Krowa na gigancie. Dała nogę, stratowała właściciela i przeraziła druhów

Monika Smól
Monika Smól
Zaktualizowano 
Krowa z Bartlewa była agresywna. Przez sześć godzin nikomu nie dała się złapać. Aż ucieczka ją zmęczyła. Zdjęcie ilustracyjne.
Krowa z Bartlewa była agresywna. Przez sześć godzin nikomu nie dała się złapać. Aż ucieczka ją zmęczyła. Zdjęcie ilustracyjne. pixabay.com
W Bartlewie krowa zaatakowała swojego właściciela. Gospodarz wezwał strażaków, ale i oni rozkładali ręce. Tak była agresywna!

Ponad sześć godzin trwało, zanim agresywne zwierzę zostało doprowadzone do swojej obory. - W takiej akcji jeszcze udziału nie brałem - przyznaje st. aspirant Marcin Kozłowski z PPSP w Chełmnie, który dowodził akcją na miejscu. - Mieliśmy w Bartlewie prawdziwą corridę! 

Strażacy wezwani zostali do gospodarstwa w gminie Lisewo, gdy właściciel nie mógł poradzić sobie z szalejącym zwierzęciem. Wypuścił ją z obory, a jej tak się spodobało, że oddaliła się i nie pozwalała mu na zapędzenie z powrotem. 

 

Corrida na bartlewskich polach
Agresywna krowa stanowiła zagrożenie dla właściciela i osób postronnych. Na niczym spełzły próby doprowadzenia jej do obory przez żywiciela, którego znała. Za radą weterynarza, czekano więc, że w jego obecności zwierzę się w końcu uspokoi. 

Zobacz też: Ile wynosi emerytura rolnicza? Dane dla województw za I kw. 2017

- Jałówka zachowywała się jak byk na arenie - zdradza strażak Marcin Kozłowski, który próbował ja opanować z kilkoma kolegami - jeszcze jednym strażakiem z PPSP i sześcioma druhami z Ochotniczej Straży Pożarnej. - Nie można było się nawet do niej zbliżyć, a co dopiero podejść z uwięzią. Właściciel mówił, że go zaatakowała, gdy tylko do niej podszedł. Po jakimś czasie zorientował się nawet, że ma spuchniętą kostkę, ponieważ przebiegła i stratowała go. A potem uciekła w pole. Mówił, że pojedzie do lekarza, by obejrzał ten uraz. 

Przez gigant jałówki cała akcja się przeciągnęła. W końcu zlokalizowano ją - w rzepaku. - Podjęliśmy kilka prób, aby ją złapać, ale była bardzo agresywna, wyczerpały się już nam nawet pomysły, jak do niej podjeść - relacjonuje chełmiński strażak. - Dopiero, gdy sama straciła siły, to dała się złapać. Wzięliśmy ją za głowę na linę i zaprowadziliśmy do zagrody, gdzie została zamknięta w swoim kojcu. 

W oborze czekało już na nią kilkanaście „koleżanek”. Jałówka urwała się bowiem na wielogodzinny „gigant”. 
 

Agresję mógł wywołać ból lub zmiana ciśnienia
Powiatowy lekarz weterynarii w Chełmnie w gospodarstwie osobiście nie był. - Monitorowałem akcją z odległości, na miejscu był inny lekarz weterynarii - mówi Bogusław Knaflewski, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Chełmnie. - Rzadko mamy podobne wezwania. Przyczyny agresywnych zachowań u zwierząt mogą być bardzo różne: od zmiany ciśnienia atmosferycznego, zmiany otoczenia - a ta jałówka po raz pierwszy wyszła z obory - po schorzenia wewnętrzne wywołujące ból. W tym przypadku sprawa zakończyła się pozytywnie - właścicielowi udało się umieścić zwierzę w oborze. Jałówka jest spokojna i czuje się dobrze. 

Przeczytaj też: Największe targi w województwie już 1-2 lipca. AGRO-TECH 2017 w Minikowie [program]

Strażacy uczestniczący w zdarzeniu podkreślają jego wyjątkowość. - Jesteśmy wzywani do wielu zdarzeń, ale nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się nic podobnego! - mówi Marcin Kozłowski. - Zapamiętam tę akcję, która trwała aż sześć godzin, na pewno, bo to jedno z najbardziej oryginalnych zdarzeń w mojej dotychczasowej służbie. 

 

Wideo

Materiał oryginalny: Krowa na gigancie. Dała nogę, stratowała właściciela i przeraziła druhów - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3