MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Korupcja za... 300 zł

(ds)
rys. Tomasz Wilczkiewicz
Czy 26 maja w lubuskiej IV lidze doszło do oszustwa?

Wszystko wskazuje, że osoba związana z Celulozą Kostrzyn chciała kupić mecz od Unii Kunice.

Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek Unia była już w trzeciej lidze. Miała ogromną przewagę. Chyba postanowiono skorzystać na tym w Kostrzynie i jeden z działaczy tego klubu chciał załatwić swojej ekipie punkty. Celuloza była wtedy zagrożona spadkiem z ligi.

Odrzucili propozycję
Informację, potwierdzają działacze z Kunic. To z nimi próbowano na początku ustawić mecz.
- Przed pojedynkiem podszedł do nas jeden z działaczy Celulozy i powiedział, że może zapłacić za oddanie meczu - mówi działacz Unii (nazwisko do wiad. red.). - Oczywiście odrzuciliśmy tę propozycję. Powiedział, że w taki razie załatwi to z sędziami.

Ale nie udało się nic wskórać. Unia wygrała 1:0, a mogła dużo wyżej. Arbiter Robert Malewicz otrzymał ocenę 7,8, co świadczy, że prowadził spotkanie rzetelnie.

Obserwatorem meczu był Kazimierz Izowit, którego jako pierwszego nakłaniano do wpłynięcia na wynik. - Przed zawodami podszedł do mnie człowiek z Kostrzyna. Mówił, że chcą wygrać ten mecz. Odpowiedziałem, że mnie to nie interesuje i niech sobie wygrywają na boisku. Widziałem, że potem podszedł do sędziów. Stwierdziłem, że muszę z nimi porozmawiać. Arbitrzy powiedzieli mi, że chciał, aby pomagać jego drużynie. Oczywiście też kategorycznie odmówili. Na pewno nie doszło do żadnego przekrętu. Sędzia prowadził mecz bardzo dobrze.

Arbiter nie chciał wypowiadać się na naszych łamach. - Złożyłem oświadczenie w tej sprawie w LZPN - mówi Malewicz. - Bez zgody prezesa nie chcę i nie mogę udzielać żadnych informacji.

Bez kompromisów!

Jak udało nam się ustalić człowiekiem, który próbował korumpować Unię i sędziów był kierownik drużyny Władysław K. Suma jaką podobno oferował sędziom za ,,ustawienie" meczu to... 300 zł. Próbowaliśmy skontaktować się z nim, ale połączenia były regularnie odrzucane.

Udało się nam porozmawiać z prezesem Celulozy Adamem Wróblewskim, który był bardzo zaskoczony całą sprawą. - Szczerze mówiąc nie wiem o co chodzi - powiedział. - W głowie mi się nie mieści coś takiego. Widziałem jakieś pismo ze związku, ale nie sądziłem, że może chodzić o tak poważną sprawę. Nie wierzę w coś takiego. Jednak jeśli to się potwierdzi, to ten człowiek nie będzie już pracował w klubie. W poniedziałek mamy posiedzenie zarządu i na pewno podejmiemy twardą decyzję. Nie może być kompromisów w takiej sprawie.

A w LZPN nie mają wątpliwości. - Doszło do złożenia propozycji korupcyjnej przez działacza Celulozy - mówi szef Wydziału Dyscypliny Jan Kurłowicz. - Sędzia przysłał obszerne wyjaśnienie. Wezwaliśmy wszystkich na posiedzenie.

KOMENTARZ

Brawa za normalność

W głowie mi się nie mieści takie zachowanie. Gdy wokół toczą się śledztwa w aferze korupcyjnej, a prokuratura wrocławska zamyka kolejnych podejrzanych, na naszym podwórku dochodzi do próby korupcji. Oczywiście kwota, jaką proponowano sędziom jest śmieszna, ale nie w tym rzecz. Szokujący jest sposób postępowania działacza. Gdy nie dało się niczego załatwić z rywalem, chciał dogadać się z sędziami. Taka, jest jeszcze niestety mentalność wielu ludzi futbolu. Cieszę, że zawodnicy Unii, sędzia i obserwator zachowali się normalnie, czyli odrzucili propozycję. A prezesa Celulozy trzymam za słowo. Niech wyrzuci swego kierownika! Takich ludzi należy eliminować ze sportu.

Daniel Sawicki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska