Koronawirus w Lubuskiem: Po epidemii nawet marchewkę możemy kupować inaczej. Koronawirus może być bodźcem do zmian

oprac. Zbigniew Borek
Jestem w stanie sobie wyobrazić konsumentów po epidemii rezygnujących z zakupu marchwi, bo sprzedawca nie będzie wiedział, od którego jest dostawcy – pisze dr Piotr Klatta, politolog z Gorzowa. Na zdjęciu: targ przy ul. Owocowej w Zielonej Górze w dobie epidemii. fot. Mariusz Kapała
Danuta z Zielonej Góry, emerytka: Mam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę. Aleksandra Sirowacka, 18-latka ze Strzelec: Ja chcę żyć! Dr Piotr Klatta, politolog z Gorzowa: Jestem w stanie sobie wyobrazić konsumentów rezygnujących z zakupu marchwi, bo sprzedawca nie będzie wiedział, od którego jest dostawcy. Natalia Dyjas, dziennikarka GL: Dopiero świat musiał stanąć na głowie, byśmy zaczęli nazywać ich bohaterami… Czytaj kolejne opinie w redakcyjnym cyklu: Ja, Ty, Pani i Pan(demia).

Danuta z Zielonej Góry, emerytka: Mam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę. Że żyję w jakimś Matrixie, że to koszmarny sen, z którego zaraz się obudzę. Że science fiction... film...

Aleksandra Sirowacka, 18-latka ze Strzelec Krajeńskich: Ja nigdy nie układałam puzzli. Na Ukrainie nie mieliśmy, tu w Polsce zawsze coś ważniejszego się liczyło, a teraz układamy, nawet tata układa, a nigdy nie miał czasu, ciągle był w drodze.

Natalia Dyjas, dziennikarka „Gazety Lubuskiej": Nagle uświadamiamy sobie, jak olbrzymią robotę wykonują nauczyciele. Patrzę na lekarzy, pielęgniarki, ratowników... To kolejna grupa w Polsce tak bardzo przed epidemią niedoceniana.

Dr Piotr Klatta, politolog z Gorzowa: Powinniśmy traktować obecne tragiczne wydarzenia jako gigantyczny katalizator zmian i bodziec, który może pchnąć naszą cywilizację naprzód.

Środa 31 marca 2020
godz. 21.12
2554/43
(potwierdzone przypadki koronawirusa w Polsce/śmiertelne)
DANUTA Z ZIELONEJ GÓRY, EMERYTKA

Jestem spokojna, żyję bez stresu, cierpliwie czekam aż to gówno się skończy. Mam nadzieję, że od lipca wszystko wróci do normy, wtedy znów pojadę do Szwajcarii, gdzie mam świetną pracę

Wiesz... u mnie nic szczególnego się nie dzieje. Mam coś w rodzaju emigracji wewnętrznej. Czytam, na bieżąco śledzę info o korono, wk… się na polityków, żeby się zresetować wychodzę codziennie na szybki około godzinny marsz do pobliskiego lasu. Kontakty ze znajomymi ograniczone także telefonicznie. Nie mam zbytniej ochoty na rozmowy. Z bratem i siostrą co kilka dni przez telefon. Sprawdzamy, czy wszystko ok. Dłużej rozmawiam jedynie z przyjaciółką, która utknęła w Sri Lance i nie marzy jej się powrót do Polski. Starsze małżeństwo vis a vis nie potrzebuje mojej pomocy.

Jestem spokojna, żyję bez stresu, cierpliwie czekam aż to gówno się skończy. Mam nadzieję, że od lipca wszystko wróci do normy, wtedy znów pojadę do Szwajcarii, gdzie mam świetną pracę. Sam widzisz, że nic szczególnego.

Czytaj także

Czwartek 1 kwietnia 2020
godz. 10.22
2554/43
Jeśli nie jest za późno, to możesz dopisać: gdy obserwuję, co dzieje się na świecie i u nas, to mam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę. Że żyję w jakimś Matrixie, że to koszmarny sen, z którego zaraz się obudzę. Że science fiction... film... Wszyscy wyjdziemy z tego poturbowani. Niewątpliwie jednak czasy są ciekawe. Przynajmniej Ziemia od nas trochę odpocznie.

Środa 31 marca 2020
godz. 19.58
2420/36
(potwierdzone przypadki koronawirusa w Polsce/śmiertelne w Polsce)
ALEKSANDRA SIROWACKA, 18-LATKA ZE STRZELEC KRAJEŃSKICH
(rozmowa telefoniczna)

Postępuję, tak mi się wydaje, rozsądnie, jestem bardziej odpowiedzialna niż przed epidemią. Nie wychodzę z domu, a jak muszę, to nawet śmieci wynoszę w maseczce i rękawiczkach. Ja chcę żyć!

Czytaj także

  • Czy epidemia zmieni/zmieniła coś we mnie i w nas, Polakach, Europejczykach, ludziach?
  • Nic nie zmieniła. Większość ludzi zachowuje się głupio, nieadekwatnie do zagrożenia, za dużo jest odruchów paniki, za mało racjonalnego postępowania. Tak jest wszędzie, nie tylko w Polsce: w Chinach, gdzie to się wszystko zaczęło, a potem we Włoszech czy na Ukrainie. Ludzie chodzą do sklepów jakby nic się nie działo. W poniedziałek byłam w sklepie, gdzie niby mieli wpuszczać już tylko po pięć, bo rząd tak kazał, a tam było ze 40 osób. I młodsi i starsi, nawet seniorzy, bez masek, bez rękawiczek. Czytam w mediach i słyszę, że niektórzy wręcz się nie przyznają do tego, że mają gorączkę, choć wrócili z kraju, w którym wirus już dawno jest i jest go więcej niż u nas. Wydaje mi się że ryzykują własnym życiem. Zupełnie tego nie rozumiem. Postępuję, tak mi się wydaje, rozsądnie, jestem bardziej odpowiedzialna niż przed epidemią. Nie wychodzę z domu, a jak muszę, to nawet śmieci wynoszę w maseczce i rękawiczkach. Ja chcę żyć!
  • Jaka będzie po koronawirusie społeczność, w której żyję, pracuję, działam?
  • Mimo wszystko liczę, że każdy, naprawdę każdy z nas wyniesie z tego czasu dobrą lekcję życiową. Że trzeba doceniać swoje życie nie tak „ogólnie”, ale w każdej chwili. Współpracować z innymi, pomagać komu trzeba, być odpowiedzialnym za siebie i za innych. Czy tak będzie, to jednak nie wiem.
  • Czy zrobiłam w epoce koronawirusa coś, o co wcześniej bym się nie podejrzewała?
  • Tak, uczę się zdalnie, trudno się z tym zorganizować. Zakupiliśmy mnóstwo puzzli. Najpierw na 100 elementów, potem na 200, a teraz na 2 tys., naprawdę trudne. Ja nigdy nie układałam puzzli. Na Ukrainie nie mieliśmy, tu w Polsce zawsze coś ważniejszego się liczyło, a teraz układamy, nawet tata układa, a nigdy nie miał czasu, ciągle był w drodze. Gier mnóstwo było w domu, ale nie było czasu zagrać, a teraz z mamą, tatą, Dimą we wszystko graliśmy już po kilka razy.

Czytaj także

Wtorek 31 marca 2020
godz. 19.58
2420/36
(potwierdzone przypadki koronawirusa w Polsce/śmiertelne w Polsce)
DR PIOTR KLATTA, POLITOLOG Z GORZOWA

Po epidemii ludzie będą złaknieni zakupów, spotkań, kina, teatru, zabawy, nowych wyzwań. Spełnienie tych potrzeb będzie wymagało nowych oper, mebli, butów oraz nowych idei

Wszyscy boją się pandemii, ale jeszcze bardziej przerażają jej możliwe skutki ekonomiczne. Ludzie boją się bezrobocia, upadku całych gałęzi przemysłu i potężnego kryzysu finansowego. Ja jednak sądzę, że powinniśmy spojrzeć na obecne tragiczne wydarzenia z innego punktu widzenia i traktować je jako gigantyczny katalizator zmian i bodziec, który może pchnąć naszą cywilizację naprzód.

Z całą pewnością w ciągu najbliższych miesięcy niektóre „stare biznesy” umrą. Ale natura nie znosi próżni i w ich miejsce powstanie wiele nowych i lepszych. Będą elastyczne i bardziej dostosowane do nowych warunków. To, co nowe, z pewnością będzie bardziej zautomatyzowane i zrobotyzowane. Tendencje, które dotychczas występowały w tym kierunku, ulęgną w wyniku epidemii potężnemu wzmocnieniu. Cena robotów i programów automatyzujących jest jednorazowo dość wysoka, ale inwestycja ta szybko się zwraca. Poza tym roboty i automatyzacja zapewniają ciągłość produkcji nawet w przypadku wystąpienia tak nieprzewidywalnych zdarzeń jak epidemia. Robotyzacja nie naraża też życia ludzi.

Istniejące już, ale wciąż dopiero raczkujące nowe trendy w handlu, jak dążenie do sprzedaży produktów lokalnych, o dobrze znanym pochodzeniu i składzie, również ulegną wzmocnieniu i staną się powszechne. Wkrótce, z obawy przed kolejną pandemią, nikt nie kupi produktów spożywczych bez dokładnie określonego składu i konkretnie wskazanego producenta.

Czytaj także

Bezpieczeństwo biologiczne żywności będzie bardzo ważne. Jestem w stanie sobie wyobrazić konsumentów rezygnujących z zakupu np. marchwi, bo sprzedawca nie będzie wiedział, od którego jest dostawcy i jakie stosował on sposoby zabezpieczenia roślin. Podobnie w wypadku zwierząt – z powodu dbałości o zdrowie klienci będą rezygnować z jego spożywania. Sprzedaż mięsa będzie spadać i masowe hodowle będą musiały zejść z rynku. W ich miejsce pojawią się mniejsze, zapewniające produkt tradycyjny i wysoko gatunkowy, zaś technologie informatyczne będą pozwalały dokładnie sprawdzić, jak zwierzęta były karmione i w jakich warunkach żyły.

Rozwiną się nowe gałęzie alternatywnych źródeł energii odnawialnej. Będą bardziej wydajne i pozwolą na autonomiczne zasilanie gospodarstw domowych, bez podłączania ich do sieci. Wzrośnie znaczenie sieci informatycznych oraz łączności. Dominującą rozrywką i źródłem informacji przestanie być telewizja, a stanie się internet. Wzrośnie znaczenie relacji socjalnych utrzymywanych przez tego typu kanał.

Zdalna praca i zdalne kształcenie okażą się dużo bardziej efektywne, przyjazne ludziom i środowisku naturalnemu oraz tańsze niż tradycyjne. Ci, którzy zdecydują się przejść na taki system, będą musieli jednak wypracować zupełnie nowe zasady zarządzania, motywowania i gratyfikowania za pracę, ale nade wszystko nowe struktury zarządzania.

W nowym cyklu "Gazety Lubuskiej" Ja, Ty, Pani i Pan(demia) czytaj:
Co po koronawirusie? Marcinkiewicz, Łazarewicz i inni w specjalnej akcji "Gazety Lubuskiej"

Czy mniejszości chwyci się za mordę? Czy zahibernujemy gospodarkę? Szukamy odpowiedzi w redakcyjnym cyklu: Ja, Ty, Pani i Pan(demia)

Panowie z Kwadratu proszą o drobne. Rząd sam się wyżywi, a pacjenci sami się wyleczą... Czytaj w cyklu Ja, Ty, Pani i Pan(demia)

Koronawirus wykrzesał z nas ogromne pokłady zaradności. Uczniowie tęsknią za szkołą. Nauczyciele chłopcami do bicia?

Epidemia, jak sądzę, nie będzie trwała wiecznie. Po jej zakończeniu ludzie będą złaknieni zakupów, spotkań, kina, teatru, zabawy i nowych wyzwań w pracy. Spełnienie tych potrzeb będzie wymagało nowych oper, płyt, sztuk teatralnych, przepisów kulinarnych, mebli, butów oraz nowych idei.

W dobie obecnego kryzysu okazuje się, że najistotniejszą rolą państwa jest zapewnienie jego obywatelom powszechnej opieki medycznej. W krajach, które nie dysponują takimi systemami lub działają one słabo, będą musiały zajść poważne zmiany. Może to oznaczać ostateczne odejście od liberalizmu.

Sądzę, że w wyniku tego globalnego wyzwania najbardziej skorzystają Chiny. Kraj ten już teraz stanowi źródło inspiracji dla wielu polityków. Należy jednak pamiętać, że nie można się wzorować na wszystkim, co jest obecne we współczesnej chińskiej kulturze politycznej czy w samym społeczeństwie. Europejczycy mają zupełnie inne podejście do wielu kwestii wolności osobistej i podległości władzy niż Chińczycy i wdrażanie tamtejszych rozwiązań, 1 do 1, w Europie wywołałoby, jak sądzę, liczne problemy. Europa będzie natomiast dalej się jednoczyć. Będzie to dotyczyć strefy euro, w której wprowadzona być może zostanie wspólna polityka fiskalna.

Czytaj także

Wtorek 31 marca 2020
godz. 19.25
2420/36
(potwierdzone przypadki koronawirusa w Polsce/śmiertelne w Polsce)
NATALIA DYJAS
DZIENNIKARKA „GAZETY LUBUSKIEJ”

Dopiero świat musiał stanąć na głowie, byśmy zaczęli nazywać ich bohaterami

Obserwuję zmieniający się świat. A raczej świat, który paradoksalnie bardzo ostatnio zwolnił, stanął na głowie. Bo nagle uświadamiamy sobie, jak olbrzymią robotę wykonują nauczyciele i jak bardzo mieli rację, protestując, walcząc o lepsze życie. I jak bardzo ich nie docenialiśmy.

Patrzę na lekarzy, pielęgniarki, ratowników, którzy nie bawią się w tanie sentymenty. Z pokorą, szacunkiem do drugiego człowieka, nakładają rękawiczki, maski, kombinezony i ratują ludzkie życie. Boją się o przyszłość swoich bliskich, codziennie podejmują moralne dylematy: walczyć o zdrowie innych, narażając swoją rodzinę? Ale wybierają misję. Nie czekają na oklaski. I znów, to kolejna grupa w Polsce, tak bardzo przed epidemią niedoceniana. Grupa, która musiała głośno krzyczeć, że zarabia zbyt mało w stosunku do tego, jak wiele poświęca. Dopiero świat musiał stanąć na głowie, byśmy zaczęli nazywać ich bohaterami.

Patrzę na relacje ludzkie. Jak się zmieniają, jak weryfikuje je kwarantanna. I zastanawiam się nad opiniami tych, którzy wierzą, iż świat nigdy nie będzie już taki sam. Będzie. Już wielokrotnie miały nas zmieniać epokowe wydarzenia. Parę miesięcy nie skakaliśmy sobie do gardeł, a potem... wszystko wracało do normy. Podobnie będzie i tym razem. Oglądamy Włochów śpiewających na balkonach, wzruszamy się aktami bezinteresownej pomocy, kłaniamy się w pas tym, którzy na to naprawdę zasługują. Ale gdy świat wróci już na swoje tory, znów zapomnimy o szukaniu w drugim człowieku po prostu człowieka. I żadna pandemia w nas tego nie zmieni.

Akcja „Gazety Lubuskiej”: Ja, Ty, Pani i Pan(demia)
To tylko niektóre wypowiedzi, jakie już zebrałem po rozesłaniu takiej (mniej więcej) wiadomości:
Cześć/witam/dzień dobry. Próbuję jakoś zapisać ten czas, chciałbym więc Cię/Pani/Pana prosić o współudział i odpowiedzi.

  • Czy epidemia zmieni/zmieniła coś we mnie i w nas, Polakach, Europejczykach, ludziach?
  • Jaka będzie po koronawirusie społeczność, w której żyję, pracuję, działam?
  • Jaka będzie Polska, Europa i świat po koronawirusie?
  • Czy zrobiłem/zrobiłam w epoce koronawirusa coś, o co wcześniej bym się nie podejrzewał(a)?
  • Czy coś mnie zdziwiło albo rozśmieszyło?

Możesz/może Pan(i) odpowiedzieć krótko i długo, na jedno pytanie i na każde. Bardzo mi zależy, żeby to Pani/Pan, żebyś to Ty zdecydował (a), jak się przedstawić. Jeśli jeszcze otrzymam od Ciebie/Pani/Pana towarzyszącą fotkę (Twoją/Pani/Pana lub otoczenia, tego, co robisz lub co widzisz), będę tym bardziej zobowiązany/będzie całkiem ekstra. Możesz/może Pan(i) to wysłać np. Messengerem czy na zborek@gazetalubuska.pl, mogę też zadzwonić i odpowiedzi spisać. Proszę tylko o sygnał, czy mogę na to liczyć. Z odpowiedzi Twojej/Pani/Pana, moich Bliskich, Kolegów i Koleżanek, Znajomych, Mniejznajomych, a może i Całkiem Nieznajomych sklecę całość. Mam nadzieję, że sensowną ;)

Wiadomość (dopasowaną do adresata, bez tych wszystkich ukośników) wysłałem do wielu osób. Niektóre z nich już odpisały - odpowiadając na moje pytania albo całkiem według własnego pomysłu. Z niektórymi rozmawiałem telefonicznie albo wymieniałem się wiadomościami na Messengerze. Każda taka wypowiedź czy rozmowa jest dla mnie niebywale ważna. Dzięki wielkie!
A może Ty, Pani i Pan też dacie się namówić?
Zapraszam!
Zbigniew Borek

Koronawirus. Co powinieneś wiedzieć o kwarantannie?

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Lubuskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ogórek

Co do restrykcji wprowadzanych przez rząd, to uważam, że jest to badanie wytrzymałości narodu. Owszem muszą być obostrzenia, reżimy ale bez przesady. Przecież zakaz wstępu do lasu to taki bezsensowny zakaz.

Jeżeli jest zakaz zgromadzeń to jak ktoś zorganizuje piknik w lesie to podpada pod ten zakaz. A tu odpowiedzialność zbiorowa.

To zamknąć sklepy, bo przed sklepami ludzie się gromadzą w kolejce do koszyka. Tylko czekać jak podjedzie agitator i będzie namawiał na wybory i głosowanie na poczcie.

Wziąć koronawirusa głodem. Za trochę przestanie funkcjonować transport towarów. Stanie się to bez woli rządzących ale na ich rachunek.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3