Lesław Barczyński: ,,Ojcostwo, to wielka i przepiękna życiowa przygoda"

Janusz Życzkowski
Z Lesławem Barczyńskim z Katolickiego Stowarzyszenia Ojcostwo Powołaniem rozmawia Janusz Życzkowski.
Z Lesławem Barczyńskim z Katolickiego Stowarzyszenia Ojcostwo Powołaniem rozmawia Janusz Życzkowski. Archiwum
Z Lesławem Barczyńskim z Katolickiego Stowarzyszenia Ojcostwo Powołaniem rozmawia Janusz Życzkowski.

Dzień Ojca przez lata funkcjonował w cieniu Dnia Matki, ale od jakiegoś czasu pręży muskuły i zwraca uwagę na rolę taty w życiu dziecka. Ile jest jeszcze w tym zakresie do zrobienia?

Rzeczywiście coraz częściej zauważa się, jak bardzo istotna jest rola ojca. Wzrasta świadomość jego roli w relacji z dzieckiem w każdym wieku. Jednak mam wrażenie, że dla wielu osób, to nadal jest temat tabu. Ojciec ma iść do pracy, zarabiać pieniądze, wraca do domu późno wieczorem. W dodatku nie powinien okazywać uczuć, bo okazywanie uczuć przez mężczyznę jest oznaką słabości. To oczywiście błędne założenia, ale pokazują stereotyp, który należy zmieniać.

Zmieniać, bo rola ojca ma dla dziecka fundamentalne znaczenie...

Tak, i rozpoczyna się już w momencie poczęcia. Już w tym czasie ojciec staje się odpowiedzialny za dziecko i życie, które pojawia się na świecie. Jego rola jest ogromna. Chociażby jako wsparcie i ochrona kobiety i matki. Tutaj pojawia się pierwsze zadanie. Rozpoczyna się ojcostwo, wielka i przepiękna życiowa przygoda. Nasza misja.

Misja w cieniu matki, która dla dziecka jest najważniejsza?

Dla dziecka, które rozpoczyna życie pod sercem kobiety, to matka jest numerem jeden. Jednak ojcowie powinni zrobić wszystko, by pokazać swoje znaczenie. To zresztą nie tylko zadanie samych ojców, ale również naszego społeczeństwa, kobiet i matek, które świadomie definiują ojcostwo. Rodzicielstwo składa się bowiem z dwóch elementów, ojca i matki. Tak było, tak jest i niech tak pozostanie.

Jakie są wyzwania, z którymi ojcowie muszą mierzyć na co dzień?

Wydaje mi się, że sporym wyzwaniem jest dla nas ojców męska emocjonalność, którą nie zawsze w dzisiejszych czasach potrafimy opanować. Umiejętne opanowanie tej sfery, to pierwszy etap w stawaniu się dobrym, przykładnym ojcem. Dalej cierpliwość. Tą cechę mamy kiedy sprzątamy samochód albo łowimy ryby, ale nie zawsze w stosunku do naszych dzieci. Tego musimy się uczyć i to jest bardzo ważne.

Jest też coraz więcej inicjatyw skierowanych do ojców.

Tak i to bardzo cieszy. Powstaje również coraz więcej grup wspierających w ojcostwie. Podejmowane są działania, szkolenia i promocja ojcostwa oraz jego modelu. W samej Zielonej Górze jest kilka takich środowisk, zarówno świeckich jak i wyznaniowych. Pięknie, że to się rozwija, że rośnie świadomość wśród ojców.

Pan również wraz z innymi ojcami prowadzi Katolickie Stowarzyszenie Ojcostwo Powołaniem.

Jesteśmy stowarzyszeniem osób świeckich, dla których wartością nadrzędną jest Pan Bóg. Nie oznacza to jednak, że nie jesteśmy otwarci na osoby spoza Kościoła. W naszych spotkaniach i wyjazdach uczestniczą osoby z innych wyznań lub niewierzący. Warunkiem uczestnictwa jest szacunek do drugiej osoby.

Jak spędzacie czas, co proponujecie członkom i sympatykom stowarzyszenia?

Są to spotkania z pedagogami, psychologami i specjalistami z różnych obszarów, które wspomagają ojcostwo. Ostatnio organizowaliśmy szkolenie z zakresu uzależnienia od internetu i mediów, co ma wpływ na nasze dzieci i nas samych. To temat, który chcemy rozwijać, bo to problem, który dotyka całe społeczeństwo. Za nami również połowa cyklu spotkań z psychologiem pod tytułem „Kierunek ojcostwo”. Właśnie tam zaczynaliśmy rozmawiać o naszej emocjonalności. Później dyskutowaliśmy o naszej wizji przyszłości naszych dzieci. Do tego wspólne wyjazdy formacyjne.

A w piątek jedziecie nad jezioro...

Tak, jedziemy pod namioty do Kołatki. Ojcowie i dzieci, w sumie około setka osób, które razem spędzą weekend. Towarzyszyć nam będzie asystent diecezjalny stowarzyszenia ks. Piotr Wadowski, który będzie prowadził konferencje dla ojców i dzieci. Będą ciekawe zajęcia i wspólne spędzanie czasu. Gry i zabawy bez telefonów czy komputera, nauka surviwalu, by lepiej się poznać, budować ojcowskie więzi.

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fater

Najbardziej kuriozalni frajer mieniący sie ojcem mieszka w Toruniu. Piekło na przyjście tego chama jest przygotowane

G
Gość

Oj tak.

Powiedz to tylko pierwszemu Sekretarzowi KC PiS.

Dodaj ogłoszenie