Lubinicko. Gmina nie planuje postawić tym ludziom nawet oświetlenia. Mieszkańcy czują się pominięci a mieszkają w tym miejscu od lat

Renata Zdanowicz
Renata Zdanowicz
Tak wygląda droga poza strefą
Tak wygląda droga poza strefą Renata Zdanowicz
Zdjęcia, które opublikowaliśmy z zakończonej budowy drogi gminnej na nowe osiedle w Lubinicku (gm. Świebodzin) wywołały żywe dyskusje wśród mieszkańców wsi. Dlaczego niektórzy z nich czują się pomijani?

Dlaczego nowa droga nie wszystkich cieszy?

Padają pytania, dlaczego potrzeby właścicieli nowo wybudowanych domów są zaspakajane przed problemami ludzi, którzy są mieszkańcami wsi od wielu, wielu lat. Mówią, że potraktowano ich nieuczciwie.

- Nowa droga została wybudowana i oświetlona, tylko dlaczego pominięto jeden dom, który jest tam od 12 lat - pyta Agata Urbaniak i przysyła filmik pozbawionej zupełnie oświetlenia drogi do jej posesji.

- Nie dość, że ciemno, nie widać własnych nóg, to dziura na dziurze. Nogi można połamać! - opisuje pani Agata.

Trochę historii

Planowanie drogi na nowe osiedle zaczęło się w roku 2017. Z uwagi na specyficzne położenie, nowe posesje były podtapiane w czasie roztopów, bądź obfitych opadów deszczu.

Gruntowa droga pełna dziur prowadziła pod górę. Gmina zdecydowała więc, że ją przebuduje. Ale sołtys Henryk Giecołd i duża część mieszkańców żądali, by projekt uwzględnił także przyległą polną drogę prowadzącą do szkółki ogrodniczej. Jednak ówczesne władze gminy były nieugięte, fundusze zabezpieczono wyłącznie na pierwszy odcinek drogi.

Argumenty, które przedstawiał wówczas w imieniu burmistrza jego zastępca Krzysztof Tomalak, nie przekonały sołtysa i mieszkańców. Pod petycją zebrano blisko 500 podpisów.

Droga, która nie została uwzględniona w dokumentacji łączy Lubinicko z Kupieninem. Jest tam duży ruch samochodów, korzystają z niej rowerzyści, mieszkańcy lubią tam spacerować. Ostatnia posesja należy do szkółki ogrodniczej, której klienci narzekają na bardzo zły stan drogi, pełnej dziur i wybojów.

Wcześniej jest jeden dom. Mieszka w nim rodzina z dwójką małych dzieci.

- O nas zapomniano. Nawet jak ksiądz chodzi po kolędzie zwraca uwagę na ciemności. Żona rano boi się wychodzić na drogę, jest tak ciemno. Po południu są zajęcia świetlicowe, musimy wychodzić po dziecko, bo jak ma samo wracać w tych ciemnościach. Czy tak trudno postawić nam tutaj jakieś dwie lampy solarne - zastanawia się Rafał Kalbarczyk.

Właściciele posesji są wyrozumiali, liczyli jednak, że gmina poda im chociaż przybliżony termin remontu ich drogi. Nic takiego się nie stało.

Czy rów odbierze deszczówkę z całej wsi?

Kolejny problem stanowią wody opadowe, które płyną rowem wzdłuż posesji Rafała Kalbarczyka. Choć rów jest gminny, właściciel posesji przez lata sam robił melioracje, kosił zarastające zielsko, wybierał śmieci.

- Całą deszczówkę z Lubinicka puszczono w naszą stronę nie robiąc żadnego nowego udrożnienia, twierdząc że nie ma na to pieniędzy - mówią właściciele posesji.

Pokazują zdjęcia zalanej drogi po większych opadach. Woda przelała się z rowu i płynie całą szerokością drogi.

- Te zdjęcia są robione przed remontem drogi. To proszę sobie wyobrazić, co będzie teraz, kiedy woda będzie leciała tymi wielkimi rurami!

Co na to gmina?

Zastępca burmistrza Przemysław Nitschka odpowiedział nam, że w 2019 roku do urzędu nie wpłynęła żadna oficjalna korespondencja od R. Kalbarczyka dotycząca przebudowy drogi wraz z modernizacją rowu melioracyjnego w kierunku posesji nr 71, a dalej w kierunku szkółki ogrodniczej. Zastępca burmistrza zapewnia wykonywanie bieżących napraw drogi, w tym koszenie i odmulanie rowu melioracyjnego.

Mieszkańcy wybrali świetlicę

Gmina Świebodzin w 2019 roku wykonała w Lubinicku inwestycje na ponad 1,4 mln zł. Oprócz drogi osiedlowej wyremontowano byłą hydrofornię, zamieniając ją na budynek magazynowy, rozbudowano plac zabaw, zainwestowano w oświetlenie oraz monitoring na boisku sportowym.

Zastępca burmistrza zaznacza, że z informacji otrzymanych od sołtysa oraz sugestiach zawartych w protokołach z zebrań wiejskich mieszkańcy określili priorytety inwestycyjne. Wskazali na powstanie świetlicy wiejskiej.

- Dlatego też na przełomie 2019 i 2020 roku powstała dokumentacja projektowa (program funkcjonalno-użytkowy) dla zadania. Koszty jej budowy określone zostały na kwotę 1,5 mln zł - informuje P. Nitschka.

Trwa głosowanie...

Które drogi powinny być pierwsze remontowane?

O CZYM PISZEMY w tygodniku Dzień za Dniem

POLECAMY TAKŻE: Tak wygląda przemieszczająca się po drogach kolumna pojazdów wojskowych

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 lutego, 16:15, Gość:

Narod się domaga, naród zły.

bo jak tylko sie wybuduje jakies panisko zaraz droge mu robia /mowa o wsiach wokoł Gorzowa a ci co mieszkaja po 15 18 lat chodza po błocie jak spytasz Wójta to mowi ze nie ma w tym roku pinindzy w budrzecie np. wies na litere B .........

G
Gość

Narod się domaga, naród zły.

Dodaj ogłoszenie