Lubuska młodzieżówka partii KORWiN apeluje o spokój do organizatorów zielonogórskich protestów: potrzeba nam dyskusji, nie emocji

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
"Ostra jazda" - pod takim hasłem zorganizowano w Zielonej Górze protest, który miał być formą sprzeciwu wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącego aborcji. Sposób protestowania nie podoba się Młodym dla Wolności, czyli młodzieżówce patii KORWiN. Dlaczego?

- Jako Młodzi dla Wolności z całą stanowczością apelujemy o spokój i żądamy tego apelu o spokój od Instytutu Równości, który był organizatorem [akcji "Ostra jazda"] oraz od różnych organizacji młodzieżowych w Zielonej Górze i regionie lubuskim - mówi Beniamin Klimek, prezes okręgu lubuskiego Młodych dla Wolności (młodzieżówki partii KORWiN). - Wiemy, że taki apel już wystosowała Młodzież Wszechpolska, za co bardzo dziękujemy. Potępiamy wszelkiego rodzaju mowę nienawiści, która była również wczoraj obecna na wydarzeniu.

To było zablokowanie połowy miasta

Beniamin Klimek uważa, że to co wydarzyło się w poniedziałek, 26 października, na zielonogórskich ulicach to nic innego, jak zorganizowane zablokowanie połowy miasta.

- Niestety ludzie, którzy wracali po ciężkiej pracy do swoich rodzin, dzieci, może nawet dzieci niepełnosprawnych, a w ich przypadku przecież najszybszy powrót do domu opiekunów, jest rzeczą kluczową, stali się ofiarami emocjonalnych walk na ulicy - twierdzi B. Klimek.

B. Klimek uważa, że podczas poniedziałkowej demonstracji ph. "Ostra jazda" w Zielonej Górze nie zabrakło wulgarnych słów, które nie powinny pojawiać się w przestrzeni publicznej.

- To jest zresztą zawarte w artykule 141 Kodeksu wykroczeń - zauważa Beniamin Klimek. - Powinniśmy się zastanowić, dlaczego Policja była bierna. Ja mniej więcej to wiem - ponieważ pewnie mielibyśmy podobne sytuacje, jakie mieliśmy w Warszawie z Margot...

Tych wszystkich delikatnych zmian, jeżeli chodzi o aborcję, nie powinno się dokonywać na ulicy. Nie w tym trudnym okresie. To powinna być długofalowa wymiana zdań ekspertów. Powinno się zorganizować spokojną dyskusję. Nie podejmować decyzji w emocjach. Decyzje podejmowane w emocjach, często przez polityków, są zazwyczaj tragiczne w skutkach.

Młodzi dla Wolności to młodzieżówka partii KORWiN. I mimo to, jej przedstawiciele nie chcą, by to politycy wypowiadali się na temat aborcji?

- Zazwyczaj jak politycy zajmują się takimi drażliwymi tematami, to wychodzi to tragicznie - uważa B. Klimek. - Absolutnie jestem za tym, aby to była to dyskusja ekspertów z dziedziny medycyny, bo oni najlepiej wiedzą o naszych ciałach i anatomii ludzkiej.

Razem z Młodzieżą Wszechpolską bronili konkatedry

B. Klimek podkreśla też, że Młodzi dla Wolności bronili razem z Młodzieżą Wszechpolską konkatedry w Zielonej Górze podczas niedzielnych manifestacji.

- Nie wiadomo, co by się stało, gdyby nas tam nie było - uważa działacz młodzieżówki. - Wiemy, że trwała wtedy msza święta, a zakłócanie mszy świętej jest niezgodne z artykułem 195. Kodeksu Karnego. Chroniliśmy osób i prawa, bo żyjemy w państwie prawa. Potępiamy takie ataki.

Zauważamy, że Instytut Równości w rozmowie z "GL" podkreślał, że nie zamierzał wchodzić do kościoła, przerywać mszy.

- Tego nie wiemy, dmuchaliśmy na zimne - mówi przedstawiciel młodzieżówki.

Kacper Kubiak: był czas na spokojne dyskusje. Poziom frustracji jest już wysoki

- Podkreślam, że to nie są "nasze" wydarzenia - mówi Kacper Kubiak z zielonogórskiego Instytutu Równości. - My przy tym wszystkim raczej pomagamy, niż jesteśmy tego inicjatorami. To znacząca różnica. Wcześniej Policja pozwoliła nam w spokoju demonstrować.

Co do wejścia do konkatedry... Przekonywałem ludzi, że to nie ma sensu. A uczestnicy protestu nie chcieli przeszkadzać innym w modlitwie.

Trwa głosowanie...

Czy uczestniczysz w protestach, które odbywają się obecnie w całym kraju?

A co z postulatem o spokojne rozmowy?

- Na to był już czas - uważa Kacper Kubiak. - Nie ma już czasu na komisje ekspertów, gdzie większość z nich to mężczyźni po 60. I tak przepisy wypracowanego kompromisu dotyczącego aborcji nie dawały pełnych praw kobietom.

Poniedziałkowy protest pod hasłem "Ostra jazda" organizowany w Zielonej Górze.
Poniedziałkowy protest pod hasłem "Ostra jazda" organizowany w Zielonej Górze. Jacek Katos

To nie eksperci powinni podejmować decyzje. Kobiety same powinny mieć taką możliwość.

Społecznicy domagają się więc pełnej liberalizacji w sprawach aborcyjnych. I mówią, że te protesty będą trwały, dopóki coś nie ruszy. Kacper Kubiak podaje przykład USA, gdzie były zamieszki po, jak mówi, rasistowskich atakach. Sytuacja się zaogniała.

- Zaczęło się to uspokajać, gdy zaczęto zmieniać regulacje - mówi działacz Instytutu Równości. -

W Polsce był czas, żeby dyskutować grzecznie i miło. Obecne protesty są już wyrazem frustracji wielu osób. Widocznie inaczej się nie da w tym kraju.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie