Lekarz SOR w Międzyrzeczu przed sądem. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Na oddziale ratunkowym międzyrzeckiego szpitala już nie pracuje

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Karetka przed szpitalem w Międzyrzeczu. Dariusz Dutkiewicz
Prokuratura Okręgowa w Gorzowie skierowała do Sądu Rejonowego w Międzyrzeczu akt oskarżenia przeciwko byłemu pracownikowi międzyrzeckiego oddziału ratunkowego. Lekarz będzie odpowiadał za to, że mając obowiązek należytej opieki medycznej nad pacjentką, nie wywiązał się ze swych obowiązków, czym naraził ją na niebezpieczeństwo utraty życia.

Maj 2018 r.

Po tym, jak 78-letnia pani Anna, mieszkanka Skwierzyny, spadła ze schodów, wieczorem 7 maja 2018 przewieziono ją na oddział ratunkowy międzyrzeckiego szpitala. Tutaj przeprowadzono jej badania, stwierdzając m.in. pęknięcie nosa oraz ogólne potłuczenia. O godzinie pierwszej w nocy personel SOR zadzwonił do rodziny pani Anny, że pacjentkę można zabrać do domu.

Po silnych środkach pacjentka zasnęła

W domu jednak dolegliwości kobiety wcale nie ustępowały, a nawet się nasilały. Jak wspomina syn, mama krzyczała z bólu i wręcz błagała, aby wezwać pogotowie i zabrać ją do szpitala. To w końcu dojechało. Pacjentce zaaplikowano środki przeciwbólowe. Według rodziny załoga karetki miała tłumaczyć, że jeżeli nawet zawiozą kobietę ponownie do międzyrzeckiego szpitala, to ten sam lekarz odeśle ją do domu. Po czym karetka odjechała.

Po dawce zaaplikowanych jej przez załogę karetki silnych środków przeciwbólowych pacjentka obudziła się następnego dnia w południe, a konkretnie o godzinie 14.

Uszkodzony był rdzeń kręgowy, wdarło się zapalenie płuc

Czuła się jednak na tyle fatalnie, iż oznajmiła rodzinie, że jest z nią źle. Wieczorem do domu dotarł lekarz rodzinny. Natychmiast skierował panią Annę do szpitala. Tym razem w Gorzowie. Tutaj, po badaniach, umieszczono ją na oddziale neurochirurgicznym. Lekarze stwierdzili uszkodzenie kręgosłupa na odcinku szyjnym oraz uszkodzenie rdzenia kręgowego.

Stan pacjentki stale się pogarszał. Nie mogła poruszać palcami dłoni, była sparaliżowana od pasa w dół, a w końcu wdarło się zapalenie płuc. Pacjentkę przeniesiono na oddział intensywnej terapii gorzowskiego szpitala. Zmarła 14 czerwca 2018 r.

Lekarzowi grozi do pięciu lat więzienia

Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Gorzowie, która skierowała do Sądu Rejonowego w Międzyrzeczu akt oskarżenia przeciwko byłemu już lekarzowi SOR w Międzyrzeczu. Jak wynika z ustaleń śledczych, lekarz pomimo okoliczności doznania urazu przez pacjentkę oraz informacji dotyczących zdarzenia przekazanych przez Zespół Ratownictwa Medycznego nie podjął odpowiednich kroków. W wyniku tego nie zdiagnozował u kobiety urazu kręgosłupa szyjnego. – To skutkowało niepodjęciem prawidłowego leczenia neurochirurgicznego – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Łukasz Gospodarek. –
Mówiąc wprost, lekarz nie zlecił badania RTG całego kręgosłupa.

Lekarzowi grozi do pięciu lat więzienia.

WIDEO:Obostrzenia przedłużone do 18 kwietnia

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Takich konowałów trzeba jak najszybciej eliminować z grona lekarzy! Ilu jeszcze takich niedouczonych rzeźników bierze duże pieniądze za robienie z ludzi kalek albo wręcz uśmiercanie pacjentów?

Dodaj ogłoszenie