Koronawirus w powiecie krośnieńskim. Pani Bożena z Krosna Odrzańskiego od ponad tygodnia jest na kwarantannie i wciąż nie wykonano jej testu

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Wiele osób przebywających na kwarantannie wciąż czeka na badania. Zachodnie Centrum Medyczne
Do naszej redakcji zaczęli się zgłaszać mieszkańcy Krosna Odrzańskiego, którzy zostali objęci kwarantanną po tym jak wykryto koronawirusa u mieszkanki gminy Dąbie, pracującej za granicą. Wielu pracowników oraz członkowie ich rodzin po kilkunastu dniach wciąż nie mają wykonanego ani jednego badania na obecność koronawirusa. Dlaczego trwa to tak długo?

Nikt nie poinformował o tym, że mieszkanka Krosna jest na kwarantannie

Do naszej redakcji zadzwoniła córka pani Bożeny z Krosna Odrzańskiego. Jak się okazało, podobnie jak mieszkanka gminy Dąbie, u której potwierdzono koronawirusa (24 czerwca została potwierdzona jako 20 przypadek koronawirusa w powiecie krośnieńskim), też pracuje w Niemczech i dojeżdżała do pracy tym samym autobusem.

Rozmowa telefoniczna z panią Bożeną z Krosna Odrzańskiego, która od ponad tygodnia jest na kwarantannie i wciąż nie wykonano jej testu:

- Moja mama trafiła na kwarantannę, ale w ogóle nie została o tym poinformowana przez sanepid - opowiada kobieta.

- Oficjalnie z kolegą z pracy trafiliśmy na kwarantannę tego samego dnia - mówi pani Bożena. - On został powiadomiony, że jest na kwarantannie przed wyjściem na autobus do pracy. To miało miejsce 24 czerwca. Ja przyszłam na przystanek. Nie było praktycznie nikogo. Nie wiedziałam, że jestem objęta kwarantanną. Dopiero właśnie wspominany kolega mnie poinformował. Byłam zdziwiona, bo nikt do mnie nie zadzwonił. Następnego dnia czekałam jeszcze na informację z sanepidu. W końcu sama zadzwoniłam...

lubuskie
  • Zakażonych72 958
    + 175
  • Zmarło1 916
    + 19

12. miejsce pod względem liczby nowych zakażeń.

polska
  • Zakażonych:+6 047(2 824 425)
  • Zmarło:+453(69 445)
  • Szczepienia:+403 398(13 034 348)
więcej
Dane zaktualizowano: 07.05.2021, godz. 10:45, źródło: Ministerstwo Zdrowia

Dopytaliśmy w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krośnie Odrzańskim o ten przypadek. Jak się okazało, była próba kontaktu z panią Bożeną. Kłopot w tym, że pracownicy mieli błędny numer telefonu.

- Kiedy otrzymaliśmy informację o mieszkance gminy Dąbie z pozytywnym wynikiem koronawirusa, to przeprowadziliśmy z nią wywiad epidemiologiczny. Dowiedzieliśmy się, że dojeżdża do pracy autobusem - mówi Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Krośnie Odrzańskim, mgr Krystyna Pietkiewicz. - Musieliśmy ustalić, którym autobusem. Następnie skontaktować się z przewoźnikiem, od którego otrzymaliśmy wykaz osób, które tym autobusem dojeżdżały do Niemiec. Imię, nazwisko, numer telefonu. Dzwoniliśmy do wszystkich. W przypadku pani Bożeny otrzymaliśmy błędny numer...

- Bardzo się cieszymy, że mieszkanka Krosna do nas zadzwoniła, sama się zgłosiła. Poinformowała, że ma inny numer telefonu i teraz jesteśmy z nią w stałym kontakcie - zapewnia K. Pietkiewicz.

Dyrektor krośnieńskiego sanepidu dodaje również, że poinformowanie wszystkich pracowników oraz członków ich rodziny nie jest łatwym zadaniem. - Były osoby, które nie odbierały telefonów lub miały inny numer. W niektórych przypadkach prosiliśmy policję z prośbą o pomoc w skontaktowaniu się z niektórymi mieszkańcami - wyjaśnia K. Pietkiewicz.

Na kwarantannie od ponad tygodnia. Pani Bożena wciąż nie ma wykonanego testu na koronawirusa

Pani Bożena ma 65 lat, więc znajduje się w grupie ryzyka związanej z koronawirusem. Mieszka sama. - Przebywam na kwarantannie od ponad tygodnia. Kontakt z osobą zakażoną miał miejsce dwa tygodnie temu. Do tej pory nie przeprowadzono żadnego badania. Najpierw usłyszałam, że pobiorą mi wymaz 5 lipca. Później, że 3 lipca - opowiada krośnianka.

65-latka była zdziwiona takim działaniem sanepidu. - Od kierowcy autobusu dowiedzieliśmy się, że ta kobieta, u której wykryto koronawirusa, to jeździła z nami już od 16 czy 18 czerwca - mówi pani Bożena. - Tyle czasu i nikt nie przyjechał zrobić mi badań.

Pani Bożena jest poirytowana, ponieważ już słyszała, że wiele osób, z którymi dojeżdża do pracy, m.in. mieszkańcy Zielonej Góry czy Słubic, już dawno mieli przeprowadzone testy, a nawet otrzymali wyniki i zostali zwolnieni z kwarantanny.

- Teoretycznie te osoby trafiły na kwarantannę w tym samym czasie co ja. Oni mają wyniki i już nie muszą siedzieć w domu, a ja wciąż nie doczekałam się na badanie - zauważa pani Bożena.

Krośnianka przyznaje, że chętnie wróciłaby do pracy albo chociaż wyszła z domu. - Cały czas myślę, co można byłoby zrobić na działce - mówi kobieta. - Mieszkam sama, nie mogę nawet śmieci wynieść. Nikogo przecież nie poproszę, bo mogę kogoś narazić na zachorowanie. Chociaż nie czuję, żebym była chora. Ale mogę też przecież przenosić wirusa bezobjawowo. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego tak długo muszę czekać na test.

Kolejni pracownicy i członkowie rodzin dzwonią z pretensjami

W kolejnych dniach zaczęły do naszej redakcji zgłaszać się następne osoby. - Nie tylko pracownicy z Niemiec są uwiązani na kwarantannie, ale również ich rodziny trafiły do izolacji - opowiada Marek Wróbel z Krosna Odrzańskiego. - I wciąż czekamy na badania bądź wyniki. To wszystko trwa bardzo długo.

Inni stwierdzają, że sanepid zwyczajnie nie wyrabia się z pracą, po tym jak ponad 300 osób nagle trafiło na kwarantannę. Są też opinie, że niektórzy po znajomości mają testy wykonywane szybciej i są zwalniani z kwarantanny, a reszta musi czekać. Jaka jest procedura? Dopytywaliśmy w krośnieńskim sanepidzie.

Wykonanie testu jest możliwe dopiero po siedmiu dobach

- Informowaliśmy każdą osobę, że testy można wykonać nie wcześniej niż w siódmej dobie po kontakcie. Przewidziana kwarantanna dla COVID-19 liczy 14 dni, ale zmieniły się przepisy - wyjaśnia dyrektor krośnieńskiego sanepidu, K. Pietkiewicz. - Jeżeli u kogoś zostanie wykonany test i da wynik ujemny, można kwarantannę znieść. Test musi być jednak wykonany nie wcześniej niż w siódmej dobie. Nie oznacza to jednak, że konkretnie w siódmej dobie zostanie on wykonany. Może być w kolejnych dniach.

Pani Bożena mówiła jednak, że miała kontakt z zakażoną już kilkanaście dni temu, więc siódma doba minęła już dawno temu...
- Nie ustalaliśmy dnia kontaktu z osobą chorą. Proszę pamiętać, że pani, u której wykryto koronawirusa, kilka dni jeździła autobusem - podkreśla K. Pietkiewicz. - Nie możemy być pewni z kim miała kontakt i komu mogła przekazać wirusa. Dlatego liczymy doby od momentu ostatniej podróży autobusem, w którym przebywała osoba chora. Niektórzy pracowali krócej, inni dłużej. Pani Bożena była jedną z ostatnich osób, która wracała z pracy 24 czerwca. Jeżeli ktoś jechał tym autobusem ostatni raz powiedzmy 17 czerwca, to miał badanie wykonane wcześniej.

Dyrektor sanepidu dodaje również, że na kwarantannie znajduje się wiele osób i u wszystkich muszą zostać przeprowadzone badania (po wspomnianych wcześniej siedmiu dobach). - 1 lipca wszystkie osoby z kontaktu zostały zakwalifikowane do przeprowadzenia badania - wyjaśnia K. Pietkiewicz. - Mówimy jednak o 130 osobach. Nie było możliwe, aby wszystkim pobrać wymaz. Trzeba pamiętać, że laboratorium też ma ograniczone możliwości. Lista została podzielona. Część osób zostanie zbadani dzisiaj, ewentualnie jutro. Później czekamy na wyniki w formie papierowej. Jeśli są negatywne, to osoby z tym wynikiem mają zniesioną kwarantannę.

Kontaktowaliśmy się ponownie z panią Bożeną. Według najnowszych informacji ma mieć dzisiaj pobrany wymaz i będzie oczekiwała na wyniki badań. - Rozumiem tłumaczenia sanepidu, ale to wciąż nie wyjaśnia wszystkiego. Doszły do mnie informacje o osobach, które po kilku dniach, nie po siedmiu dobach, były już zwolnione z kwarantanny - stwierdza krośnianka.

W sanepidzie podkreślają, że nie ma takiej możliwości i wszystko musi być realizowane według nowych przepisów.

W powiecie krośnieńskim, wraz z pojawiającymi się kolejnymi negatywnymi wynikami testów na koronawirusa, liczba osób na kwarantannie spada. Liczy już poniżej 200. Liczba osób chorych na koronawirusa w powiecie krośnieńskim od kilku dni nie uległa zmianie.

Mieliście podobną sytuację? Dzwońcie i piszczcie do nas: tel. 510 026 973. Mail: Lkolesnik@gazetalubuska.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie