Kto pamięta świebodzińską galę, na której Robert Żytkiewicz wywalczył pas Mistrza Świata WKN! [ZDJĘCIA]

Wiesław Zdanowicz
Wiesław Zdanowicz
Relacja fotograficzna z I Międzynarodowej Gali Sportów Walki 2010 w Świebodzinie
Relacja fotograficzna z I Międzynarodowej Gali Sportów Walki 2010 w Świebodzinie Wiesław Zdanowicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Przed sobotnią, 23 marca, Galą Boksu Zawodowego "Świebodzin Boxing Night", podczas której wystąpią bokserzy z wielu stron Polski i nie tylko zaproszeni przez Pawła Strykowskiego, przypominamy wydarzenie sprzed dziewięciu lat. Iron Warriors Night, czyli I Międzynarodowa Gala Sportów Walki, zorganizowana przez stowarzyszenie Aktywni2010, odbyła się w tym samym miejscu w miejskiej hali sportowej w Świebodzinie. Imprezie poświęciliśmy wówczas wiele uwagi w wydaniu Dzień za Dniem nr 47/2010. Poniżej relacja z tamtego wydarzenia.

Niewiele osób pamięta ligowe walki bokserskie toczone w latach pięćdziesiątych na ringu w starym domu kultury, w których uczestniczył m.in. honorowy obywatel naszego miasta - Zbigniew Szarek, ekspięściarz Nielby Wągrowiec. Po niemal pięćdziesięciu latach do tej dobrej tradycji nawiązali działacze świebodzińskiego Stowarzyszenia Aktywni 2010 organizując w Świebodzinie I Międzynarodową Galę Sportów Walki WKN.

O takiej imprezie od dawna marzył jej główny bohater - świebodzinianin Robert „Żytko” Żytkiewicz, który już trzykrotnie zabiegał o zorganizowanie gali w Świebodzinie. Wcześniej sztuka ta udała się na naszym terenie jedynie Tomaszowi „Maku” Makowskiemu, który stoczył już dwie walki w Nowej Soli podczas imprez, które zorganizował.

Gala, którą na naszych łamach zapowiadaliśmy od dawna, odbyła się w piątek 19 listopada 2010 roku w miejskiej hali sportowej OSiR-u. Dzień wcześniej zawodnicy polscy, słowaccy, czescy, a także Egipcjanin Ayman Hossam Eldim i rywal naszego Żytka z Portugalii - Josa „Bogas” Olivieira Bogao, spotkali się w ośrodku wypoczynkowym Ryszarda Skonieczka „Martinez” w Lubrzy, gdzie odbyła się ceremonia ważenia uczestników piątkowych walk. Nad jej przebiegiem czuwał osobiście prezydent Polskiej Federacji WKN, promotor Cezary Podraza.

Wieczór w hali zapowiadał się bardzo atrakcyjnie, tym bardziej, że dopisała publiczność w ponad tysiącosobowej obsadzie. Tego zapewne nikt się nie spodziewał, ale i się nie zawiódł. Impreza została przygotowana i przeprowadzona w godny naśladowania profesjonalny sposób. Walkom towarzyszyły w przerwach występy tancerek, tancerzy i pokazy sztuk walki w wykonaniu zespołów z Żagania.

Imponująca była także oprawa sportowego wydarzenia – prezentacja zawodników, hymn zaśpiewany przez solistkę Adriannę Wilke, piękności wprowadzające z flagami zawodników i przypominające tablicami z numerem rundy kolejne odsłony pojedynków, a w końcu żywo dopingująca publiczność, wśród której nie zabrakło prezydenta World Kickboxing Network - Francuza Stephane Cabrera, marszałka województwa lubuskiego Marcina Jabłońskiego, wiceburmistrza Krzysztofa Tomalaka i starosty Zbigniewa Szumskiego, który galę oficjalnie otworzył.

Po każdej z walk następowało ogłoszenie werdyktu, wręczenie pucharów, których dokonywali m.in. właściciele przedsiębiorstw, którzy sponsorowali imprezę.
W pierwszym starciu naprzeciw siebie stanęli Wojciech Panasiuk i Adrian Woszczyk. Była to walka bokserska w kat. wagowej + 90 kg. Już po dwóch minutach została rozstrzygnięta. Adian Woszczyk z Obry Zbąszyń po ciosie w brzuch był liczony i nie podjął już walki. Zwycięzcą został Wojciech Panasiuk z zielonogórskiego klubu Jedi Boxing.

Następnie przed publicznością zaprezentowali się w formule Muay Thai Krzysztof Kaczmarek i mistrz Czech - Petr Zelina. Walka mogła się podobać dzięki postawie Czecha, który godnie przetrzymał ciężką próbę przez trzy rundy, ulegając Kaczmarkowi.

Trzecią walkę koncertowo wygrał wychowanek R. Żytkiewicza, Sławomir Przypis, który zmierzył się ze Słowakiem Andrejem Turko. Wymiana ciosów nie trwała długo – po kilkudziesięciu sekundach rywal Sławka leżał na deskach, a zwycięzca otrzymał puchar z rąk Janusza Marcinkiewicza i ogromne brawa ze strony publiczności.

Kolejny pojedynek wieczoru w formule Full Contact rozstrzygnął na swoją korzyść Szymon Wąs, mający już na swoim koncie tytuł mistrza świata WKN, który wyraźnie pokonał na punkty Słowaka Pavla Vasko, chociaż w ostatnich sekundach był też niespodziewanie liczony.

Kto pamięta świebodzińską galę, na której Robert Żytkiewicz wywalczył pas Mistrza Świata WKN! [ZDJĘCIA]

W piątej walce, prowadzonej w formule Low Kick, mistrz świata WKN, Eliasz Jankowski z Legnicy nie dał żadnych szans Andrejowi Moravkowi ze Słowacji, którego znokautował już w pierwszej rundzie.

Następna walka pomiędzy młodzieżowym mistrzem Polski, Przemkiem Lisem z Poznania i Egipcjaninem Aymanem Hossamem Eldim zakończyła się równie szybko. Już na początku drugiej minuty egzotyczny międzynarodowy mistrz Polski WKN leżał na deskach. Niezbędna okazała się pomoc medyczna. Egipcjanin został zniesiony z ringu na noszach, z rozpoznanym złamaniem nogi.

Czytaj również: Szaranowicz żegna się z zawodem

Główne walki wieczoru wiązały się z uzyskaniem prestiżowych tytułów. Pierwszą z nich, o tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski WKN w formule Muay Thai, stoczyli Michał Szmajda i Słowak Igor Danis, który w ostatniej chwili przed rozpoczęciem gali zastąpił wcześniej planowanego do tej walki - Petra Zelinę. Walka była wyrównana i podobała się widowni, tym bardziej, że tytuł przypadł Michałowi.

Przedostatnia walka wieczoru rozgrzała zebraną w hali publiczność. Wystąpił w niej wspominany wcześniej nowosolanin - Tomasz „Maku” Makowski, który za rywala miał Słowaka Roberta Jurcka, w ostatniej chwili zgłoszonego za Tomasa Gasperana. Ten pojedynek trwał całe trzy rundy i szalenie podobał się publiczności, bowiem obaj zawodnicy prowadzili otwartą walkę, okładając się równo i bezlitośnie. Ostatecznie jednak „Maku” wygrał jednogłośnie na punkty, zdobywając pas Międzynarodowego Mistrza Polski WKN w formule Muay Thai.

Wszyscy czekali jednak niecierpliwie na pojedynek o tytuł Mistrza Świata WKN (formuła Low Kick, kat. wag. 66,7 kg), w którym zmierzyli się świebodzinianin Robert Żytkiewicz i Portugalczyk Jose „Bogas” Olivieira Bogao. Pięciorundową walkę poprzedziło odegranie hymnów Portugalii i Polski. Obaj zawodnicy nie zawiedli.

Portugalczyk okazał się wyjątkowo odpornym na wszelkie ciosy przeciwnikiem i sporo zadawał ich naszemu „Zytkowi”. Ostatecznie po imponującej wymianie ciosów na punkty zwyciężył Robert Żytkiewicz i został na oczach naszej publiczności Mistrzem Świata WKN! Zdobyty przez świebodzinianina tytuł jest największym osiągnięciem w jego karierze – spełnieniem sportowych marzeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie