Lubuskie szkoły: jeden prymus a reszta w ostatnich ławkach

Edward Gurban 68 387 52 87 [email protected]
Laureaci i finaliści olimpiad przedmiotowych z SP 8: Daria Baksalary, Kamila Pogoda, Klaudia Bandurowska, Wiktoria Bączek, Patrycja Ozgowicz, Wojciech Feuer
Laureaci i finaliści olimpiad przedmiotowych z SP 8: Daria Baksalary, Kamila Pogoda, Klaudia Bandurowska, Wiktoria Bączek, Patrycja Ozgowicz, Wojciech Feuer Edward Gurban
W rankingu lubuskich gimnazjów, aż dwanaście z siedemnastu sklasyfikowanych szkół z naszych powiatów plasuje się w drugiej, tej gorszej połówce... Większość podstawówek też wlecze się w ogonie. Czy aż tak jest źle z naszą nauką?

TAK PUNKTOWANO

TAK PUNKTOWANO

W grupie szkół podstawowych i gimnazjów oceniano tzw. staniny oraz ilość laureatów i finalistów olimpiad przedmiotowych. Skala staninowa stosowana jest w pomiarze dydaktycznym i odpowiada na pytanie, jaką pozycję zajmuje wynik osiągnięty przez ucznia, szkołę, itd. na tle wyników osiągniętych przez wszystkich badanych. Staniny są wystawione w skali od 1 (najniższy) do 9 (najwyższy).

W gronie 290 szkół podstawowych z całego województwa lubuskiego najlepszą okazała się Szkoła Podstawowa nr 18 w Zielonej Górze. Na kolejnych miejscach znalazły się placówki z Gorzowa Wlkp. oraz Żar. Z naszego regionu najwyżej, bo na miejscu dziewiątym, sklasyfikowano Szkołę Podstawową nr 8 w Nowej Soli. Tuż za nią są SP Borów Wielki (gm. Nowe Miasteczko) oraz SP nr 2 we Wschowie. Także wysoko, bo na 21. miejscu jest SP 6 z Nowej Soli. Bardzo bolą niestety miejsca 252., 263., 281., 286., oraz przedostatnie 289., czyli placówki kolejno z Siedliska, Ciosańca, Nowej Soli, Stypułowa oraz z Bielaw.

W grupie gimnazjów (sklasyfikowano 143 szkoły) jest podobnie: na czele szkoły z Żar, Zielonej Góry i Gorzowa. Dopiero (i aż?) piętnaste, jest Gimnazjum nr 1 w Nowej Soli. 39. miejsce zajmuje nowosolskie Gimnazjum nr 3, z kolei trzy miejsca dalej jest drugie gimnazjum ze Wschowy. Najsłabiej wypadły w rankingu placówki z Kożuchowa (110. miejsce), Siedliska (122) i Sławy (125). Trzeba też powiedzieć, że większość, bo aż dwanaście z siedemnastu sklasyfikowanych szkół obu naszych powiatów, plasuje się w drugiej, tej gorszej połówce...
Jak więc do wyników rankingu odnoszą się sami nauczyciele?
Wicedyrektor SP 8 w Nowej Soli, Danuta Wietrzyńska nie ukrywała zadowolenia z bardzo dobrego wyniku. - Bardzo się cieszymy. Motywuje to do jeszcze intensywniejszej pracy... Na pozycję w rankingu składają się przede wszystkim średnie ze sprawdzianów zewnętrznych. Finaliści i laureaci olimpiad to element dodatkowy, ale bardzo ważny. Będziemy się starali, żeby ten wysoki wynik utrzymać także w tym roku.

Do wyników z rezerwą odnosi się z kolei dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Nowej Soli.
- W rankingu nie ma laureatów konkursów artystycznych ani mistrzów sportowych - zauważa Artur Milczarek. - Jeżeli brano pod uwagę staniny (patrz ramka na dole) z trzech lat, to także z trzech lat powinni być brani pod uwagę finaliści i laureaci olimpiad przedmiotowych. Dlaczego nie uwzględniono wyników Międzynarodowych Konkursów Matematycznych Kangur i Oxford? - zastanawia się. I zaraz dodaje: - Szkoda, że nie bierze się pod uwagę przelicznika uczniów w szkole, liczby oddziałów, Placówka nie może też być zaporą ani dla ucznia zdolnego, ani słabego. Finaliści i laureaci udowadniają, że szkoła pracuje z każdym uczniem. Wskazuje na to wysoka punktacja (gdyby pracowano tylko z uczniami zdolnymi, średnia punktacja byłaby niższa) - opowiada. Jak też podkreśla dzieci uczące się w jego szkole są wszechstronnie uzdolnione. - Nie są to typowe kujony, lecz osoby prezentujące zdrowy styl życia. Świetnie sobie radzą w przełożeniu wiedzy teoretycznej na praktyczną. Zwykły kujon tego nie zrobi - mówi dyrektor "szóstki".
W Szkole Podstawowej nr 2 w Nowej Soli, przyczyny niskiej pozycji w rankingu (281. miejsce) tłumaczyła nam wicedyrektor, Monika Wysoczańska. - Ranking jest niemiarodajny, dlatego, że nie uwzględnia się w nim laureatów konkursów artystycznych i sportowych. Poza tym w naszej szkole ponad 50 proc. uczniów ma orzeczenia i opinie z powiatowej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Dzieci te kształcą się według indywidualnego toku nauczania. Dla nich ogromnym osiągnięciem jest już nauczenie się podstaw programowych, a co dopiero mówić o dodatkowych umiejętnościach - tłumaczy M. Wysoczańska.

Jak więc poprawić pozycję naszych szkół?
- Od kilku już lat wprowadzamy program naprawczy, większość zajęć tzw. "karcianych" (dwie dodatkowe bezpłatne godziny do dyspozycji dyrektora szkoły) zamieniamy na zajęcia wyrównawcze. Tuż przed egzaminem szóstoklasistów co najmniej trzy razy przeprowadzamy egzaminy próbne, specjalnie przygotowywane przez naszych nauczycieli. Korzystamy z gotowych materiałów wydawnictw pedagogicznych. Zrobimy wszystko, żeby te wyniki z roku na rok były coraz lepsze, satysfakcjonujące dzieci, rodziców i nas, nauczycieli - zapewnia wicedyrektor "dwójki".

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec Żar

Taka jest niestety prawda o polskim szkolnictwie. W sp-3 w Zarach jeden z uczni zdobył główną nagrodę w konkurskie PEGAZ a większość jego klasy nie znała tabliczki mnożenia. Pokażcie mi klasę w polsce gdzie wszyscy uczniowie potrafią wykonać fikołka,ale pracować z dziećmi to może tylko mgr. wychowania fizycznego tylko po co ?

Dodaj ogłoszenie