Ludzie kupili domy ale nie mają ulicy

(decha)Zaktualizowano 
Wiceprezydent Nowej Soli Jacek Milewski w piątek przekonywał, że miastu nic do tego sporu. Adama Piotrowskiego (z tyłu) nie interesuje już kto jest winny, chce tylko móc dojeżdżać do swojego domu.
Wiceprezydent Nowej Soli Jacek Milewski w piątek przekonywał, że miastu nic do tego sporu. Adama Piotrowskiego (z tyłu) nie interesuje już kto jest winny, chce tylko móc dojeżdżać do swojego domu. fot. Mariusz Kapała
Osiedle nazywa się Arkadia, czyli raj, ale jego mieszkańcy nie mają szans legalnie dotrzeć do Przyszłości (to sąsiednia ulica).

Nie ma ona wątpliwości, że została oszukana. Postanowiła zamieszkać w Arkadii. bo to miał być raj, osiedle domków blisko centrum. - Proszę, oto folder. Wyraźnie jest napisane, że będzie ciąg pieszo-jezdny, nawet podano kształt lamp oświetleniowych - dodał Adam Piotrowski.

Miasto weźmie, ale za darmo

W sali Urzędu Miasta spotkali się w piątek ludzie, którzy chcieli żyć w Arkadii, ze Zbigniewem Wilgoszem, deweloperem. On ich do tego przekonał i zbudował im domy. Nie było to spotkanie przyjacielskie. Budynki stoją, ale nie ma do nich legalnej drogi, z której mogliby korzystać. - Że coś nie gra, dowiedzieliśmy się w lipcu. Otrzymaliśmy umowę o świadczenie usług i wyszło, że z drogi korzystamy nieprawnie - mówił Piotrowski.

.

Deweloper zaproponował mieszkańcom kupno drogi! Jak relacjonują, posunął się nawet do gróźb, że wysypie na środku drogi przyczepę piachu lub wykopie dół. Zamierzał dodatkowo uzyskać za drogę około 700 tys. zł. - Na nas wypadło około 15 tys. zł - mówiła pani Beata (nazwiska nie chce w gazecie). - Wcześniej wpłaciłam 235 tys. zł i byłam przekonana, że kupuję dom z infrastrukturą, w tym dostępem do drogi. Mam budynek w rzędzie, w którym nie mamy nawet jeszcze aktu notarialnego i boję się, że stracę dom.

Prezydent i wiceprezydent Nowej Soli zapewniają, że samorząd gotów jest drogę przejąć i nią się zająć, ale właściciel musiałby ją przekazać miastu za darmo.

Wybujałe poczucie własności

Zdaniem dewelopera, przyczyną konfliktu jest wybujałe poczucie własności przyszłych mieszkańców Arkadii. - Pierwotnie zamierzaliśmy stworzyć zamknięte dozorowane osiedle z wewnętrznymi drogami. Zaproponowaliśmy opłatę rzędu 120 zł miesięcznie. Mieszkańcy tego rozwiązania nie zaakceptowali - tłumaczył w piątek.

Jego kolejna propozycja to udział mieszkańców w infrastrukturze, czyli także w drodze. Na ten wariant przystało 29 osób. Wśród mieszkańców natychmiast podniósł się gwar, że sąsiedzi przyjęli tę propozycję w wyniku szantażu. Że deweloper skłonił ich, grożąc wypowiedzeniem umowy osobom, które nie mają aktu notarialnego. Zapowiedział, że odda zaliczki, a biorąc pod uwagę zmianę cen nieruchomości, na tym by nie stracił.

Sporem zajmie się sąd. Prokuratura bada prawidłowość postępowania magistratu, nawet założyła ,,areszt" na działkę drogową. Do sądu cywilnego trafił wniosek o ustanowienie tzw. służebności drogi koniecznej. Wilgosz zapowiada wystąpienie na drogę prawną przeciwko wszystkim, którzy twierdzą, że kogokolwiek, do czegokolwiek zmuszał.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Z
ZOSIA
W dniu 28.11.2007 o 20:55, Rudy napisał:

Mieszkancu Arkadii może byś jeszcze dodał kim są państwo Inerowicz i czy nie mają związków osobistych żeby nie rzec prywatnych z całą sprawą? hehehe Może też pan doda gdzie pracuje pani Inerowicz? Czy w rodzinie mecenasowstwa na przykład nie jest tak że jedni bronią a drudzy wydają wyroki? Jakie związki ma ta pani z Samorządowym Kolegium Odwoławczym które będzie wydawało wyrok w sprawie Arkadii? A co jest rażącym naruszeniem prawa a co nie to należy do osądu Wysokiego Sądu a nie do prokuratora. Co potrafi prokuratura można było się przekonać przez ostatnie dwa lata. Tak więc poczekajmy na decyzję sądu. Sprawe nie powinno rozstrzygać kolegium samorządowe zielonogórskie z wiadomych przyczyn. Pseudo prawnicy zrobili wam wodę mózgu i tyle. Troche zdrowego rozsądku i przyzwoitości by sie jeszcze przydało. Czytając te teksty nasuwa się pytanie dlaczego skoro wam nie odpowiada cena nie oddacie tych domów nabytych z wadą prawną? hehehe Chętnie odkupię od was te domy po 1600 złotych za metr a nawet za 2000 za metr i jeszcze dołoże te naście kawałków za dozór. Łatwo rozwiązecie swój problem. Jeśli mieszkancu wyrazisz takę wolę to daj znać. Jutro możemy udac się do notariusza. PZDR

J
Jacek Milewski

Szanowny Panie Bolo. Pan Prezydent mówił o absurdzie w kontekście żądania ze strony mieszkańców Arkadii ustanowienia nieodpłatnej służebności przez miasto na cudzej własności. Natomiast każdy właściciel może dysponować swoją własnością w sposób dowolny i to zrobił Pan Wilgosz. Pozdrawiam Jacek Milewski

A
ARKADIA

Szanowni Państwo.

Uprzejmie informujemy wszystkich zainteresowanych, że aktem notarialnym w 28.11.2007 ustanowiliśmy nieodpłatną służebność gruntową na czas nieokreślony, dla każdoczesnego właściciela nieruchomości położonych przy ul. Arkadia w Nowej Soli.
Właścicielom nieruchomości, którzy nie byli obecni na dzisiejszym spotkaniu akty notarialne ustanawiające na ich rzecz służebność gruntową dostarczone będą w najbliższych dniach ( możliwy jest również odbioór osobisty w siedzibie firmy).
Na rzecz osób, które jeszcze nie są właścicielami domów, nieodpłatna służebność gruntowa ustanowiona zostanie przy akcie notarialnym sprzedaży domu.

Decyza nasza jest jednostronna i suwerenna.

Uprzejmie informujemy, że na prośbę jednego z właścicieli z zespołu S4 , oświetlenie uliczne zostanie załączone w dniu jutrzejszym a jego koszty będziemy ponosili do czasu, mamy nadzieję, szybkiego przekazania działek drogowych na rzecz Gminy Miasto Nowa Sól.

Ufam, że decyzje nasze zostaną właściwie przez Państwa przyjęte i docenione.

Z poważaniem, Arkadia.

b
bolo

A mówienie o bezpłatnej służebności jest w ogóle absurdem. Domyślam się, że ktoś Państwa wprowadza w błąd i sieje niepotrzebny ferment. Najłatwiej zrzucić wszystko na wyimaginowany błąd urzędnika. Tak więc zamiast eskalować napięcie, powinniście Państwo poczekać na decyzję Sądu.

No i mamy bezpłatną służebność.
A Pan Prezydent twierdził, że to absurd.

m
mieszkaniec S4

Niech żałują ci, którzy zbojkotowali dzisiejsze zebranie. A właściwie to należy im podziękować bo dzięki temu że nie przyszli zebranie było krótkie i bardzo rzeczowe. Otrzymaliśmy akt notarialny ustanawiający dla nas BEZPŁATNĄ SŁUŻEBNOŚĆ GRUNTOWĄ do czasu przekazania drogi do miasta. Mamy więc legalny dostęp do drogi publicznej. Pan Wilgosz jednym ruchem wytrącił wam z ręki wszystkie argumenty.
Pozdrawiam nieobecnych
Mieszkaniec S4

n
nowosolanka

w miarę postępowania sprawy razi mnie jeden fakt: teraz to wszystkiemu winni stają się mieszkańcy Arkadii, bo wojują na prawo i lewą psując krwe okolicznje władzy. Ale Ci, którzy wpowiadają się najbardziej krytycznie nie dostali w lipcu listu od pana Wilgosza z powiadomieniem, że w niedługo przyjdzie im płacić 140zł miesięcznie dożywotnio, z coroczną możliwością podwyższenia stawki. Podana kwota nie została nawet rozpisana na poszczególne usługi i ich ceny. Nikt nie wiedział za co będzie konkrenie płacił. Nikt z mieszkańców nie wiedział co ma z tym zrobić. Od tego zaczęły się spotkania, na których uzgadniano co wogóle ma oznaczać ten list. Później w spór został wmieszany S2 i S1, bo przez S3 i S4 pan Wilgosz zwlekał z podpisaniem aktu notarialnego, co zrozumiałe zirytowało przyszłych mieszkańców Arkadii, którzy dla świętego spokoju i pod groźbą, zerwania umowy zgadzali się na każdy warunek. Sprawa nabrała poważniejszy obrót, miasto zostało w to wmieszane, ku swej wielkiej niechęci. Mimo że miało swym bezstronnym udziałem ukrócić czas walki. I na czym stanęło? Że mieszkańcy S4 i S3 kłócą się bez powodu i psują tylko renomę miasta.

Dziwi mnie ogromnie zachowanie samego pana Wilgosza, który jako deweloper, jak już wcześniej wspomniano, powinniem dbać o renomę, a ta sytuacja chętnych do zawarcia jakichkolwiek umów mu nie przysporzy.

Co do światła, dzięki Bogu większość mieszkańców posiada lampki przy wejściu, co nie czyni ulicy, czarnej i całkowicie nieprzejezdnej, poza tym krnąbrni "arkadyjczycy" tak łatwo się nie złamią

a
alik

Jedno mnie w tym zastanawia.Nowa Sól to mała miejscowość. Devloperów jest kilku.
Co powoduje że Arkadia decyduje się na taki ostry spór ze swoimi klientami.
Rozgłos spowodowany tym spowoduje że Wilgosz nie sprzeda tu nawet marchewki,
a przecież zaczął budować drugą inwestycję. Zastanawiające.
Jedynym rozsądnym wytłumaczeniem jest chyba to że chyba zaczyna "plajtować".
To by tłumaczyło że przy takich kosztach PR decyduje się wyrwać z gardła ludziom co się da.
Ciekawe - ale w tej sytuacji żle wróże na polubowne załatwienie sprawy.

G
Gość

Szanowni Państwo
Nie jestem prawnikiem więc nie podpieram się cytatami z kodeksu cywilnego uważam jednak że ludzie kupujący dom powinni wiedzieć przed dokonaniem zakupu o tym ,że droga dojazdowa do ich przyszłego domu jest czyjąś własnością i ta osoba może według własnego uznania sankcjonować dojazd do ich przyszłej własności. Nie wiem czy znależliby się chętni na takie rozwiązanie ja osobiście obawiałbym się problemów i nieporozumień.Nie chciałbym też aby ktoś obcy decydował o tym czy mogę dojechać do domu czy też nie.Jeśli informacja o tym że ludzie kupują domy we wnętrzu czyjejś działki bez legalnego dostępu do sieci dróg publicznych nie została im przed dokonaniem zakupu przekazana mają prawo czuć się w jakiś sposób skrzywdzeni.Naprawdę jestem ciekaw jak się ten spór zakończy i jakie były prawdziwe intencje osób które tą sytuację chyba jednak świadomie zaaranżowały.Możliwe że chciały One mieć wpływ na status osiedla i zamknąć je bez sprzeciwu a może co bardziej prawdopodobne bo jesteśmy w Polsce chodzi o "kasę" której zdobycie dla wielu jest celem najwyższym a Niccolo machiavelli jest Ich idolem
poczciwy niccolo wskazywał pewne ograniczenia w interpretacji powiedzenia "cel uświęca środki"twierdził bowiem że"okrucieństwo i terror należy stosować rozsądnie i tylko w miarę potrzeby".Jeśli prawdziwa jest ta druga wersja to wpółczuje mieszkańcom bo pewnie nikt wam nie podaruje niczego i pilnujcie się bo w takiej grze wszystkie chwyty są "dozwolone"
pozdrawiam i życzę powodzenia

m
mieszkaniec S4

Szanowni dyskutanci.
W ferworze tej upokarzającej was wszystkich dyskusji zapomnieliście o jednym. Jest tylko jeden człowiek, który może rozwiązać wasz problem, w tym również problem Pana Prezydenta. To właściciel firmy Arkadia. Czy faktycznie w naszym w gronie nie znajdzie się już choćby kilka osób, którzy po wzięciu zimnego prysznica stwierdzą : jak to się stało, że daliśmy się ogłupić przez nawiedzoną starą pannę, która jak misjonasz chodziła przez dwa tygodnie od domu do domu i wmawiała nam jacy to będziemy nieszczęśliwi, jak będziemy zamknięci i do tego jeszcze pod ochroną.
A następnie obiecała, że załatwi wykupienie drogi przez Prezydenta. Wiem, że takie osoby są lecz boją się wyłamać z tego czarciego-sąsiedzkiego kręgu. Jutro jest zebranie. Jeżeli w dalszym ciągu pozwolimy wodzić się za nos kilku nawiedzonym osobą i nie zaczniemy myśleć racjonalnie, to obawiam się że efekty będą dla nas wszystkich opłakane. Światło już zgasło, co zniknie jako następne ? Czy najpierw chodniki, czy droga a może sieć wodociągowa a potem kanalizacyjna. Wszystko to jest niezaprzeczalnie własnością Arkadii niezależnie od tego jak długo łamalibyście sobie głowy odpowiadając na pytanie jak to się mogło stać. Nie pomoże wam w tym ani Prezydent, ani prokurator a tym bardziej dziennikarze.
Uważam, że jest tylko jedno wyjście. Na jutrzejszym spotkaniu musimy się obudzić z tego koszmarnego snu ( mam na myśli tych którym jeszcze nienawiść nie odebrała rozumu), przejąć inicjatywę i dogadać się. Pan Wilgosz to człowiek rosądny i skoro powiedział, że ma dla nas dwie propozycje prowadzące do rozwiązania problemu, to myślę że przynajmniej jedna będzie do zaakceptowania. Apeluję do wszystkich szanownych sąsiadów z S3 i S4 - zakończmy ten spór i żyjmy długo i szczęśliwie.
Pozdrawiam wszystkich.
mieszkaniec S4.

N
Nie Rudy
W dniu 28.11.2007 o 20:55, Rudy napisał:

Mieszkancu Arkadii może byś jeszcze dodał kim są państwo Inerowicz i czy nie mają związków osobistych żeby nie rzec prywatnych z całą sprawą? hehehe Może też pan doda gdzie pracuje pani Inerowicz? Czy w rodzinie mecenasowstwa na przykład nie jest tak że jedni bronią a drudzy wydają wyroki? Jakie związki ma ta pani z Samorządowym Kolegium Odwoławczym które będzie wydawało wyrok w sprawie Arkadii? A co jest rażącym naruszeniem prawa a co nie to należy do osądu Wysokiego Sądu a nie do prokuratora. Co potrafi prokuratura można było się przekonać przez ostatnie dwa lata. Tak więc poczekajmy na decyzję sądu. Sprawe nie powinno rozstrzygać kolegium samorządowe zielonogórskie z wiadomych przyczyn. Pseudo prawnicy zrobili wam wodę mózgu i tyle. Troche zdrowego rozsądku i przyzwoitości by sie jeszcze przydało. Czytając te teksty nasuwa się pytanie dlaczego skoro wam nie odpowiada cena nie oddacie tych domów nabytych z wadą prawną? hehehe Chętnie odkupię od was te domy po 1600 złotych za metr a nawet za 2000 za metr i jeszcze dołoże te naście kawałków za dozór. Łatwo rozwiązecie swój problem. Jeśli mieszkancu wyrazisz takę wolę to daj znać. Jutro możemy udac się do notariusza. PZDR


Rudy
HeHeHe, chyba trochę zazdrościsz. Miałeś taką samą szansę i co - zaspałeś.HeHeHe. To teraz na drzewo.
Rozmumiem, że jak twa żona bedzie miała wyrostek to ją wymienisz - ma wadę - wszak troche zdrowego rozsądku i przyzwoitości trza.hehehe
PZDR
R
Rudy

Mieszkancu Arkadii może byś jeszcze dodał kim są państwo Inerowicz i czy nie mają związków osobistych żeby nie rzec prywatnych z całą sprawą? hehehe Może też pan doda gdzie pracuje pani Inerowicz? Czy w rodzinie mecenasowstwa na przykład nie jest tak że jedni bronią a drudzy wydają wyroki? Jakie związki ma ta pani z Samorządowym Kolegium Odwoławczym które będzie wydawało wyrok w sprawie Arkadii? A co jest rażącym naruszeniem prawa a co nie to należy do osądu Wysokiego Sądu a nie do prokuratora. Co potrafi prokuratura można było się przekonać przez ostatnie dwa lata. Tak więc poczekajmy na decyzję sądu. Sprawe nie powinno rozstrzygać kolegium samorządowe zielonogórskie z wiadomych przyczyn. Pseudo prawnicy zrobili wam wodę mózgu i tyle. Troche zdrowego rozsądku i przyzwoitości by sie jeszcze przydało. Czytając te teksty nasuwa się pytanie dlaczego skoro wam nie odpowiada cena nie oddacie tych domów nabytych z wadą prawną? hehehe Chętnie odkupię od was te domy po 1600 złotych za metr a nawet za 2000 za metr i jeszcze dołoże te naście kawałków za dozór. Łatwo rozwiązecie swój problem. Jeśli mieszkancu wyrazisz takę wolę to daj znać. Jutro możemy udac się do notariusza. PZDR

M
Mieszkaniec

Panie prezydencie mieszkańcy zwrócili się 27.09.2007 do
prokuratury Rejonowej w Nowej Soli o zbadanie zgodności z prawem decyzji zatwierdzającej podział geodezyjny. Prokuratura pismem z dnia 31.10.2007 ( postępowanie PA60/07 ) informuje, że postępowanie to zostało zakończone skierowaniem przez Prokuratora Rejonowego w Nowej Soli w dniu 15.10.2007 do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Zielonej Górze sprzeciwu od ostatecznej decyzji Prezydenta miasta Nowa Sól z 30.06.2005 ( GN7430/31p/05/ ) w przedmiocie zatwierdzenia projektu podziału nieruchomości niezabudowanej położonej przy ul. Przyszłości w obrębie 2 ?Nowa Sól. Decyzji tej w części odnoszącej się do działki oznaczonej numerem 776/83 ( obecnie nr 776/86 KW nr 56839 ) Prokurator zarzucił nie wskazanie w decyzji o zatwierdzenie podziału, bezwzględnego przeznaczenia wydzielonej działki gruntu przez określenie sposobu korzystania z niej przez właścicieli działek przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową na pozostałych wydzielonych ewidencyjnie działkach, co stanowi rażące naruszenie prawa. Jednocześnie prokurator wniósł o unieważnienie wyżej wymienionej decyzji Prezydenta miasta Nowa Sól. Decyzja ta narusza artykuł 93 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, który nie dopuszcza możliwości podziału nieruchomości, jeżeli projektowane do wydzielenia działki nie mają dostępu do drogi publicznej przy czym za dostęp do drogi publicznej uważa się również wydzielenie drogi wewnętrznej wraz z ustanowieniem odpowiednich służebności drogowych.

Także nie dajmy się ponosić emocjom, poczekajmy na decyzję SKO Zielona Góra.

PS Pojawiła się nowa kwestia do dyskusji. Oświetlenie ulicy. JA jako mieszkaniec deklaruje ze odbędę kwestę wśród mieszkańców ulicy i zbiorę odpowiednią sumę na pokrycie kosztów oświetlenia ( nie oczekuje niczego za darmo).

W
Wadim Tyszkiewicz

Szanowni Państwo. Jeśli uważacie, że w swoich wypowiedziach przekroczyłem pewien poziom nieuzasadnionej agresji, to szczerze przepraszam. Rozumiem Państwa sytuację, ale proszę też o zrozumienie moją. Zostałem wciągnięty w spór pomiędzy dwiema stronami. Moje rozgoryczenie jest tym większe, że bardzo cieszyłem się ze swojego osiągnięcia, jakim było doprowadzenie do zamiany nieruchomości i przeznaczenia przedmiotowej nieruchomości pod budownictwo mieszkaniowe, kiedy to w centrum miasta wybudowaliśmy na zamienionych działkach tak potrzebny parking jak i przebudowaliśmy plac Wyzwolenia, który jest dzisiaj wizytówką miasta. A jak było, wszyscy pamiętają. Cieszyłem się z faktu, że dzięki mojej decyzji w Nowej Soli w końcu zaczęły budować się nowe domy. Miałem też świadomość tego, że większość transakcji miało miejsce przed drastycznym wzrostem cen w budownictwie, kiedy dzisiaj za 1 m2 trzeba zapłacić co najmniej dwa razy więcej niż 2-3 lata temu. Dzisiaj z kosztorysu wykonanego pod planowaną budowę mieszkań na ul. 1-go Maja dla TBS wynika, że 1m2 kosztowałby 4.000 m2. Cieszyłem się więc z dobrze spełnionego obowiązku, choć gdyby ta działka nadal stała zarośnięta chwastami nie byłoby tych problemów jakie mamy dzisiaj. Moja radość jak widać nie trwała jednak długo. Dochodziły do mnie słuchy, że jestem wciągany w dziwną dla mnie grę. Dowiadywałem się, że jedna z osób zamieszkałych na osiedlu składała deklaracje, że "z Wadimem to ona wszystko załatwi". Załatwi, to znaczy spowoduje to, że miasto zapłaci za sporną drogę. Nigdy z nikim na ten temat rozmów nie prowadziłem i taki wariant nigdy nie wchodził w rachubę. Takie decyzje związane z budżetem podejmuje prezydent wspólnie z Radą Miasta. Tak więc deklaracje były nieuprawnione i bezpodstawne. Czarę goryczy przelał fakt prośby ze strony Państwa przedstawicieli o mediację w przedmiotowej sprawie, kiedy to dwa dni przed rozmową z nami ci sami ludzie skierowali wniosek przeciw nam do prokuratury. Szczyt hipokryzji. Szczerość intencji nie pozostawiała żadnych wątpliwości, choć rozumiem, że nie wszyscy mieszkańcy mogli wiedzieć o tym fakcie. Odnośnie „spornej decyzji”, oczywiście mieszkańcy Arkadii nie byli stroną. Tym bardziej trudno mnie obwiniać za złe intencje wobec przyszłych nabywców. Powtórzę, że z dostarczonych dokumentów jednoznacznie wynikało, że każda nowo wydzielona działka graniczy z drogą wewnętrzną, co jednoznacznie wyczerpuje wymogi ustaw, które Państwo cytują. Droga jest. Problem polega na tym, kto jest jej właścicielem, a nie na fakcie jej istnienia i dostępu Państwa do drogi publicznej. Nawet gdyby znalazł się zapis się w decyzji podziałowej o drodze wewnętrznej niczego by to nie zmieniło. Mielibyście Państwo ten sam problem. Nieprawdą jest to, że miasto miało obowiązek wprowadzić w decyzji podziałowej zapis o służebności. Miasto nie ma nie tylko takiego obowiązku, ale prawa do decydowania o czyjejś własności i wyroki sądu w tej kwestii są jednoznaczne. A mówienie o bezpłatnej służebności jest w ogóle absurdem. Domyślam się, że ktoś Państwa wprowadza w błąd i sieje niepotrzebny ferment. Najłatwiej zrzucić wszystko na wyimaginowany błąd urzędnika. Tak więc zamiast eskalować napięcie, powinniście Państwo poczekać na decyzję Sądu. Zła atmosfera pomiędzy miastem, a mieszkańcami Arkadii nikomu dobrze nie służy. Pozdrawiam i życzę znalezienie polubownego rozwiązania zaistniałego problemu satysfakcjonującego wszystkie strony.

m
mieszkaniec Arkadii II

Panie Prezydencie,
Po co tyle jadu w Pana wypowiedzi ?
Gdy wydawał Pan sporną decyzję nawet mieszkańcy Arkadii nie byli jej stroną.
Nie chodziło nam o słowo "wewnętrzne" ale "służebność".Ta nadana przez Pański urząd byłaby bezpłatna ale nadana przez sąd jest już płatna, jak Pan zauważył. Błąd urzędnika kosztuje, tylko nas.

M
Mieszkaniec

Panie Prezydencie

Nie jest naszą intencją obwinianie o zaistniałą sytuację wszystkich oprócz siebie.
Czytamy: "Wszyscy, tylko nie Pan"
Nikt z nas nie twierdził że my nie popełniliśmy błędu.Tak popełniliśmy błąd.
Uwierzyliśmy że zawierając umowę znalazły się tam wszystkie należyte
i stosowne zapisy. Tak, byliśmy naiwni.
Nie jesteśmy prawnikami - dlatego w naszym przekonaniu spotkanie u Pana nie miało
na celu odnalezienie winnych, a wręcz przeciwnie - służyc porozumieniu - przy jasnym
określeniu przez kompetentnych urzędników - naszego stanu prawnego i różnych
wariantów prawnego rozwiązania sporu. Nie chcieliśmy aby miasto stało się uczestnikiem sporu,
ale chcieliśmy wiedziec " na czym stoimy". Usłyszec to od obiektywnych, darzonych naszym
zaufaniem - znających sprawę urzędników.
Pragnęliśmy poznac interpretację poniższych artykułów:

" USTAWA
z dnia 21 sierpnia 1997 r.
o gospodarce nieruchomościami

DZIAŁ III
Wykonywanie, ograniczanie lub pozbawianie praw do nieruchomości
Rozdział 1
Podziały nieruchomości

Art. 93.

3. Podział nieruchomości nie jest dopuszczalny, jeżeli projektowane do wydzielenia
działki gruntu nie mają dostępu do drogi publicznej; za dostęp do
drogi publicznej uważa się również wydzielenie drogi wewnętrznej wraz z
ustanowieniem na tej drodze odpowiednich służebności dla wydzielonych
działek gruntu albo ustanowienie dla tych działek innych służebności drogowych,
jeżeli nie ma możliwości wydzielenia drogi wewnętrznej z nieruchomości
objętej podziałem.

Art. 99.
Jeżeli zapewnienie dostępu do drogi publicznej ma polegać na ustanowieniu służebności,
o których mowa w art. 93 ust. 3, podziału nieruchomości dokonuje się pod
warunkiem, że przy zbywaniu działek wydzielonych w wyniku podziału zostaną one
ustanowione. Za spełnienie warunku uważa się także sprzedaż wydzielonych działek
gruntu wraz ze sprzedażą udziału w prawie do działki gruntu stanowiącej drogę wewnętrzną. "

Czy jako obywatele tego miasta nie mamy do tego prawa? Tak niestety się nie stało. Szkoda.
Czy można nam zarzuci złą wolę , jeżeli w spornej sprawie zwróciliśmy się do bezstronnego arbitra jakim są Sądy RP ?
Czy jest to gra jak Pan pisze "nie fair"?

Co do podkreślenia Pana obecności na otwarciu, czy też problemu z rozpoczęciem oświetlania
nie były to zarzuty pod adresem miasta i Pana osobiście, lecz tylko "jaskółki" które upewniały nas mieszkańców
że wszystko prowadzi do przejęcia drogi przez miasto. Tyle i tylko tyle.
Owszem- było to mylne - przyznaję. Ale może pozwoli Panu też wczuc się w naszą sytuację.

pisze Pan:
"czyżby Pan sugerował, że prezydent miał z tym coś wspólnego?" ( chodzi o wyłączenie światła po spotkaniu)
Proszę przeczytac ten tekst raz jeszcze - mam wrażenie ( towarzyszyło ono mi też na spotkaniu ), że bierze Pan
tą sprawę zbyt "do siebie".Stąd może i te emocje.

Jedynym prawdziwym powodem dla którego pojawia się Pana osoba w tej sprawie to to , że jest Pan wybranym przez nas,
Prezydentem naszego miasta, do którego zwróciliśmy się - podkreślę to raz jeszcze - o bezstronne określenie naszej sytuacji i wskazanie
prawnych dróg porozumienia.
Bo na porozumieniu chyba nam wszystkim zależy.

pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3