Kredyty we frankach. Banki straszą dodatkowymi opłatami

(d-ka)
Ceny mieszkań spadły i w wielu przypadkach ich wartość jest niższa niż kwota zaciągniętego kredytu hipotecznego we frankach.
Ceny mieszkań spadły i w wielu przypadkach ich wartość jest niższa niż kwota zaciągniętego kredytu hipotecznego we frankach. SXC
Udostępnij:
Spłacasz taki kredyt, a pożyczyłeś więcej niż 80 proc. wartości nieruchomości, możesz spodziewać się telefonu z banku.

Pracownik banku może złożyć takim klientom propozycje do wyboru, ale nie do odrzucenia, czyli: dodatkowe zabezpieczenie kredytu, natychmiastową spłatę jego części, ponowną weryfikację zdolności kredytowej czy kolejną wycenę nieruchomości.

Franki tańsze, mieszkania też....

- Myślałam, że skoro płacę regularnie i co do grosza raty kredytu, nie muszę się niczego obawiać, a nawet myślałam, że będą one niższe, bo czytałam, że złotówka cały czas umacnia się - martwi się pani Alina z Bydgoszczy.

To prawda, nasza waluta cały czas zyskuje na wartości. - Sierpniowa rata kredytu we frankach może być z tego powodu niższa o 105 zł - zapowiedział Jarosław Sadowski, analityk z Expandera.

Dodajmy, że mowa konkretnie o kredycie: 300 tys. zł na 30 lat.

Marne jednak z tego pocieszenie, skoro ceny mieszkań spadły i w wielu przypadkach ich wartość jest niższa niż kwota zaciągniętego kredytu hipotecznego.
Dlatego banki znalazły sposób, żeby na tym nie stracić. Twierdzą, że takie praktyki to efekt ograniczeń, jakie nałożyła na nie Komisja Nadzoru Finansowego.
I tak np. telefonu z banku mogą spodziewać się niektórzy klienci PKO BP.

- Zaproponujemy im ustanowienie dodatkowego zabezpieczenia kredytu - informuje Aneta Styrnik-Chaberz biura prasowego PKO BP - Chodzi o sytuację, gdy wartość mieszkania jest niższa niż kwota kredytu. Bank kontaktuje się bezpośrednio z klientami zarówno telefonicznie, jak i pisemnie. Oczywiście, zmiana umowy może nastąpić wyłącznie w formie aneksu.

Ten bank może również zaproponować dodatkową wycenę nieruchomości. Na jakich zasadach? - Aktualizujemy ją porównując ceny statystyczne z rynkowymi. Jeśli klient zwraca się o informacje z tym związane, otrzyma je. W każdej chwili może też dostarczyć nam swoją wycenę, bo na przykład uważa, że jest wyższa, gdyż zainwestował w wykończenie mieszkania - wyjaśnia Styrnik.

Nie zalegasz, masz spokój

Inne banki również dzwonią do klientów? - Polbank przeprowadzał w ostatnim czasie wyceny nieruchomości, ale tylko u tych osób, które nie miały przeprowadzonych przez rzeczoznawców przy podpisaniu umowy - wyjaśniają oficjalnie w biurze prasowym Polbanku (ten bank swego czasu udzielał rekordowo dużo kredytów we frankach). - Robimy to na własny koszt i nie wiąże się to z żadnymi kosztami czy podwyżkami, które mogłyby obciążać klientów.

- Niczego takiego nie robimy - przekonuje Piotr Utrata, rzecznik ING Banku Śląskiego. - Nie dzwonimy, nie wymagamy dodatkowych zabezpieczeń: spłaty części kredytu czy ubezpieczenia. Jeśli oczywiście klient nie zalega ze spłatami.

KNF: Banki mają problem, muszą sobie radzić

Co na to Komisja Nadzoru Finansowego? - Od początku roku obowiązuje rekomendacja S - przypomina Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF. - Niektóre banki, które wcześniej stosowały łagodniejsze zasady, mają teraz jakby podwójne portfele, czyli jeden sprzed rekomendacji, drugi z nowej sprzedaży. Z punktu widzenia zarządzania ryzykiem, podwójne standardy to dla nich kłopot, więc robią przegląd starych kredytów. Część banków może zwrócić się do klientów o dodatkowe zabezpieczenia, jeśli jest to zapisane w umowach kredytowych. Będzie tak w przypadku dużej zmiany wartości mieszkania czy pogorszenia się zdolności kredytowej klienta.

Rzecznik KNF podkreśla, że są też banki, które nie mają takiej możliwości, bo nie zadbały o to w momencie udzielania kredytu. Jeśli jednak zadłużenie znacząco przewyższa wartość nieruchomości, mogą zażądać spłaty części kredytu. - Jeśli bank sporządza nową wycenę nieruchomości, to kredytobiorca ma prawo do takiej informacji, szczególnie jeśli to on za nią płaci - kończy Dajnowicz. 

Pokolenie Z Dobry, ale szybki klient

Wideo

Materiał oryginalny: Kredyty we frankach. Banki straszą dodatkowymi opłatami - Gazeta Pomorska

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
filon
Dobrze, że są chociaż kantory internetowe w których franka można kupić taniej, np. Amronet.pl- tu nawet bez spreadu.
w
waluciak
Kredyty mają wpływ tylko na rynek mieszkaniowy, a nie mają wpływ na hale magazynowe. Wiecie do ilu transakcji w bazach jartomu doszło w tym roku? Liczby są szokujące - najlepsze od lat. Wnioski? W przypadku takich inwestycji decyduje żywa gotówka, a nie jakiekolwiek kredyty. Inwestor musi działać na własnym kapitale.
m
majka8
Ja się o to nie boję. Mam pożyczkę tutaj: jedynatakapozyczka.pl i jestem z niej zadowolona. Znam warunki i koszty więc nie mam się czego obawiać.
K
Kejt
dobrze ze mam konto w aliorze, oni mają przynajmniej swoj kantor kantor
G
Gość
To kłamstwo!!! Polbank łże jak pies, dzwoni również do ludzi którym przeprowadzał wycene na poczatku kredyowania ale przed opinią puliczną, mówi że to tylko taka sobie wycena....
P
Pozyczkobiorca
Do mnie tez dzisiaj dzwonili, i co dalej...
Dodaj ogłoszenie