Kto odpowie za fuszerkę na ulicy Wyszyńskiego?!

(tr)
Tak dziś rano wyglądała jezdnia przy zapadniętej studzience na ul. Górczyńskiej. Jeszcze w poniedziałek nierówności były dużo mniejsze.
Tak dziś rano wyglądała jezdnia przy zapadniętej studzience na ul. Górczyńskiej. Jeszcze w poniedziałek nierówności były dużo mniejsze. Tomasz Rusek
Tej nocy ulewa czwarty raz (!) dokonała zniszczeń na ul. Wyszyńskiego. A przecież remont zakończył się tu zaledwie niecałe dwa lata temu i kosztował ponad 20 mln zł. Miasto: - Żądamy napraw gwarancyjnych!

- Na deszcz nie ma co zwalać. Woda asfaltu nie ruszy, jeśli droga jest zrobiona jak trzeba. Przecież kawałek dalej są identyczne górki, nawet bardziej strome: Dekerta i al. Odrodzenia. I co? Tam nic nie zmywa, nic nie faluje - mówił dziś kierowca Krzysztof Jedyniak. Pewnie, że wkurzają go problemy na ul. Wyszyńskiego. - Nowa droga a już trzeba poprawiać. Jaja! - oceniał.

Deszcz narobił tu bigosu we wrześniu 2011 r., potem w maju tego roku, a ostatnio w weekendową noc (pisaliśmy o tym wczoraj w tekście ,,Ulewa zniszczyła drogą za 20 mln zł'') i ostatnią! Zniszczenia z nocy z poniedziałku na wtorek są poważne: zapadła się studzienka, pofalował asfalt. Nie da się tędy spokojnie przejechać, fragment pasa ruchu jest zablokowany, samochody nie mają tu wstępu.
Dziś rano zniszczenia oglądali tutaj wspólnie: wiceprezydent Stefan Sejwa, dyr. wydziału inwestycji Jolanta Paduch oraz przedstawiciel inżyniera kontraktu. - Jest źle. Najgorzej wyglądają studzienki. Ta w ul. Górczyńskiej, która pofalowała nam jezdnię, to jeszcze mały problem. Gorzej, że zniszczona jest też ta na samym rondzie - mówił nam po wizji lokalnej wiceprezydent.

Co na zarzuty miasta odpowiadał dziś Polimex - Mostostal? Z jaką uczelnią miasto podpisało umowę na ekspertyzę? Czytaj w środowym wydaniu ,,GL''

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
artur
Pan prezydent na zarzuty że działa na szkodę miasta,jak mantrę, powtarza,że jest niewinny.Ba,wszem i wobec oznajmia światu i gorzowianom,że wprost przeciwnie działa wyłącznie... dla dobra miasta i jego mieszkańców!Nie potrzeba śledztwa prokuratorskiego i wyroku sądu (które przecież zdaniem prezydenta są tylko zwykłą nagonką),by bez dostępu do dokumentów,lecz tylko na podstawie lektury prasy stwierdzić,że wiele działań lub zaniechań prezydenta i podległego mu magistratu ma znamiona działań wysoce szkodzących miastu.Wystarczy wymienić tylko kilka:
- nieprzejrzyste procedury wyłaniania wykonawców miejskich inwestycji,niekorzystne ,bądź nie zabezpieczające dostatecznie interesy miasta umowy /min. pozbawienie miasta 6 mln zł mimo zerwania umowy przez wykonawcę , co w konsekwencji spowodowało wzrost inwestycji o ca 80 mln zł,za co nikt nie poniósł karnej,a nawet służbowej, odpowiedzialności !/,
- faworyzowanie od lat jednego, nie do końca solidnego i wyjątkowo drogiego, wykonawcy /bądź firm powiązanych z nim kapitałowo i biznesowo/ mimo,że niemal każda inwestycja realizowana jest z opóźnieniem,z "niespodziewanym" wzrostem kosztów /aneksy do umów/ i z licznymi usterkami oraz wadami,
-zakulisowa, "na gębę" /nie do wyegzekwowania/ umowa z nabywcą gruntu przy ul.Przemysłowej, w wyniku której , jak zapewniali w mediach urzędnicy,w rozliczeniu za niską cenę transakcji,miał on wybudować tu obiekt kultury,
- nie wyegzekwowanie do tej pory/czyżby zaniechanie egzekucji?/ ca 3 mln renty planistycznej należnej miastu od właściciela gruntu przy Myśliborskiej ( a jak się ma sprawa egzekucji wyrzuconych w błoto100 tys,zł za niezrealizowaną umowę przez 50cent?)
- przegrane procesy sądowe przez miasto z powodu błędów urzędniczych i kiepskiej jakości usług prawniczych,
- szkodząca miastu polityka finansowa i inwestycyjna polegająca na budowaniu drogich,drugiej kategorii potrzeb obiektów,kosztem zaniedbania najistotniejszych, nawet podstawowych potrzeb remontowych,infrastrukturalnych i służących poprawie życia w mieście, co czyni je zaściankiem, bez perspektyw dla młodego pokolenia,.
-szkodząca miastu nietransparentna (ale mocno pokrętna!)polityka doboru kadr w magistracie i firmach komunalnych na zasadzie BMW (bierny,mierny,wierny),co przekłada się na stagnację, bylejakość i brak koncepcji rozwoju miasta.
To tylko margines,czubek góry szkód poczynionych miastu i mieszkańcom.Radni,którzy mają powinność monitorowania działań prezydenta i dostęp do dokumentów ,przy odrobinie dobrej woli,z pewnością mocno rozbudują powyższą listę.
Życząc tak po ludzku panu prezydentowi,by łaskawie potraktowała go Temida i cieszył się zawsze wolnością,nie sposób apelować,by już wreszcie przestał działać dla takiego -jak według jego mniemania-dobra miasta.Bo zdroworozsądkowo myślący gorzowianie chyba mają już tego swoistego dobra w nadmiarze!
o
obyw.Te
Najważniejsze jest jednak pytanie:dlaczego każda gorzowska inwestycja to zbiór wyjątkowo wysokich cen,nie dotrzymanych terminów,nie kończących się usterek,niedoróbek i partactwa?Czy czasami odpowiedź nie tkwi w nazwie firmy arcy szczęśliwie "wygrywającej" wszystkie niemal przetargi /oczywiście tylko na te milionowe inwestycje/ i innych firm- niby obcych,ale dla zorientowanych -powiązanych biznesowo lub kapitałowo z ulubionym wykonawcą prezydenta?oczywiście prezydent jest w porzo,bo jak mówi... on nie uczestniczy w komisjach przetargowych,więc nic nie może...Nieroztropny powie: no niby prawda,ale do czorta,to kto rządzi tym miastem, kto zarzadza te przetargi i dba,o to by oferta była przygotowana nie pod konkretnego misia,lecz dotarła do szerokiego kręgu wykonawców,kto w końcu powołuje te komisje tak kiepsko dbające o interes miasta i ślepe na wykonawców,których oferty już dawno -przy minimum przyzwoitości - powinny być odrzucane ze względu na brak zaufania do niesolidnego od lat wykonawcy?!!!
S
Sołtys
Spawa zostanie wytłumiona i zamieciona jak zwykle POd dywan ?
d
david
nad czym tu deliberować???dlaczego rozpadła sie akurat nowa częsć drogi i nowo wybudowane rondo???bo spieprzyli krótko mówiąc,jakoś dawna wyszyńskiego nie spłyneła,maąło tego nidy nie było podobnych problemów z tą drogą....ale nie miasto potrzebuje ekspertyz i innych rzeczy.....i zanająć życie gwarancja się skończy i znów miasto zapłaci za naprawę....żenada.
Dodaj ogłoszenie