których zamachowiec odpowiedzialny za śmierć Darii Duginy, córki jednego z ideologów Kremla, Aleksandra Dugina, uciekł do Estonii.

Według nieoficjalnych informacji, Skripalowie po wyleczeniu się ze skutków ataku nowiczokiem, otrzymali nowe tożsamości i pozostają w ukryciu, prawdopodobnie w innym kraju (mówi się między innymi o Nowej Zelandii lub Stanach Zjednoczonych).

Źródła: TASS, i.pl, France 24

lena

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska