Lekarzu sprawdź, czy od maja musisz mieć kasę fiskalną

Łukasz Tabor radca prawny w Kancelarii Prawnej Skarbiec.Biz, oprac. (vp)
fot. sxc.hu
fot. sxc.hu
Od maja lekarze będą musieli rejestrować swoje dochody przy pomocy kas fiskalnych. Czy zawsze i w każdej sytuacji?

Obowiązek stosowania przez lekarzy kas fiskalnych wynika z rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 26 lipca 2010 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz. U. Nr 138, poz. 93). Cała sprawa nie jest zaskakująca o tyle, że w Polsce panuje tendencja do „uszczęśliwiania” kasami fiskalnymi kolejnych grup zawodowych. Kiedyś padło na taksówkarzy, teraz ich los podzielą medycy. Prawnicy, detektywi i ochroniarze również, coby lekarzom było raźniej.

Przeczytaj też: Ile zarabiają lekarze?

Jedną z przyczyn nałożenia na lekarzy obowiązku korzystania z kas fiskalnych jest typowa dla polskich urzędników nieufność w stosunku do podatnika. Wynika to wprost z uzasadnienia do przywołanego wyżej rozporządzenia, w którym wskazano, iż likwidacja zwolnień (z których dotychczas korzystali m.in. lekarze) przyczyni się do poprawy ściągalności podatków i stworzy większe prawdopodobieństwo wykazywania przez podmioty gospodarcze faktycznie osiąganych obrotów. No cóż, urzędnikom można w tym miejscu pogratulować szczerości.

Niektórzy będą zwolnieni

Abstrahując jednak od sensowności nakładania na lekarzy powyższego obowiązku, podkreślić należy, że niektórzy przynajmniej lekarze będą mieli możliwość skorzystania ze zwolnień podatkowych, skutkujących zwolnieniem ich z konieczności stosowania kasy fiskalnej. O których lekarzy chodzi? Odpowiedź można znaleźć w przywołanym rozporządzeniu oraz w ustawie o podatku od towarów i usług, konkretnie w art. 111 ust.1. Zgodnie z powyższym przepisem kas fiskalnych używa się, dokonując „sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych”. Mówiąc prościej, lekarze, którzy nie obsługują indywidualnych pacjentów, lecz pracują wyłącznie na podstawie umów z placówkami medycznymi (szpitalami, przychodniami itp.), kasy fiskalnej mieć nie muszą.

Tyle ustawa o podatków i usług. A rozporządzenie? Rozporządzenie (konkretnie § 3 ust. 1 pkt 2) zwalnia z obowiązku używania kas fiskalnych tych podatników (w tym lekarzy), u których sprzedaż podlegająca ewidencji (normalnie realizowanej za pomocą fiskalnych) nie przekroczyła w roku bieżącym oraz w roku poprzednim kwoty 40.000 zł. W przypadku lekarzy, którzy w danym roku dopiero rozpoczęli działalność (a zatem nie można w ich przypadku mówić o „roku poprzednim”), pułap ten wynosi 20.000 zł.

Obowiązek posługiwania się kasą fiskalną nie będzie też dotyczyć też lekarzy świadczących usługi medyczne realizowane na podstawie kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. W takiej sytuacji lekarz nie pobiera bowiem pieniędzy za swoją pracę bezpośrednio od pacjenta, lecz jest wynagradzany przez NFZ, a zatem jego pracy nie można w tym przypadku uznać za świadczenie odpłatnych usług na rzecz osób fizycznych – odpłatne usługi są bowiem świadczone przez lekarza na rzecz NFZ. Podobnie będzie też w sytuacjach, gdy pacjent przyjmowany jest na podstawie umowy zawartej między lekarzem a pracodawcą pacjenta (tzw. pakiety medyczne).

W sposób szczególny traktowani będą lekarze, którzy wykonują czynności rzadkie, ale za to drogie i jednocześnie prowadzą jeszcze inną działalność (pozamedyczną), a przy tym zarejestrowali się w urzędzie skarbowym jako podatnicy VAT czynni. Otóż czynnością czynnością zwolnioną z obowiązku ewidencjonowania (co wynika z poz. 34 załącznika do rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 26 lipca 2010 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących) jest świadczenie usług na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych, o ile łącznie zostaną spełnione następujące warunki: po pierwsze każde świadczenie usługi dokonane przez podatnika jest dokumentowane fakturą, w której zawarte są w szczególności dane identyfikujące odbiorcę, po drugie liczba wszystkich dokonanych operacji świadczenia usług, o których mowa w punkcie poprzednim, nie przekroczyła 50, przy czym liczba odbiorców tych usług w tym okresie była mniejsza niż 20. W praktyce taka sytuacja będzie jednak występować niezwykle rzadko.

Na koniec wspomnieć należy o poz. 37 załącznika do przywołanego wyżej rozporządzenia. Zgodnie z nim zwolnione z obowiązku ewidencjonowania są usługi, za które zapłata w całości następuje za pośrednictwem poczty, banku lub SKOK-u, pod warunkiem że z ewidencji i dowodów dokumentujących transakcję jednoznacznie wynika, jakiej konkretnie transakcji zapłata dotyczyła. W przypadku lekarzy oznaczałoby to, że wszyscy pacjenci powinni płacić za usługi medyczne za pomocą karty bankowej. W praktyce takiej sytuacji wyobrazić sobie jednak nie sposób.

Wygląda zatem na to, że liczne grono medyków kas fiskalnych jednak nie uniknie.

 

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
euro_kołchoźnik
Fantastyczny jest ton wypowiedzi Pana Prawnika.
Całkiem jak wypowiedź Kalego z Pustyni i w Puszczy zacytuję:
Jak Kali ukraść krowę to dobry uczynek
Jak Kalemu ukraść krowę to zły uczynek.

Trochę się "zabełtało" w światku Lekarsko-Prawniczym
Oczywiście te dwie grupy zawodowe są tak ubogie że
namaszczanie ich urządzeniami fiskalnymi zawsze będzie
wzbudzać ostry opór.

Co innego szewcy, krawcy, taksówkarze.
Ich z racji Krezusowego bogactwa można było wcześniej
uraczyć kasami fiskalnymi. Ale wtedy bractwo prawnicze nie
protestowało. Ale skoro popełniono zły uczynek to wtedy
można krzyczeć w niebo głosy.

Problem jak zwykle tkwi gdzie indziej.
Mieliśmy mieć tanie Państwo
Mamy drogie dranie
w postaci hordy 570 tys urzędników.
Każdy codziennie musi się zrzucać na nich.
Dodaj ogłoszenie