Kontrowersje wokół hulajnóg w Zielonej Górze. Są zostawiane na chodnikach, ścieżkach, przy sklepach. Czytelnicy: "Po zmroku zabić się można"

Michał Korn
Michał Korn

Wideo

Zobacz galerię (26 zdjęć)
Hulajnogi elektryczne w Zielonej Górze pojawiły się zaledwie kilka tygodni temu i już wzbudzają niemałe kontrowersje. Mimo to Czytelnicy już nam zgłaszają, że są porzucane na chodnikach, przy sklepach czy rondach, co z kolei blokuje ruch i może stwarzać zagrożenie. W sieci zaroiło się od komentarzy.

Hulajnogi porzucane w Zielonej Górze

- Oho, zaczęło się. Stoi przy Podgórnej. W sumie spoko, że stoi. Równie dobrze mogłaby leżeć - komentuje Czytelnik, który podesłał zdjęcia porzuconej hulajnogi w Zielonej Górze. - Młodzież się bawiła, ale zostawiła. Albo się znudzili, albo się rozładowała. A co, gdyby to działo się po zmroku? Taką przeszkodę w ciemnościach trudno zauważyć - dodaje.

Trwa głosowanie...

Korzystasz z hulajnóg w mieście?

Rozpędzone hulajnogi na ścieżkach i chodnikach

I trudno się z tym nie zgodzić. Z jednej strony elektryczne hulajnogi są ciekawym sposobem poruszania się po mieście, dla niektórych zapewne nowym, ale z drugiej, budzą wiele kontrowersji – począwszy od obawy pieszych i rowerzystów przed rozpędzonymi urządzeniami na chodnikach i ścieżkach rowerowych, a skończywszy na hulajnogach niefrasobliwie porzucanych w przypadkowych miejscach. Na trawnikach, na środku chodnika, na przystanku autobusowym.

Mieszkańcy Zielonej Góry napotkane hulajnogi myśląc, że są po prostu porzucone, zaczęli odnosić, z tym że nie do Biura Rzeczy Znalezionych a na... policję.

W Zielonej Górze porzucają i dewastują rowery. Z hulajnogami będzie podobnie?

W rozmowie z naszym dziennikarzem prezydent Janusz Kubicki przyznał, że jest przeciwnikiem hulajnóg w mieście, szczególnie iż obecnie mamy niemały problem z rowerami na deptaku. Włodarz jest zdania, że Zielona Góra nie jest na tyle duża, aby pojawiły się w niej dodatkowe pojazdy obok rowerów miejskich. Te jednak się pojawiły i nie wykluczone, że ich ilość wzrośnie. Warto zauważyć, że w większych miastach niemal wszędzie jest ryzyko potknięcia się o zawalidrogę w postaci porzuconego jednośladu. Czy Zieloną Górę również to czeka? Patrząc na to, co dzieje się z rowerami miejskimi i takiego scenariusze nie można wykluczać.

- W mieście są od niedawna, ale widzę, że niektórzy zostawiają je, gdzie popadnie. Po zmroku rzeczywiście można się zabić. Moim zdaniem porzucone hulajnogi powinny być zabierane i odwożone na przykład do Biura Rzeczy Znalezionych, skąd właściciel może je odebrać. Przecież to oczywiste, że takie coś zostawione na chodniku czy ścieżce zagraża pieszym i rowerzystom. Nie rozumiem w ogóle jak ktoś może twierdzić inaczej - uważa pan Michał.

Zielonogórzanie porzucone hulajnogi odnoszą na policję

I rzeczywiście mieszkańcy Zielonej Góry napotkane hulajnogi myśląc, że są po prostu porzucone, zaczęli odnosić, z tym że nie do Biura Rzeczy Znalezionych a na... policję. Sytuacja, choć wydaje się komiczna, jest jak najbardziej prawdziwa. Potwierdziła to nam podinsp. Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze. Rzeczniczka policji zaapelowała, aby mieszkańcy jednak pozostawiali hulajnogi tam, gdzie stoją, bowiem nie zagrażają one bezpieczeństwu w ruchu drogowym, gdyż stoją na chodniku. A operator dobrze wie, gdzie one się znajdują, ponieważ są wyposażone w GPS-y.

Hulajnogi. Kto je kupuje, z jaką prędkością jeżdżą, czy są bezpieczne?

Kontrowersji woków hulajnóg - komentarze zielonogórzan

Z jednej strony część zielonogórzan uważa, że hulajnogi zostawione na chodniku, bezpośrednio przed wejściami do budynków lub na ścieżkach rowerowych stanowią zagrożenie dla pieszych, osób niewidomych i słabowidzących oraz rowerzystów. Z drugiej zaś słyszymy zdania, że hulajnogi na chodnikach czy przed sklepami to zjawisko jak najbardziej naturalne. Opinie mieszkańców są zatem podzielone. Jak widzą to zielonogórzanie?

  • Nina:Myślę, że to lepsze niż wdychanie spalin. Może aż tak uciążliwe nie będą. Każda nowość wzbudza kontrowersje.
  • Małgorzata:W dużych miastach nie są problemem. Zielona Góra też się ogarnie. Może nie wszyscy jeszcze o nich wiedzą?
  • Maciek: Jeśli chodzi o hulajnogi, to należy dostosować do nich prawo. Nie może być tak, że taka hulajnoga stoi. One powinny się pojawiać w chwili kiedy jej potrzebujesz. Jest ogromna jak słoń. W dodatku świeci, jak halogeny na stadionach. Hulajnogom mówcie NIE!!!
  • Rowerowe podróże tu i tam: Większą zmorą i przeszkodą są piesi na ścieżkach rowerowych oraz rowerzyści jadący ulicą, kiedy obok jest ścieżka.
  • Ewa:U mnie pod blokiem też stała oparta o drzewo. Myślałam, że ktoś bezczelnie świeci mi w oczy. Kiedy podeszłam, okazało się, że to hulajnoga z włączonym światłem.

[*]Katarzyna:Takie jest założenie funkcjonowania tych hulajnóg. Kiedy dojedziesz do punktu docelowego, to ją zostawiasz w miejscu widocznym dla innych, którzy chcieliby skorzystać. A jeśli się rozładowała to tym bardziej! Nie będzie przecież nikt niósł ich na plecach i w sumie to dokąd miałby ją zanieść? Na komisariat zgłosić? Stoi sobie kulturalnie na chodniku przecież. One nie mają stacji, gdzie trzeba je odstawić.
[*]Przemysław:Dobrze, że są hulajnogi. Mamy XXI wiek. Ja ich nie używam, bo lubię sam używać mięśni, ale nie ograniczam innym. A może kiedyś skorzystam?

Hulajnogi budzą wiele kontrowersji – począwszy od obawy pieszych i rowerzystów przed rozpędzonymi urządzeniami na chodnikach i ścieżkach rowerowych, a skończywszy na hulajnogach niefrasobliwie porzucanych w przypadkowych miejscach.

E-hulajnogi- nowe przepisy, koniec samowolki?

Pewne jest jedno. Trzeba wypracować jakieś wspólne porozumienie i rozdzielić kwestie porzuconej i pozostawionej hulajnogi. Pamiętajmy także o wspólnym bezpieczeństwie. Jeśli hulajnogi można zostawiać na chodnikach, to powinny one stać na skraju, tak, by nie stwarzały zagrożenia. Na pewno nie można ich zostawiać leżących. A jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czkeamy na komentarze!

Jak wypożyczyć hulajnogę w Zielonej Górze? Jakie są kary?

  • Do dyspozycji zielonogórzan na razie 20 hulajnóg. Aby móc je wypożyczyć, trzeba pobrać mobilną aplikację Volt Scooters i doładować konto kwotą 25 zł.
  • Hulajnogę można wypożyczyć skanując aplikację kodu QR, który znajduje się na urządzeniu.
  • Inny sposób? Można ręcznie wprowadzić numer, który znajduje się pod kodem.
  • Wypożyczenie hulajnogi w Zielonej Górze to koszt 2 zł, każda minuta jazdy lub postoju to z kolei wydatek 50 groszy.
  • Hulajnogę możemy zostawić w dowolnym miejscu, ale zwróćmy uwagę, czy nie blokuje ona przejścia, wejścia, itd. Oczywiście mowa jest o chodniku. Nie wolno pozostawiać urządzeń na ulicy.
  • Jeśli zabierzemy hulajnogę do domu lub ją zniszczymy, będziemy musieli zapłacić karę w wysokości 2 tysięcy złotych.

Kontrowersje wokół hulajnóg w Zielonej Górze. Są zostawiane ...

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 października, 11:10, Jednonogi kolarz.:

Hulajnogi służa przedewszystkim żeby wrócić po pijaku z imprezy baru itp. To dlaczego redaktor sie dziwi ze leża gdzie popadnie. Ja osobiście zaparkowałem w fontannie:)

To pewnie dlatego, że masz tylko jedną nogę.

Jak Ci się wiodło z jedną nogą na rowerze - nie wiem. Pewnie podobnie, jak na hulajnodze.

Piszesz, że "zaparkowałeś" hulajnogę w fontannie.

Zapewne wcześniej, i na rowerze i na hulajnodze - niejednokrotnie upadłeś. Najprawdopodobniej na głowę!

G
Gość
3 października, 10:53, Gość:

To, że stoją czy leżą czasami w niewlaściwych miejscach to nie jest wina firmy, ktora to obsługuje a tylko głupoty i prymitywizmy niektorych ludzi! Przeciez nie trzeba mieć moe wioadomo jakiego rozumu aby postawić hulajkę gdzieś w takim miejscu aby nie przeszkadzała. Inna sprawa to zwykla głupota i wandalizm ale od tego jest monitoring za grube miliony i policja!

Niestety, czym żyje nam się lepiej, dostatniej i wygodniej to ludzie stają sie coraz głupsi, prymitywni i po prostu chamscy!

Dokładnie.

Czym dłużej żyje nam się lepiej, dostatniej i wygodniej - tym wyraźniej widać, że wojna światowa (i związana z nią bieda) jest tak samo pożyteczna, jak wiosenne wypalanie traw - z powodu nieuniknionej eliminacji sporej części osobników żywotnych - eliminuje przy okazji całkiem dużo tych najgłupszych i najbardziej męczących innych. ;-)

A żeby nie wdychać spalin, to przecież - żeby nie mnożyć bytów - wystarczy wprowadzić darmową komunikację miejską.

Żeby nie było napadów, rabunków, rozbojów, kradzieży i policji - wystarczy wyeliminować piniądze. Niech pracują automaty i roboty.

A ludzie niech zajmują się powiększaniem swojej wiedzy i opracowywaniem nowych wynalazków i sposobów leczenia chorób - dla dobra innych.

Zamiast spędzać długie godziny w pracy, której nie cierpią, po to by móc kupić rzeczy, których nie potrzebują, aby zrobić wrażenie na tych, których nie lubią...

J
Jednonogi kolarz.

Hulajnogi służa przedewszystkim żeby wrócić po pijaku z imprezy baru itp. To dlaczego redaktor sie dziwi ze leża gdzie popadnie. Ja osobiście zaparkowałem w fontannie:)

G
Gość

To, że stoją czy leżą czasami w niewlaściwych miejscach to nie jest wina firmy, ktora to obsługuje a tylko głupoty i prymitywizmy niektorych ludzi! Przeciez nie trzeba mieć moe wioadomo jakiego rozumu aby postawić hulajkę gdzieś w takim miejscu aby nie przeszkadzała. Inna sprawa to zwykla głupota i wandalizm ale od tego jest monitoring za grube miliony i policja!

Niestety, czym żyje nam się lepiej, dostatniej i wygodniej to ludzie stają sie coraz głupsi, prymitywni i po prostu chamscy!

Dodaj ogłoszenie