Ludwik Lehman: - Świętują, ale z niesmakiem

Anna Białęcka 076 833 56 65 [email protected]
Ludwik Lehman, nauczyciel fizyki w II LO, szef związku od 1994 roku
Ludwik Lehman, nauczyciel fizyki w II LO, szef związku od 1994 roku fot. Anna Białęcka
Rozmowa z Ludwikiem Lehmanem, nauczycielem, szefem oświatowej Solidarności.

- Dzisiaj święto nauczycieli. Jak pan spędzi ten dzień?- Mam dzisiaj wolne, więc być może wykorzystam czas na pozałatwianie jakiś spraw w urzędach. Czyli zrobię to czego nie mogę robić, gdy chodzę do pracy.

- Nie wszyscy nauczyciele będą mieli takie możliwości. Zwłaszcza ci z podstawówek i gimnazjów mogą być niezadowoleni.- To bardzo przykre, ale tak faktycznie będzie. Łamiąc wieloletnią tradycję obchodów Dnia Edukacji Narodowej, wielu dyrektorów szkól podległych miastu, zaczęło zmienić plany. Do wręcz kuriozalnej sytuacji doszło w SP 14, gdzie dyrektorka nakazała przyjście do szkoły nie tylko nauczycielom, ale także pisemnie wezwała dzieci. Nauczyciele są oburzeni, pozostanie niesmak.

.

- Ustawa jednak mówi, że 14 października jest dniem wolnym od zajęć lekcyjnych, ale nie wspomina nic o tym, że jest dzień wolny od pracy.- Tak faktycznie brzmią zapisy ustawy. Jednak nie należy opierać się jedynie na literze prawa, ale także na jego duchu. Ten dzień ma być uroczysty, jest przecież naszym świętem. Od lat nauczyciele w ten sposób świętowali, że mieli wolny czas dla siebie. I było dobrze.

- A co z dziećmi, których rodzice nie mogą zapewnić im opieki na ten dzień?- To nigdy nie było problemem, gdyż dla takich dzieci otwarte są świetlice. Każda placówka organizowała zajęcia według potrzeb.

- Co się więc wydarzyło, że doszło do takich zawirowań w związku z waszym świętem?- Nie mam co prawda dowodów, że jest to inspiracja pani naczelnik wydziału oświaty z ratusza, jednak fakty przemawiają za tym. Było to zupełnie niepotrzebne ingerowanie w działalność szkół. Gdyż to dyrektorzy placówek z nauczycielami, a nie naczelnikami, powinni ustalać sobie jak będą świętowali i jak rozwiążą kwestie opieki nad niektórymi uczniami. Na szczęście władze powiatu zachowały się normalnie.

- Podobnie jak Solidarność, także ZNP wydał oświadczenie, w którym krytykuje ingerencję organu prowadzącego w decyzje dyrektorów placówek. Umówiliście się?- Nie rozmawialiśmy na ten temat. Jednak podobne podejście do tego problemu obu związków świadczy o tym, że oburzone jest cale środowisko nauczycielskie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie