Koszykarki AZS AJP Gorzów z Włoszkami powalczą we wtorek w Rumunii o ćwierćfinał EuroCupu

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Dzisiaj Cheridene Green czeka wiele pojedynków z jej koleżanka z reprezentacji Temi Fagbenle
Dzisiaj Cheridene Green czeka wiele pojedynków z jej koleżanka z reprezentacji Temi Fagbenle Piotr Kaczmarek/AZS AJP Gorzów
We wtorek o 15.00 naszego czasu InvestInTheWest Enea Gorzów, bo pod taką nazwą AZS AJP Gorzów gra w EuroCup Woman, powalczy w Rumunii z włoską Reyer Venezią o ćwierćfinał tych drugi co do rangi i prestiżu rozgrywek w Europie.

– Myślę, że tak dysponowany Gorzów, który za chwilę czeka walka w EuroCupie, nie jest bez szans w pierwszym meczu z Wenecją. Bardzo będziemy Gorzowowi kibicować, bo to też trochę będzie w naszym interesie – mówił tuż po drugim ćwierćfinałowym meczu play offów Energa Basket Ligi Kobiet trener Enei AZS Grzegorz Zieliński, po tym jak PolskaStrefaInwestycji Enea wygrała z poznaniankami w sobotę w hali AJP przy ul. Chopina.

Ten „interes” to wyeliminowanie faworyta z Włoch i kontynuowanie rywalizacji na Starym Kontynencie w czwartek o 18.00 z kimś z pary Lointek Gernika Bizkaia z Hiszpanii lub ACS Sepsi-Sic z Rumunii. Tym samym nasze akademiczki do trzeciego poniedziałkowego spotkania z tymi ze stolicy Wielkopolski przystąpiłyby z całą pewnością dużo bardziej zmęczone niż gdyby nie pokonały Włoszek. Pytanie jedynie, na ile ich ogranie jest możliwe.

– Przed nami bardzo trudny logistycznie wyjazd do Rumunii. Tam fantastyczny zespół włoski z Wenecji, który na 30 spotkań, łącząc EuroCup, ligę włoską i Puchar Włoch, przegrał bodajże jeden mecz z Schio. Doskonały obwód włoski z wielkim potencjałem rzutu za trzy punkty. Nie będzie to łatwe zadanie. Cieszy nas to, że możemy wejść w ten mecz w takim układzie, że mamy dwa zwycięstwa w lidze – powiedział po tych starciach na krajowej arenie szkoleniowiec naszych pań Dariusz Maciejewski.

Faktycznie, Umana Reyer Venezia będzie nie tylko faworytem tej konfrontacji, ale jest również całego EuroCupu. To lider włoskiej ekstraklasy, z dwudziestoma wygranymi i jedną porażką z wiceliderem ze Schio. W ekipie, której opiekunem jest Włoch Giampiero Ticchi, liderkami są jego rodaczki rozgrywająca Debora Carangelo i silna skrzydłowa Martina Bestagno oraz znana z polskich parkietów, m.in. z gry w CCC Polkowice Nigeryjka z brytyjskim paszportem Temi Fagbenle. Pierwszą piątkę uzupełniają dwie inne gwiazdy, jak rzucająca obrończyni z serbskim obywatelstwem Yvonne Anderson oraz środkowa z Litwy Gintare Petronyte. Do tego rewelacyjna podkoszowa z USA Natasha Howard. A skoro jeszcze ten zespół świetnie rzuca za trzy punkty – a z takimi drużynami w tym sezonie AZS AJP ma bardzo duże problemy – to o sukces z wicemistrzem Włoch będzie bardzo trudno.

Kiedyś były podprowadzającymi Stali Gorzów. Zobacz, jak dziś...

Tak mieszka zawodnik Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik, mistrz ś...

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie