Lubuskie Słubice pomagają Słubicom w woj. mazowieckim

Bożena Bryl 95 758 07 61 bbryl@gazetalubuska.pl
Elżbieta Hryniewicz (z lewej) i Justyna Laskowska z opieki społecznej pakują dary dla powodzian z mazowieckich Słubic. - Ludzie przynoszą sporo rzeczy dla dzieci - mówią.
Elżbieta Hryniewicz (z lewej) i Justyna Laskowska z opieki społecznej pakują dary dla powodzian z mazowieckich Słubic. - Ludzie przynoszą sporo rzeczy dla dzieci - mówią. fot. Bożena Bryl
- Gdy 13 lat temu walczyliśmy o uratowanie naszego miasta przed zalaniem, wspierali nas mieszkańcy Słubic spod Płocka - wspomina burmistrz Ryszard Bodziacki. - Teraz ich spotkało wielkie nieszczęście i chcemy pomóc.

Wielka woda mocno dała się we znaki ludziom z mazowieckiej gminy Słubice. Wisła przerwała tam wał przeciwpowodziowy we wsi Świniary. Trzeba było ewakuować wiele osób, także z okolicznych miejscowości, również śmigłowcami. Ludzie potracili dorobek życia. Choć lubuskim Słubicom powódź teraz też zagrażała, szczęśliwie obeszło się praktycznie bez strat.
- Tam zalanych zostało 7.000 hektarów. Żywioł wyrządził nieodwracalne straty w gospodarstwach domowych, uprawach. Pod wodą wciąż znajdują się domy, szkoły, instytucje publiczne, zakłady pracy - wylicza Bodziacki. - Gdy woda opadnie, ukaże się wszystkim rozpaczliwe żniwo, jakie przyniosła ze sobą. Ludzka pomoc i wsparcie są i będą mieszkańcom gminy Słubice niezwykle potrzebne. Dlatego powinniśmy zrobić, co można.

Burmistrz wspomina, jak w 1997 r., kiedy to Słubice nad Odrą były w trudnej sytuacji, do miasta przyjechały ciężarówki z drugich Słubic - z karmą dla zwierząt, ziemniakami, zbożem i deklaracją pomocy. - Trzymali za nas kciuki, pomagali ściągać worki na piasek, dzwonili z pytaniami, czego nam trzeba - opowiada Bodziacki. - Dlatego gdy dowiedziałem się, co spotkało tamte Słubice, wystosowałem apel do naszych mieszkańców o pomoc.

W mieście trwa zbiórka wszystkiego, co powodzianom potrzebne. Do Ośrodka Pomocy Społecznej, który przyjmuje dary, ludzie przynoszą, co mogą. - Z każdym dniem przybywa odzieży, pościeli, środków czystości, mieszkańcy dają trwałą żywność, zabawki dla dzieci, a nawet książki - wymienia Alicja Dzierniejko z OPS-u.
- Początkowo chcieliśmy prowadzić akcję tylko do poniedziałku, 7 czerwca, ale doszliśmy do wniosku, że to za mało czasu, dlatego zbiórka potrwa jeszcze tydzień - informuje burmistrz. - O rozpropagowanie akcji poprosimy też nasze parafie. A potem to wszystko spakujemy i zawieziemy na miejsce. To będzie pod koniec przyszłego tygodnia, albo na koniec czerwca.

A w mazowieckich Słubicach znów dramat, przez gminę przechodzi druga fala. - Wody stale przybywa, sytuacja coraz gorsza, zagrożonych jest dziewięć z 11 wsi w gminie - relacjonował nam wczoraj wójt Józef Walewski. Część ludzi, którzy po pierwszej fali wrócili do domów, znów musiało z nich uciekać. - Nie wiadomo, co zastaną, jak wrócą - przyznaje wójt. Na pytanie, czego ludziom najbardziej potrzeba, Walewski odpowiada, że przede wszystkim tego, żeby woda opadła. A potem? - Materaców, koców, pościeli, dobrych odkurzaczy, sprzętu gospodarstwa domowego. Tego, co niezbędne, żeby zaczynać od nowa - podkreśla wójt. - Ale to będzie nie wcześniej niż za tydzień.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie