Na konferencję zaproszono m.in. szefów firm, działających na terenie K-S SSE, samorządowców, ekspertów rynku pracy. Rozmawiano o przyszłości stref ekonomicznych w Polsce. Przypomnijmy, zgodnie z obowiązującymi przepisami, mają one być zlikwidowane w 2026 r. - K-S SSE jest jedną ze spółek, które zostały zaproszone do prac w ramach nowego projektu legislacyjnego. Pracujemy w ministerstwie bardzo intensywnie i z całą pewnością mogę powiedzieć, że jeśli ktoś obawia się o przyszłość stref ekonomicznych, to może być spokojny - mówi Krzysztof Kielec, prezes K-S SSE.

- Specjalne strefy ekonomiczne powstawały w zupełnie innych realiach. Tworzono je na konkretnych, dość niewielkich powierzchniach. Tak było w Kostrzynie i Słubicach. Z czasem strefy się rozrastały, teraz swoim zasięgiem obejmują już kilka województw. Jaka będzie ich przyszłość? Jedną z ewentualności jest to, że cała Polska będzie jedną, wielką strefą ekonomiczną. Firmy, które będą chciały się ubiegać o ulgi, będą wówczas musiały spełniać określone warunki - mówi Maciej Guzek, dyrektor w dziale doradztwa podatkowego firmy Deloitte.

Co ciekawe, obecnie do K-S SSE zgłaszają się firmy, które proszą o pozwolenie na działalność na terenie strefy, a nie są zainteresowane ulgami podatkowymi. - Jeśli nie ulgi, to co skłania inwestorów do budowania swoich zakładów na terenie strefy? - pytamy prezesa K-S SSE. - Potrafiliśmy przygotować bardzo atrakcyjne lokalizacje. Jest gotowa infrastruktura, są gotowe udogodnienia komunikacyjne. Pod względem logistycznym, pod względem możliwości produkcyjnych jesteśmy konkurencyjni. Przygotowaliśmy nasze podstrefy bardzo dobrze, dzięki temu są one wybierane przez inwestorów - mówi K. Kielec.

Przeczytaj też: Jakie plany ma nowy prezes KSSSE [WIDEO]