Kto zastąpi wojewodę Jabłońskiego?

Paweł Kozłowski 95 722 57 72 pkozlowski@gazetalubuska.pl
Marcin Jabłoński rozpoczyna pracę w ministerstwie spraw wewnętrznych.
Marcin Jabłoński rozpoczyna pracę w ministerstwie spraw wewnętrznych. Jakub Pikulik
We wtorek Marcin Jabłoński rozpoczyna pracę w ministerstwie spraw wewnętrznych. Również we wtorek teoretycznie powinniśmy poznać nazwisko jego następcy. Od 22 marca północ mocuje się z południem. Silniejszy postawi na swoim?

- Będziecie reprezentantami rządu w swych regionach. Musicie być niezależni wobec partii politycznych, do których należycie lub należeliście oraz wobec środowisk politycznych - mówił 12 grudnia 2011 r. premier Donald Tusk, powołując nowych wojewodów. Wśród nich był Marcin Jabłoński. Szef rządu zaskoczył część środowiska politycznego w województwie. Wydawało się, że Jabłoński - który stracił miejsce w urzędzie marszałkowskim i nie dostał go na liście wyborczej do parlamentu - został wysłany w polityczny niebyt. Jego nominację niektórzy z polityków odebrali jako stworzenie przeciwwagi dla wpływów przewodniczącej lubuskiej Platformy Bożenny Bukiewicz z Zielonej Góry.

Jabłoński wojewodą nie był nawet 1,5 roku, ale w tym czasie udało mu się odnieść kilka znaczących sukcesów. To m.in. bezproblemowe przejście Lubuskiego na telewizyjne nadawanie cyfrowe czy wprowadzenie nowatorskiego projektu informowania mieszkańców o zagrożeniach z wykorzystaniem ekranów telewizora. - Dobrze przygotowany merytorycznie oraz do pracy w sferze publicznej. Kompetentny. Nie podejmuje pochopnie decyzji, ale z rozwagą i w sposób zdecydowany - opisuje Jabłońskiego poseł PO z Zielonej Góry Waldemar Sługocki, który współpracował z nim jeszcze w urzędzie marszałkowskim.

- Ma bardzo dużą wiedzę. W samorządzie przeszedł przez wszystkie szczeble. Znakomicie radził sobie także wizerunkowo - mówi o były już wojewodzie burmistrz Lubniewic Tomasz Jaskuła.
Z drugiej strony po Jabłońskim "pozostanie" wojna o terminal ze starostą powiatu słubickiego Andrzejem Bycką, z którym kiedyś łączyła go zażyłość (Bycka powierzył mu funkcję dyrektora szpitala w Słubicach) oraz kupiony za ponad 140 tys. zł do urzędu peugeot 508 gran turismo. Na przełomie roku do premiera dotarł też list podpisany przez ośmiu z 12 lubuskich starostów, który zarzucili wojewodzie m.in. ingerowanie w sprawy samorządów. Później prawie wszyscy odwołali swe skargi. Trudno nazwać współpracą chłodne stosunki, jakie zapanowały pomiędzy jego urzędem a władzą samorządową i politykami PO z południa. Wyraz temu Jabłoński dał na twitterze po lekturze artykułu w "Gazecie Lubuskiej" o jego powołaniu do ministerstwa. - (...) T. Możejko (przewodniczący sejmiku lubuskiego - dop. red.) znów się cieszy... A jutro pewnie doda, że o to zabiegał - wrzucił na popularnym komunikatorze Jabłoński, dodając "uśmieszek". Tyle że o "cieszeniu" mówiła dla gazety poseł z Gorzowa Krystyna Sibińska, a nie Możejko. Wiceminister nie wczytał się dobrze, a jego wpis szybko podchwycili znajomi z facebooka.

Były wojewoda będzie jednym z trzech podsekretarzy stanu, czyli tzw. wiceministrem niekonstytucyjnym. Ale za to w bardzo ważnym resorcie. Jednak poseł PiS z Gorzowa Elżbieta Rafalska zauważa, że jego przenosiny do Warszawy mogą osłabić jego pozycję w województwie. - W kontekście budowania swej pozycji politycznej w regionie, wojewoda stoi w lepszych blokach startowych - mówi obrazowo Rafalska, była wiceminister pracy - Praca w ministerstwie to ciężka służba państwu.

Silna rywalizacja o wpływy w lubuskiej PO za czasów wojewodowania Jabłońskiego jeszcze bardziej pogłębiła podział w partii. Kto zostanie jego następcą? Od momentu, kiedy Jabłoński dostał ministerialną nominację trwa próba sił pomiędzy północą i południem. Wśród kandydatów wymienia się m.in. poseł Sibińską. Sługocki podkreśla, że o wyborze powinny decydować kompetencje. - Osoba przygotowana, z doświadczeniem, decyzyjna, obyta w świecie publicznym. Nie bojąca się konfrontacji z samorządowcami, a jednocześnie która swobodnie będzie się poruszać po korytarzach warszawskich ministerstw - takie cechy według byłego wiceministra rozwoju regionalnego i posła Platformy powinien mieć nowy wojewoda.

Wojewoda jest przedstawicielem rządu w regionie. Odpowiada m.in. za służby mundurowe, ratownictwo medyczne i działania w sytuacjach kryzysowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie