Lubuski Orszak Trzech Króli. Zabrakło nawet koron! (zdjęcia, wideo)

(kali)
Mieszko Kamiński jako jeden z trzech króli
Mieszko Kamiński jako jeden z trzech króli Paweł Janczaruk
Gwiazdy, anioły, diabły, a co najważniejsze trzej królowie z darami wypełnili w piątek zielonogórski deptak. Po raz pierwszy ulicami miasta przeszedł Lubuski Orszak Trzech Króli.
Procesja Trzech Kroli

Orszak Trzech Króli

Wcześniej odbyła się uroczysta msza św. w kościele pw. Najświętszego Zbawiciele. Następnie rzesze wiernych w koronach, wykonanych przez uczniów, przeszło pod ratusz. - Nasza młodzież zrobiła 1.500 koron, bo się nie spodziewała aż tylu ludzi. A tu proszę... tłumy - zauważyła Irena Gorlicz, zatrzymując się przy muzeum, gdzie odbyło się spotkanie z królem Herodem. Z megafonu dał się słyszeć głos: - Oto świata król. Nie dam się z tronu zrzucić! Jednak nie Herod był najważniejszy. Uczestnicy orszaku z sztandarami i gwiazdami udali się do Betlejem, czyli ratusza, przy którym zbudowano stajenkę. Tu pokłon Dzieciątku oddali trzej królowie. Jeden z nich, Mieszko Kamiński zdradził, że w przygotowaniu stroju pomagali znajomi. Jeden pożyczył pierścień, drugi narzutę...

- To współcześni królowie, bo zamiast na wielbłądach, przyjechali samochodem - zauważa Tomasz Faliński. - Oooo, z tyłu widzę radnego Krzysztofa Machalicę. Pasuje do tej roli jak ulał. Córkom pana Tomasza, Ewelinie i Natalii, najbardziej podobały się jednak kucyki, dla których przygotowano pod ratuszem miejsce z sianem.

Organizatorka orszaku, radna Eleonora Szymkowiak, prowadząca Stowarzyszenie ,,Ludzie dla ludzi. Mecenat Złotego Serca" szła uskrzydlona. Nie tylko dlatego, że miała przyczepione do ramion złote skrzydła, ale dlatego, że tylu ludzi odpowiedziało na jej zaproszenie. Głęboko więc wierzy, że orszak na stałe wpisze się już do kalendarza zielonogórskich imprez.

O stronę artystyczną zadbali m.in. aktorzy Małgorzata Wower i Sławomir Krzywiźniak. Włączyły się w organizacje placówki kulturalne miasta, szkoły i wielu sponsorów. A kolędy wykonywał w szopce m.in. Maciej Wróblewski.

- No wreszcie sobie pośpiewałam kolędy - przyznała Urszula Placewicz. - Bo w tym roku czułam jakiś niedosyt.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie