Koronawirus w Lubuskiem. Wicestarosta krośnieński Ryszard Zakrzewski zakażony. Starostwo w Krośnie oraz delegatura w Gubinie nieczynne

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Ryszard Zakrzewski, wicestarosta powiatu krośnieńskiego. Łukasz Koleśnik
Kolejny potwierdzony przypadek koronawirusem w powiecie krośnieńskim. Zakażony jest wicestarosta Ryszard Zakrzewski! W efekce delegatura starostwa w Gubinie została zamknięta już kilka dni temu, a od dziś nieczynne jest również starostwo w Krośnie Odrzańskim. Czy zastępca starosty zachował środki bezpieczeństwa? Z kim miał kontakt?

Zamieszanie z koronawirusem w Gubinie rozpoczęło się pod koniec zeszłego tygodnia, kiedy jeden z pracowników gubińskiej firmy Iwaniccy Meble Tapicerowane zaczął przejawiać nietypowe objawy w postaci utraty smaku i węchu. Badania potwierdziły wystąpienie wirusa. Właściciele zakładu w Gubinie postanowili wstrzymać produkcję, obecnie badani się wszyscy pracownicy.

Kolejny przypadek koronawirusa w Gubinie. Zakażony... wicestarosta!

Od dwóch dni delegatura starostwa w Gubinie jest nieczynna. Taka decyzja została podjęta ze względu na pracującego tam wicestarostę Ryszarda Zakrzewskiego, który miał podejrzenie wystąpienia koronawirusa. Wyniki badań pojawiły się w czwartek, 28 maja. Okazało się, że jest on pozytywny i zastępca starosty krośnieńskiego ma Sars-Cov-2. Tego samego dnia zdecydowano się na zamknięcie starostwa w Krośnie Odrzańskim.



- Pracownicy delegatury, dokładniej wydziałów geodezji oraz budownictwa od dwóch przebywali na odosobnieniu - informuje starosta Grzegorz Garczyński. - Po pozytywnym wyniku wicestarosty wszyscy pracownicy zostali objęci kwarantanną oraz zostaną przebadani na obecność koronawirusa.

Starosta Garczyński już wcześniej podkreślał, że jego zastępca pracował tylko w Gubinie. - Delegatura starostwa w Gubinie jest odseparowana od starostwa w Krośnie Odrzańskim. W placówkach pracują różne zespoły, nie ma "wymiany" pracowników między nimi - wyjaśniał G. Garczyński. - Naczelnicy nie jeżdżą do delegatury, a wicestarosta nie pojawia się w starostwie w Krośnie Odrzańskim.

Nie zmienia to jednak faktu, że wicestarosta mógł spotkać się z wieloma osobami w sprawach służbowych. - Procedura wygląda tak, że to sanepid zbiera wywiad i przygotowuje listę osób, które miały styczność z zakażonym - wyjaśnia G. Garczyński.

Wicestarosta przetransportowany do izolatorium w Żaganiu

Decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej wicestarosta krośnieński został przetransportowany do izolatorium w Żaganiu. Udało nam się z nim skontaktować już po zakwaterowaniu.

- Jak się czuję? Bardzo dobrze - przyznaje R. Zakrzewski. - Nie mam żadnych objawów, nie dokucza mi gorączka, kaszel czy przeziębienie.

Jak wicestarosta mógł "złapać" koronawirusa? - W związku z pandemią od tygodni miałem dyżury wyłącznie w delegaturze starostwa w Gubinie - wyjaśnia R. Zakrzewski. - Do zakażenia mogło dojść po rozmowie służbowej z przedstawicielem poradni psychologiczno-pedagogicznej. W późniejszym czasie u tej właśnie osoby stwierdzono obecność koronawirusa, a na mnie nałożono nadzór epidemiczny. Później było badanie i wyniki testu. Niestety pozytywne.

- Zdecydowanie ograniczyłem kontakty. Nawet moje biuro w siedzibie delegatury jest odseparowane od pozostałych pomieszczeń, więc nawet kontakt z pracownikami był minimalny - wyjaśnia wicestarosta. - Jeśli chodzi o pozostałe kontakty, rozmowy, to przekazałem szczegółową listę do sanepidu. W piątek mają zostać przebadani wszyscy pracownicy delegatury w Gubinie oraz starostwa w Krośnie Odrzańskim.

R. Zakrzewski liczy na to, że następny test wykaże jednak, że tego koronawirusa nie ma. - Wiele zależy też od testu, który zostanie wykonany mojej małżonce. Jeśli okaże się, że go ma, to będę mógł wrócić do izolacji domowej, choć wolałbym jednak, żeby go nie miała - śmieje się wicestarosta. - Mam nadzieję, że pierwsze wskazanie testu było błędne i kolejne wykluczą obecność koronawirusa, bo jak już mówiłem - czuję się świetnie.

- Podchodzę do całej sprawy spokojnie. Może dlatego, że nie mam żadnych objawów - mówi R. Zakrzewski. - Rodzina do mnie wydzwania, ale wszyscy rozumieją sytuację. To mogło spotkać każdego z nas. Zabezpieczajmy się, nośmy maseczki. Nie rozluźniajmy się jeśli chodzi o restrykcje, ponieważ jak widać ten koronawirus wokół nas wciąż jest i taka sytuacja może przydarzyć się każdemu.

Badania pracowników firmy w Gubinie, a także szpitala, DPS w Szczawnie i ZOL-u w Gubinie

W czwartek, 28 maja odbyła się zdalna sesja rady powiatu krośnieńskiego, gdzie zostały poruszone ostatnie sprawy związane z koronawirusem. Swój raport przedstawiła dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krośnie Odrzańskim, Krystyna Pietkiewicz.

- Do tej pory mieliśmy siedem przypadków, wszystkie osoby zostały objęte izolacją domową. Dziś pojawił się ósmy, nie związany z poprzednimi. Przetransportowano go do izolatorium w Żaganiu - informowała K. Pietkiewicz.

Ponadto przekazała, że wciąż trwają badania w gubińskiej firmie, gdzie pojawiło się pierwsze zakażenie koronawirusem. - Najprawdopodobniej dzisiaj zostaną pobrane ostatnie próbki i przebadani będą wszyscy pracownicy. Poza pierwszymi przypadkami, kolejne wyniki były do tej pory negatywne - mówiła dyrektor krośnieńskiego sanepidu. - Poza tym badaniom poddani zostali pracownicy Domu Pomocy Społecznej w Szczawnie, Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Gubinie oraz personel szpitala Zachodniego Centrum Medycznego.

W przypadku gubińskiego ZOL-u wszystkie wyniki były negatywne. - Czekamy jeszcze na informację w sprawie DPS-u, natomiast jeśli chodzi o szpital, to u trzech pracowników potrzebne będzie ponowne badanie, ponieważ wynik nie był rozstrzygający - poinformowała K. Pietkiewicz.

Nie oznacza to jednak, że u tej trójki jest podejrzenie koronawirusa. - Dowiedzieliśmy się z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, że takie sytuacje się zdarzają - mówił członek zarządu powiatu krośnieńskiego, Radosław Sujak. - Prawdopodobnie pobrano za mało "materiału" lub próbka była zanieczyszczona. To normalna procedura - uspokajał Sujak.

Nawet jeśli okazałoby się, że ktoś z personelu szpitala jest zakażony, to osoby z wirusem zostałyby odizolowane, a pracownicy z wynikiem negatywnym mogliby wrócić do pracy. Nie byłoby potrzeby zamykania szpitala. - Jednym z przykładów jest szpital w Ciborzu, gdzie wykryto trzy przypadki zakażenia. Szybko zbadano cały personel i placówka pracuje - informował R. Sujak.

Dyrektor K. Pietkiewicz dodała, że krośnieński sanepid ma obecnie pełne ręce roboty. - Pracujemy non-stop - podkreślała. - Wydaliśmy ponad 300 decyzji, dotyczących m.in. kwarantanny czy izolacji. Musieliśmy też nałożyć 29 kar za złamanie kwarantanny. Przez długi czas byliśmy "zieloną wyspą" i wiele regionów nam tego zazdrościło, ale teraz sytuacja się zmieniła i działamy bez przerwy.

Będziemy informować na bieżąco o rozwoju spraw związany z koronawirusem w powiecie krośnieńskim.

Zobacz też:

Wyrok trybunału ws. aborcji opublikowany

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie