MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kto zapłaci?

DARIUSZ BROŻEK
Za seniorów i osoby niepełnosprawne kierowane do placówek opiekuńczych muszą obecnie płacić rodziny lub władze samorządowe. Ale nie chcą tego robić.

W powiecie międzychodzkim są dwa domy pomocy społecznej - w Piłce Zamyślinie i w Łężeczkach. Nowe przepisy regulujące sprawy odpłatności za pobyt miały być lekiem na finansową zapaść tych placówek. Jak zgodnie twierdzą samorządowcy i dyrektorzy, będą jednak przysłowiowym gwoździem do ich trumny.
- Do końca roku placówki były finansowane z dwóch źródeł. Lwią część pieniędzy otrzymywały z budżetu centralnego, ale dyrektorzy mieli też prawo zabierać mieszkańcom 70 proc. ich stałych świadczeń, czyli rent i emerytur. Pieniędzy brakowało, dlatego domagaliśmy się nowych rozwiązań. Nie sądziliśmy jednak, że ministerstwo obarczy tym zadaniem samorządy - mówi wicestarosta Jędrzej Schubert.

Kto zapłaci?

Teraz wszystkie nowe osoby kierowane do DPS-u muszą oddawać ustawowe 70 proc. świadczeń, ale pozostałą część kosztów ich pobytu muszą opłacać albo rodziny, albo władze samorządowe. - Chodzi o spore pieniądze, bo koszt miesięcznego pobytu w naszej placówce wynosi 1,9 tys. zł - podkreśla dyrektor placówki w Piłce-Zamyślinie Mieczysława Pakuła-Pięta. Jeśli dany mieszkaniec ma rentę socjalną w wys. 418 zł, można mu zabrać około 300 zł, pozostałe 1,6 tys. zł powinni zapłacić krewni. Jeśli nie ma rodziny i stałych dochodów, to taka osoby powinna być kierowana przez władze gminy, na której terenie jest zameldowana. Problem w tym, że rodziny są zbyt biedne, a tylko nieliczne samorządy przewidziały takie wydatki w swoich budżetach.
Gminy obarczono nowym zadaniem, ale zapomniano o pieniądzach na jego realizację - stwierdza burmistrz Roman Musiał. - Jeśli zajdzie taka potrzeba, w budżecie podlegającego nam ośrodka pomocy społecznej wydzielimy jakąś pulę pieniędzy - mówi. - Musimy jednak dokładnie przeanalizować ewentualne wydatki. Być może wynajęcie opiekunki jest tańsze niż pobyt danej osoby w DPS-ie.
Wicestarosta obawia się sytuacji, że argumenty ekonomiczne mogą okazać się ważniejsze od dramatów osób bezdomnych, z obniżoną sprawnością psychiczną i ruchową, wymagających stałej opieki.

Prawo rynku

- Za kilka lat może się okazać, że będziemy mieć placówki odpowiadające europejskim standardom i bardzo dobrze przygotowana kadrę, ale DPS-y będą puste. Mieszkańcy wymrą, bo takie jest prawo natury, a nowi nie będą przyjmowani, bo rodzin i gmin nie będzie na to stać. Runie cały system opiekuńczy - ostrzega J. Schubert.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska