Krosno Odrz.: Brakuje pracowników do biblioteki

Leszek Kalinowski 0 68 324 88 74 [email protected]
- Bibliotekę w Słubicach zlikwidowano, dlatego teraz czytelnicy stamtąd szukają u nas książek - mówi Alicja Arendarczyk-Szostek
- Bibliotekę w Słubicach zlikwidowano, dlatego teraz czytelnicy stamtąd szukają u nas książek - mówi Alicja Arendarczyk-Szostek fot. Marek Marcinkowski
Pedagogiczna biblioteka ciśnie się w małych pomieszczeniach, za ogrzewanie których płaci… miasto. Jej problemem jest także brak pracownika.

Poszukiwania nie przynoszą skutku.

W budynku przy ul. Chrobrego mieściły się m.in. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, poradnia psychologiczno-pedagogiczna, wydział edukacji starostwa, a także biblioteka pedagogiczna. Dziś pozostała tylko ta ostatnia instytucja. Pozostałe przeniosły się bowiem do nowego Powiatowego Centrum Administracji.

- Budynek był w użyczeniu starostwa, a po wyprowadzce z niego tych placówek, wrócił do nas - mówi burmistrz Andrzej Chinalski. - Wymaga remontu. Biblioteka pedagogiczna pozostanie tam, bo nie mamy innych pomieszczeń.

Poza tym, jak zaznacza burmistrz, ta placówka podlega urzędowi marszałkowskiemu, a nie miastu, które i tak ponosi koszty związane z ogrzewaniem obiektu - ok. 20 tys. zł.

Internet za darmo

Burmistrz przypomina, że kiedyś pedagogiczne biblioteki stanowiły część tych gminnych. Potem je wyodrębniono, a zarządzanie nimi powierzono samorządowi wojewódzkiemu.

- Na północy regionu placówki te zostały zlikwidowane, utrzymują się jeszcze na południu - dodaje A. Chinalski.

Kierowniczka krośnieńskiej biblioteki pedagogicznej Alicja Arendarczyk-Szostek przyznaje, że ze zbiorów korzystają nie tylko mieszkańcy Krosna, ale także Gubina, Cybinki czy nawet Słubic. Nie tylko studenci, lecz także uczniowie i pracujący dorośli.

Wielu z nich bowiem podnosi kwalifikacje i poszukuje odpowiednich książek, by przygotować się do zajęć i egzaminów. Poza tym w bibliotece jest multimedialne centrum, w którym za darmo można korzystać z dostępu do internetu.

Trzeba mieć studia podyplomowe

Problemem jest nie tylko brak miejsc dla 26 tys. woluminów oraz prawdziwej czytelni. Nie ma też chętnych do pracy w bibliotece. Kiedy w ub. r. kierowniczka poszła na urlop zdrowotny, placówka była nieczynna.

- Od dłuższego czasu poszukujemy pracownika na pół etatu. Okazuje się, że nie ma żadnego zainteresowania. Wymóg jest taki, że trzeba mieć ukończone podyplomowe studia z bibliotekoznawstwa - podkreśla dyrektorka Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej Marzena Szafińska-Chadała. - Niestety, nikogo takiego nie możemy znaleźć.

Nie wszystko jednak układa się nie po myśli. Przez lata nie było pieniędzy na remonty. W tym roku udało się pozyskać je z urzędu marszałkowskiego. Biblioteka będzie się też starać - w ramach unijnych programów - o fundusze, dzięki którym przeprowadzi remonty w swoich filiach, a także doposaży je w nowoczesne komputery.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krosnianka

przeciez to jest smieszne!! podyplomowe studia z bibliotekoznastwa?? a kto to studjuje, z takim nastawieniem nigdy nie znajda prcownika i to jeszcze na pol etatu za psie pieniadze hehehe ;p

A
Andrzej

Krośnieńska Biblioteka Pedagogiczna to prawdziwa perełka. Jako student polonistyki odnajdywałem tam książki, których próżno było szukać w Zielonej Górze. Zawsze spotykałem się w niej z życzliwą, profesjonalną kadrą. Serdecznie pozdrawiam Panie bibliotekarki i życzę dalszej, owocnej pracy oraz mnóstwa zadowolonych czytelników!!!

Dodaj ogłoszenie