Łatwiej współpracować

LESZEK KALINOWSKI (68) 324 88 74, [email protected]
Udostępnij:
Ogłoszenie o pracy znaleźli w internecie. Zachętą były praktyki - dla nich - w egzotycznym kraju.

Mieszkają na Tajwanie. Po studiach nie mieli problemów ze znalezieniem pracy. Ba, już w trakcie nauki pracowali. Informatycy są wszędzie poszukiwani. Ale jak mówią, nie wszyscy mają tak dobrze...
- Moja siostra skończyła historię. Aż trzy miesiące szukała zajęcia - podkreśla Mingta Li.
Najbardziej popularnym sposobem szukania pracy, nie tylko wśród młodych, jest serfowanie po internecie. Na Tajwanie ofertami pracy zajmuje się wiele portali. Wiele osób zmienia zatrudnienie co dwa, trzy lata. Dlatego pracodawcy starają się zatrzymać zdolnych pracowników.
- Firmy porównują zarobki, starają się być konkurencyjne wobec innych - dodaje Yulin Wen. - Pracownicy mają okazję nabywać akcje zakładów, w których pracują. Co roku szef dzieli się udziałami ze swoimi pracownikami. Są też spotkania integracyjne, wycieczki, wsparcie socjalne...

Łatwiej współpracować

By dostać się do firmy ADB, musieli zdać specjalny test. Niektórych zaproszono na rozmowę kwalifikacyjną. Firma na Tajwanie zajmuje się produkcją. W Zielonej Górze jest centrum badań i rozwoju, w Szwajcarii zaś - marketing i zarząd.
- Na praktyce chodzi o to, by poznać, jak pracują inżynierowie w Polsce i móc potem sprostać ich oczekiwaniom - wyjaśnia Kevin Fan. - Potem łatwiej będzie nam współpracować. Zupełnie inaczej będą wyglądać nasze kontakty.
Co ich zaskoczyło w Zielonej Górze? A choćby to, że pracownicy, gdy skończą swoją robotę, wychodzą do domu. Na Tajwanie, czy mają co robić czy nie, czekają, aż pierwszy z budynku wyjdzie szef. Wszyscy jednak bardzo przestrzegają, by nie przekraczać ośmiogodzinnego dnia pracy.
- Polacy są chyba bardziej zorientowani na wydajności pracy. Ale i równie mocno jak obowiązki, cenią sobie życie rodzinne - podkreśla Yulin Wen. - Mają od nas dłuższe urlopy...

Dużo zieleni

Niemałym zaskoczeniem było otoczenie zielonogórskiej firmy ADB.
- Tu pracuje się wśród zieleni. To niesłychane - zauważa Daniel Wu.
Zdziwili się także, że w soboty i niedziele w Polsce się nie pracuje. A sklepy są tak szybko zamykane. Na Tajwanie w weekendy wszystko jest czynne do godz. 22.00.
Do Zielonej Góry przyjechali w czerwcu ze swoimi życiowymi partnerkami. Wszystkim bardzo się tu podoba. Czy kiedyś powrócą do Polski, która w ich kraju - także ze względu na wymowę - często mylona jest z Holandią?
- Chciałbym - mówi Yulin Wen - widzę tu swoją przyszłość.
- Ja na pewno tu wrócę i to już niedługo. Moja żona jest artystką i w kwietniu przyszłego roku będzie miała w Centrum Kultury w Warszawie wystawę - zdradza Mingta Li.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie