Majką opiekuje się cała rodzina

Eugeniusz KurzawaZaktualizowano 
Majka (bo wzięta pod opiekę w maju) stała się koniem rodzinnym Górnych. Opiekują się nią i dorośli, i dzieci. Wszyscy są zadowoleni. Klacz chyba też.
Majka (bo wzięta pod opiekę w maju) stała się koniem rodzinnym Górnych. Opiekują się nią i dorośli, i dzieci. Wszyscy są zadowoleni. Klacz chyba też. fot. Marek Marcinkowski
Rodzina Górnych ze Starego Jaromierza wzięła w tzw. adopcję konia z fundacji Centaurus. Zwierzę wygląda coraz lepiej.

Co to jest adopcja koni

Co to jest adopcja koni

- Chcemy umożliwić ludziom kochającym konie opiekę nad tymi, które w różnych stronach Polski uratujemy od złego losu - mówi Ewa Mastyk, szefowa wrocławskiej fundacji Centaurus. Adopcja polega na tym, że fundacja wykupuje znajdującego się w trudnej sytuacji wierzchowca (choć czasem bywa, że ktoś z powodów osobistych musi zrezygnować z konia) i szuka chętnych do opieki. Zatem adopcja oznacza przekazanie czworonoga, wciąż należącego do fundacji, ludziom mającym odpowiednie warunki. Czasem taki pobyt to po prostu godne dopełnianie końskiego losu do samego kresu.

- Nie wiemy, jakie koń miał wcześniej przejścia, fakt, że gdy go dostaliśmy był wychudzony, miał też obtarty grzbiet w miejscu gdzie leży siodło - tłumaczy Jadwiga Górna. - Ale teraz widać, że Majka jest odpasiona, żebra się schowały i chyba czuje się u nas dobrze.

Jadwiga i Romuald Górni mają gospodarstwo rolne w Starym Jaromierzu. Miejsce ładne, bo zaraz za domem zaczyna się las. A dwie zagrody dalej rodzina Bosiackich prowadzi agroturystykę. Na pewno nie bez powodu właśnie tutaj.

- Właściwie klaczka jest prezentem mojego taty dla wnuków - dodaje pani Jadwiga. - Ojciec miał przez 30 lat konia w gospodarstwie i teraz sam bardzo chciał go mieć.

Górni mają czwórkę dzieci. Paulina liczy sobie 15 lat, potem Ania ma 13, Błażej - 12, a najmłodsza Julia - siedem.

- Często karmię konia - chwali się Błażej, który oprowadza klacz po podwórzu. - Majka jest bardzo łagodna, spokojna, dobra przy dzieciach, właśnie o takiego wierzchowca nam chodziło - dodaje J. Górna.

Opowiada też o zmianie imienia klaczy. W umowie adopcyjnej mowa jest bowiem o Ance. - Ale po pierwsze, jedna córka jest Ania, a po drugie, wzięliśmy konia w maju, więc daliśmy mu majowe imię - stwierdza.

Umowa adopcyjna z fundacją Centaurus, mającą swą siedzibę we Wrocławiu mówi, iż "adoptujący zobowiązuje się do zapewnienia koniowi stajni, paszy, wody", poza tym, że "nie może on być użytkowany w celach zarobkowych" i "służyć do reprodukcji bez zgody fundacji".

- Stajnię mamy, zresztą była tutaj wcześniej - pokazuje pan Romuald. - A dzieci bardzo dbają o Majkę, karmią ją, potrafią też jeździć na oklep, bo siodła nie mamy. Wszyscy od razu przywiązaliśmy się do niej.

Zdaniem gospodarza, który pracował przy koniach w Niemczech i ma doświadczenie w tym względzie, Majka potrzebuje jeszcze trzy, cztery miesiące, żeby dojść do siebie. Górni nie zamierzają na niej zarabiać, traktują ją jako konia rodzinnego, dlatego chcieliby po jakimś czasie przyuczyć klacz do jazdy bryczką. Na małe wycieczki. Tym bardziej, że wierzchowiec ponoć potrafi biegać.

- Słyszałem, że Majka chodziła na wyścigach na Służewcu, ale nie wiem czy to prawda - sugeruje R. Górny.

Pytamy, jak rodzina dowiedziała się o możliwości adopcji zwierząt. - Pochodzę z Wojnowa, mój wuj, Paweł Górny, bierze obornik ze stajni fundacji, więc od dawna czailiśmy się na wzięcie konika w adopcję - relacjonuje gospodarz. - Ale dość długo nie było właściwego, takiego "pod dzieci". No i wreszcie niedawno nadarzyła się Anka.

Ewa Mastyk z Centaurusa była już dwukrotnie na wizytacji w gospodarstwie Górnych, żeby sprawdzić w jakich warunkach zwierzą bytuje. - Nie miała zastrzeżeń - kończy J. Górna.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3