Koszykarze Stelmetu Enei BC Zielona Góra zdobyli Superpuchar Polski. Pokonali Anwil Włocławek

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Koszykarze Stelmetu Enei BC Zielona Góra zdobyli Superpuchar Polski. Facebook.com/basketzg
Koszykarze Stelmetu Enei BC Zielona Góra udanie rozpoczęli nowy sezon. Pokonali w Kaliszu drużynę Anwilu Włocławek (75:66) i sięgnęli po Superpuchar Polski im. Adama Wójcika. Przed mistrzem Polski z Zielonej Góry i zdobywcą Pucharu Polski z Włocławka inauguracja rozgrywek Energa Basket Ligi. Stelmet w sobotę (29 sierpnia) pierwszy mecz rozegra na wyjeździe z Treflem Sopot.
  • Ze Stelmetem pożegnał się trener Mariusz Niedbalski.
  • Bardzo słabe statystyki Anwilu i Stelmetu.
  • Kapitan zielonogórzan Łukasz Koszarek MVP spotkania.

Czytaj także

Stelmet Enea BC Zielona Góra – Anwil Włocławek 75:66

Kwarty: 11:18, 19:13, 18:16, 27:19.
Stelmet: Lundberg 14 (3), Reynolds 9, Ponitka 7, Groselle 7, Williams 6 oraz Szymkiewicz 11 (1), Berzins 11 (1), Koszarek 8 (2), Put 2.
Anwil: Booker 25 (1), Radić 10, Zamojski 8 (1), Sulima 7, Green 0 oraz Moore 7 (1), Bogucki 3, Mielczarek 2, Pluta 2, Bussey 2, Lichodiej 0, Tomaszewski 0.

Niespodziewane wieści przed meczem

Zanim doszło do rywalizacji w Kaliszu, zielonogórski klub dość niespodziewanie przekazał informację o tym, że z pracy w Stelmecie zrezygnował asystent trenera Žana Tabaka – Mariusz Niedbalski. Szkoleniowiec za pośrednictwem serwisu basketzg pożegnał się z Zieloną Górą: - Dziękuję trenerom, zawodnikom, działaczom, a przede wszystkim kibicom za wspaniały, choć trudny dla wszystkich sezon. Bycie częścią Stelmetu Enei BC Zielona Góra to był wielki zaszczyt. W następnym sezonie życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia, jestem przekonany, że obecna drużyna również przysporzy wiele radości wspaniałym zielonogórskim kibicom.

Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron, poinformowano, że Mariusz Niedbalski zdecydował się na rozwój kariery trenerskiej w innym miejscu. Zielonogórski klub za pośrednictwem Facebooka przekazał też informację, że zastępca Mariusza Niedbalskiego pochodzi z Hiszpanii, jest już w Zielonej Górze i przechodzi badania na obecność koronawirusa.

Mistrz, mistrz, Stelmet mistrz! Pamiętacie ten wielki triumf...

Słaba gra i fatalna skuteczność

Mecz o Superpuchar przypominał raczej przedsezonowy sparing niż spotkanie o wysoką stawkę. Dwa czołowe polskie zespoły najwyraźniej potrzebują jeszcze sporo czasu, by udoskonalić grę, która ma prowadzić ich do sukcesów m.in. w rozgrywkach Energia Basket Ligi. Tych sukcesów za wiele nie będzie, jeśli Stelmet i Anwil nie poprawią przede wszystkim skuteczności. To, jak kiepsko trafiali do kosza zawodnicy obu drużyn niech zobrazuje kilka danych statystycznych z pierwszej połowy meczu. Celne rzuty z gry – 30 proc. Anwil, 28 proc. Stelmet; rzuty za trzy punkty – 3 celne z 14 prób Anwil, 1 celny z 14 prób Stelmet.

Czytaj także

Do przerwy minimalnie prowadził Anwil

Zielonogórzanie na początku spotkania prowadzili 7:4, ale później długo czekaliśmy aż coś dorzucą do swojego dorobku. Po niemal sześciu minutach punkt z rzutu osobistego zdobył Janis Berzins, ale było wówczas już 18:8 dla Anwilu. Kwarta zakończyła się przy mizernym wyniku z obu stron: 18:11 dla włocławian.
W drugiej kwarcie z kolei koszykarze Anwilu mieli wielkie kłopoty ze zdobywaniem punktów, a do tego chaotycznie rozgrywali swoje akcje. W 12 min jedyną „trójkę” w pierwszej połowie trafił Łukasz Koszarek, a za chwilę sześć punktów z rzędu zdobył Cecil Williams, co sprawiło, że zielonogórzanie objęli prowadzenie 22:20. Później prowadzili nawet sześcioma punktami, ale na przerwę zespoły schodziły przy minimalnej przewadze (31:30) Anwilu.
W trzeciej odsłonie spotkania oba zespoły wciąż walczyły raczej ze swoimi słabościami niż z rywalem. Bardzo niski wynik utrzymywał się, różnica polegała tylko na tym, że na koniec kwarty tym razem nieznacznie prowadził Stelmet (48:47).

Pamiętacie tę radość? 10 lat temu Zastal Zielona Góra awanso...

Przewaga Stelmetu sięgnęła 15 punktów

W ostatniej części pojedynku do zdecydowanej ofensywy przystąpili zielonogórzanie, a przy tym postarali się o trudną do sforsowania obronę. W efekcie zdobyli siedem punktów z rzędu i prowadzili 55:47. Zespół z Włocławka jeszcze tylko przez chwilę próbował coś „ugrać” w tym meczu (55:50 w 35 min), ale na więcej Stelmet nie pozwolił. Mistrzowie Polski w końcówce spotkania coraz bardziej rozpędzali się i na tle rywala już wyraźnie wyglądali na dużo lepsza drużynę. Na półtorej minuty przed końcem meczu – po „trójce” Janisa Berzinsa – wiadomo już było, że zielonogórzanie sięgną po kolejne trofeum, bo ich przewaga sięgnęła aż 15 punktów (71:54). Najbardziej wartościowym graczem (MVP) spotkania został kapitan Stelmetu Łukasz Koszarek.



Trwa głosowanie...

Czy koszykarze Stelmetu obronią tytuł mistrza Polski?

Czytaj także

Takie fajne programy kolekcjonowali kiedyś kibice koszykarzy...

OBEJRZYJ: Co robił Łukasz Koszarek w więzieniu?

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.