Koronawirus w Zielonej Górze. Zamiast sukien ślubnych szyją maseczki i pościel dla szpitala

kali
Wszystkie ręce na pokład, czyli Atelier Rosa w Zielonej Górze zamiast szyć ślubne suknie szyje maseczki i pościel dla szpitala
Wszystkie ręce na pokład, czyli Atelier Rosa w Zielonej Górze zamiast szyć ślubne suknie szyje maseczki i pościel dla szpitala Archiwum Atelier Rosa w Zielonej Górze
Udostępnij:
Sytuacja jest poważna. Przerażają informacje, że szpitalom zaczyna brakować maseczek, kombinezonów itd. Na szczęście coraz więcej firm i osób chce pomagać w tych trudnych czasach. Wśród nich jest Atelier Rosa w Zielonej Górze. Brawo!

Czytelnicy „Gazety Lubuskiej” Sylwię Marcinak poznali dobrze, bo wygrała plebiscyt Osobowość Roku w kategorii biznes. Zajęła pierwsze miejsce w Zielonej Górze i w całym województwie. Od sześciu lat zajmuje się projektowaniem i szyciem sukien ślubnych, choć wcześniej pracowała w zupełnie innej branży. Po latach postanowiła jednak spełnić swoje marzenia pomagać, uszczęśliwiać młode panny. Bo przecież każda chce w dniu swojego ślubu wyglądać wyjątkowo.

Firma pani Sylwii do tej pory rozwijała się z miesiąca na miesiąc. Aż do czasu, kiedy wszyscy zostaliśmy z każdej strony ograniczeni przez koronawirusa. Ale pani Sylwia nie przestała działać, to nie leży w jej naturze. Firmy nie zamknęła, lecz przestawiła produkcję na szycie maseczek i pościeli dla szpitala.

- Wszyscy wiemy, jak obciążone są teraz szpitale, więc postanowiliśmy działać – mówi Sylwia Marciniak. - Największym bohaterem jest teraz cały personel medyczny i to jemu potrzebne jest ogromne wsparcie. Dlatego pomagamy szyjąc maseczki ochronne oraz komplety pościeli dla Oddziału Ratunkowego Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Czujemy dumę i nie zamierzamy na tym poprzestać!

Właścicielka Atelier Rose jest dumna ze swoich pracowniczek. Panie na co dzień szyją piękne suknie, a teraz z zaangażowaniem przystąpiły do szycia pościeli i maseczek.

- Po umieszczeniu informacji na moim Facebooku, odezwało się wiele pań i zgłosiły swoją chęć pomocy zupełnie bezinteresownie - mówi Sylwia Marciniak. - Szyjemy na większą skalę. Około 1000 maseczek i kilkadziesiąt kompletów pościeli.

Bardzo dziękuję tym wszystkim dobrym duszom, które chciały pomóc naszemu zespołowi. Do każdej z tych pań jeżdżę osobiście i rozwożę materiały do uszycia maseczek i pościeli.
Wielkie brawa dla wszystkich!

ZOBACZ TEŻ

Krzysztof Piwowarczyk z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze

Koronawirus w Lubuskiem. Oddaj krew, bo zaczyna jej brakować...

GDZIE JEST KORONAWIRUS W POLSCE?

Zobacz też: Pierwsze mikroskopowe zdjęcia koronawirusa. Efekt pracy rosyjskich naukowców

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Lubuskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Politycy w studiu i.PL krytykują wpis Sikorskiego o Nord Stream

Materiał oryginalny: Koronawirus w Zielonej Górze. Zamiast sukien ślubnych szyją maseczki i pościel dla szpitala - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie