Lotnisko w Babimoście może nie dostać pomocy. Zbankrutuje?

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
2019 był rekordowym rokiem w historii lotniska w Babimoście. Mariusz Kapała
Portu lotniczego w Babimoście nie ma na liście lotnisk, które mogą otrzymać rządowe dofinansowanie z powodu koronawirusa. Lotnisko może mieć więc spore kłopoty.

„Nad wieloma lotniskami regionalnymi zawisło widmo bankructwa” – napisał niedawno „Dziennik. Gazeta Prawna”. Wśród zagrożonych lotnisk jest również to w Babimoście. Taki wniosek można wywnioskować z wywiadu, jaki Marcin Horała, wiceminister infrastruktury, udzielił portalowi wnp.pl.

W związku z koronawirusem, w Polsce nie odbywają się loty krajowe i zagraniczne. A to z kolei rodzi poważne straty. Jak wylicza portal pasażer.com, wszystkie polskie lotniska tracą łącznie około 6 mln zł dziennie.

Trwa głosowanie...

Czy lotnisko w Babimoście przetrwa trudne czasy?

By pomóc lotniskom z powodu kryzysu wywołanego epidemią, rząd chce pomóc portom lotniczym. W tzw. drugiej tarczy antykryzysowej przewidział 142,2 mln zł dla „kluczowych lotnisk użytku publicznego”. Wiceminister Horała mówi, że jednym z kryteriów przy udzielaniu pomocy będzie obecność portu w unijnej sieci transportowej TEN-T. W niej znajduje się osiem polskich lotnisk: Warszawa (lotnisko Chopina, czyli dawne Okęcie), Gdańsk, Szczecin, Poznań, Wrocław, Katowice, Kraków i Rzeszów.
Jak łatwo zauważyć, w tej grupie nie ma lotniska w Babimoście. Dla ruchu powietrznego zostało ono zamknięte 2 kwietnia. Nie odbywają się loty do Warszawy i z powrotem, do których LOT-owi dopłaca Lubuskie. Przychody lotniska zmalały więc do zera.
- Została zawieszona wszelka działalność gospodarcza prowadzona na terenie portu lotniczego – mówi nam Sławomir Kotylak, departament infrastruktury i komunikacji Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze.

Za zarządzanie lubuskim lotniskiem odpowiada przedsiębiorstwo państwowe „Porty Lotnicze”. Ono zatrudnia personel. Ono też na bieżąco monitoruje sytuację finansową.

Analizę finansową prowadzą też władze regionu:
- Niepokojące dane za okres, w którym lotnisko pozostanie bez wpływów finansowych oraz tego skutki, mogą stać się podstawą do złożenia przez województwo lubuskie pisma do rządu wraz z apelem w sprawie wsparcia w ramach „tarczy antykryzysowej”. Pomocą tą powinny zostać objęte również inne małe porty regionalne, które chcą utrzymać swoją pozycję na ryku lotniczym i nadal realizować regularne operacje lotnicze – mówi dyrektor Kotylak. – Jak dotąd nie mamy informacji o stratach finansowych lotniska, które mogłyby zagrażać jego dalszemu funkcjonowaniu, jednak sytuacja może ulec zmianie – mówi dyr. Kotylak.

Lubuskie lotnisko staje się coraz bardziej popularne wśród pasażerów. W zeszłym roku skorzystała z niego rekordowa liczba 33 783 pasażerów. To wynik o 11 849 osób więcej niż rok wcześniej.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Portowiec

Na cholerę w ogóle jest te lotnisko? Aby radni z UM na kawkę do Warszawy latali? Jedne połączenie,wstyd za takie lotnisko

G
Gość
29 kwietnia, 19:19, Gość:

Proponuję by wszyscy korzystający płacili bez zwolnień z jakiegokolwiek tytułu.

Tua, zacznij od razu.

N
Nie kumam
29 kwietnia, 19:19, Gość:

Proponuję by wszyscy korzystający płacili bez zwolnień z jakiegokolwiek tytułu.

A tak łopatologicznie to o co chozi ?

G
Gość

Proponuję by wszyscy korzystający płacili bez zwolnień z jakiegokolwiek tytułu.

Dodaj ogłoszenie