MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Lechia bezlitosna dla Miedzi II Legnica. Mateusz Surożynski z hattrickiem

Paweł Górski
Paweł Górski
Mateusz Surożyński (z prawej) był jednym z najjaśniejszych punktów Lechii w meczu z Miedzią II Legnica
Mateusz Surożyński (z prawej) był jednym z najjaśniejszych punktów Lechii w meczu z Miedzią II Legnica Paweł Górski/archiwum
W sobotę 8 października Lechia Zielona Góra udała się na teren outsidera III ligi, Miedzi II Legnica. Mimo gry w osłabieniu zielonogórski zespół wykonał plan, pewnie pokonując rezerwy ekstraklasowca 4:0.

Miedź II Legnica – Lechia Zielona Góra 0:4 (0:1)

  • Bramki: Mycan (24), Surożyński (72, 78 z rzutu wolnego, 90+1).
  • Miedź II: Chadała – Orzechowski (od 58 min Żarkowski), Rajnisz, Letkiewicz, Lewandowski (od 58 min Mamis), Szczepanek, Poręba (od 58 min Chmielewski), Gurgul, Pojasek, Massa, Agbor (od 67 min Skowron).
  • Lechia: Fabisiak – Lechowicz (od 84 min Adamiak), Szwed, Silva – Górski (od 75 min Malec), Dzidek, Surożyński, Łoboda, Zientarski (od 84 min Maćkowiak) – Staśkiewicz (od 68 min Kołodenny), Mycan (od 75 min Żurawski).
  • Żółte kartki: Pojasek – Zientarski, Górski.

Lechia była zmuszona udać się do Legnicy w niecodziennym zestawieniu. W składzie zespołu zabrakło pauzujących za kartki Rafała Ostrowskiego, Jakuba Babija i Kacpra Zająca, a także Igora Kurowskiego, który leczy drobny uraz. Ponadto na ławce zabrakło szkoleniowców – Andrzeja Sawickiego i Michała Sucharka – którzy musieli odpokutować czerwone kartki z meczu przeciwko Polonii Bytom. W związku z tym zielonogórską drużynę oficjalnie poprowadził trener drugiego zespołu Mateusz Reus, choć Sawicki i Sucharek również zjawili się na stadionie w Legnicy.

Od samego początku spotkania inicjatywę wyraźnie przejęła faworyzowana Lechia. Zielonogórzanie zepchnęli młody zespół z Legnicy do defensywy i stosując wysoki pressing, nie pozwalali mu na wiele. Zaowocowało to wieloma groźnymi sytuacjami pod bramką gospodarzy. Już w 12 minucie piłkę w siatce Miedzi umieścił Mykyta Łoboda, jednak zagrał przy tym ręką, wobec czego gol nie został uznany.

Niecały kwadrans później otwarcie wyniku przez Lechię stało się faktem. Zaczęło się od długiego zagrania Gabriela Silvy w kierunku Mateusza Zientarskiego. Młodzieżowiec dośrodkował z prawej flanki na głowę Przemysława Mycana, który pokonał Filipa Chadałę. Po straconym golu Miedź próbowała odpowiedzieć i zdołała kilka razy zagroziła bramce Wojciecha Fabisiaka, lecz zielonogórski bramkarz nie dał się zaskoczyć.

Po przerwie drużyna prowadzona przez Mateusza Reusa utrzymywała jednobramkowe prowadzenie, choć nie był to bezpieczny wynik. Po 70 minucie dwoma błyskawicznymi ciosami uspokoił sytuację Mateusz Surożyński, podwyższając rezultat na 3:0. Najpierw piłkarz Lechii wykorzystał idealne podanie od Mykyty Łobody po fantastycznym rajdzie Ukraińca, a chwilę później bezpośrednio uderzył z rzutu wolnego, kompletnie zaskakując tym źle ustawionego Filipa Chadałę.

Wobec tak korzystnego wyniku w końcówce sztab Lechii wprowadzał na murawę coraz więcej zawodników rezerwowych. W doliczonym czasie gry triumf przypieczętował golem na 4:0 Surożyński, który tym samym skompletował hattricka.

– Za nami naprawdę dobre spotkanie. Do przerwy prowadziliśmy 1:0, choć mieliśmy też więcej sytuacji bramkowych. Później dominowaliśmy na boisku, chociaż Miedzianka troszkę była groźna, ale tak naprawdę nie oddała celnego strzału na naszą bramkę. Wracamy z Legnicy zadowoleni – podsumował drugi trener Lechii Michał Sucharek, który obserwował mecz zza bocznej siatki wraz z Andrzejem Sawickim.

To już szóste zwycięstwo Lechii w bieżącej kampanii. Już w środę 12 października o godzinie 14:30 podopiecznych trenera Andrzeja Sawickiego czeka wielkie święto piłki nożnej w postaci domowego pojedynku z ekstraklasową Jagiellonią Białystok w ramach 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska