Lubuscy pracodawcy nie wypłacili ponad 3 mln zł należnych pensji

(sc)
Najczęściej jako powód opóźnień w wypłatach wynagrodzeń, pracodawcy wymieniali przejściowe kłopoty finansowe (for. sxc)
Najczęściej jako powód opóźnień w wypłatach wynagrodzeń, pracodawcy wymieniali przejściowe kłopoty finansowe (for. sxc)
Ponad 3,2 mln zł zarobków zalegali pracownikom szefowie lubuskich firm w pierwszym półroczu tego roku. To nieco mniej niż rok temu, ale gdyby nie nakazy inspekcji pracy, ludzie nie dostaliby pieniędzy.

Czytaj też: Gdy szef spóźnia się z wypłatą

- Jeśli pracodawca nagminnie nie wypłaca pensji, to jest to już przestępstwo i sprawa trafia do sądu. Niedawno na jednej z takich rozpraw szef firmy tłumaczył, że jemu odbiorcy też nie płacą. A my widzimy, że pod sąd podjeżdża nowiutkim autem - mówi Andrzej Machnowski, zastępca okręgowego inspektora pracy w Zielonej Górze. Z tegorocznych kontroli inspekcji w 1.186 lubuskich firmach wynika, że pensji na czas lub wcale nie dostało 2.396 pracowników, zatrudnionych w 29 firmach. W pierwszym półroczu minionego roku temu zaległości wynosiły 3,9 mln zł i dotyczyły 3.044 osób.

Nie płaciły wcale lub spóźniały się z wypłatami najczęściej firmy średnie i małe zatrudniające od 10 do 250 pracowników oraz mikro, w których pracuje poniżej dziesięciu osób. - Najczęściej jako powód opóźnień w wypłatach wynagrodzeń, pracodawcy wymieniali przejściowe kłopoty finansowe: zatory płatnicze, brak płatności od odbiorców. Dla nas akurat te powody nie są istotne, bo uważamy, że pracodawca powinien prowadzić firmę na własne ryzyko, a nie ryzyko pracownika. Ale w wielu firmach przekonywaliśmy się, że te kłopoty są trwałe, bo nie płacą też one podatków i innych zobowiązań - twierdzi Machnowski.

Czytaj też: Pracodawca, który nie wypłaca pensji może trafić do Krajowego Rejestru Długów

Po ujawnieniu zaległości, inspekcja stosuje nakaz natychmiastowej wypłaty pieniędzy. To skutkuje i jak dotąd już 1,1 mln zł trafiło do pracowników. Ale jeśli po kolejnej kontroli okaże się, że zaległości nadal są, firma jako osoba prawna może dostać grzywnę do 50 tys. zł. Natomiast grzywna dla prezesa może wynieść do 10 tys. zł. Gdy jednak sytuacja nadal się nie poprawia i zarobki nie są wypłacane, inspekcja zawiadamia prokuraturę, że prezes popełnił przestępstwo. Akt oskarżenia trafia do sądu i tam wyrok wobec prezesa może już być surowy - wielotysięczna grzywna, a także zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w firmie. 

 

Czytaj też: 90 proc. pracowników okrada swoich pracodawców


 
TU ZNAJDZIESZ POMOC... 
Gdy pracodawca nie wypłaca pensji

Państwowa Inspekcja Pracy

ul. Dekoracyjna 8

Zielona Góra

tel. 68 451 39 00

porady prawne 68 451 30 30,

e-mail:[email protected],

oddział w Gorzowie Wlkp.

ul. Mościckiego 6

tel. 95 722 32 96

porady prawne 95 722 32 91,

e-mail: [email protected]

e-mail: [email protected]

Czytaj też: Pozew zbiorowy. Od dziś łatwiej walczyć o odszkodowanie

OPINIE:

Jerzy Korolewicz, prezes Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej w Gorzowie Wlkp.:

- W sprawie niepłacenia wynagrodzeń trzeba mieć na uwadze sferę ekonomiki i sferę moralności. Oczywiście jest naganna i powinna być potępiana zasada, że zarząd czy prezes zawsze się wyżywi, a kontrahentom czy pracownikom można nie płacić. To się absolutnie nie mieści w etyce biznesu. Ale trzeba też mieć na uwadze realne trudności ekonomiczne firmy, które wcale nie wynikają ze złej woli szefa, tylko z powiązań finansowych, zaległości w zapłacie za zlecenie. I jeśli są to przejściowe kłopoty, to uważam, że pracownicy powinni wykazać cierpliwość i wyrozumiałość, bo przecież z pustego i Salomon nie naleje.

Jarosław Nieradka, dyrektor biura Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej:

- W naszej organizacji jest 230 firm i nie znam ani jednej takiej, w której zarobki nie są wypłacane z premedytacją. Myślę, że skala tego zjawiska nie jest masowa. Z drugiej strony nadal w wielu przedsiębiorstwach widać skutki spowolnienia gospodarczego, ubywa im zleceń, mają opóźnienia z płatnościami ze strony kontrahentów i odbiorców. Dlatego tak ważna jest społeczna odpowiedzialność biznesu, dbałość firm o załogi i o własny wizerunek, który można stracić nie płacąc ludziom pensji. Jeśli pojawiają się przejściowe kłopoty, szef nie może ukrywać tego przed załogą. A przede wszystkim powinien być człowiekiem i zachować się przyzwoicie.

 

Czytaj też: Gdy pracodawca obniża pensję

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie