Makabra w ulewnym deszczu. Zginęły trzy osoby!

(pij),(tod)
W poniedziałek o godz. 18.10 samochód terenowy zderzył się czołowo z tirem, po czym wpadł jeszcze na drzewo. - Trzy osoby zginęły na miejscu - informuje Justyna Migdalska z zespołu prasowego lubuskiej policji.
Makabra w ulewnym deszczu. Zginęły trzy osoby!
Janczo Todorow

(fot. Janczo Todorow)

Do wypadku doszło na trasie koło Sieniawy Żarskiej. Z pierwszych informacji policji wynika, że samochód terenowy na łuku drogi zjechał z nieznanych powodów na lewy pas i zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka tirem. Następnie uderzył w drzewo. Na miejscu zginęły trzy osoby. Tir wpadł do rowu.

Policja bada przyczyny tragedii. Najprawdopodobniej warunki atmosferyczne były bardzo trudne, padał ulewny deszcz. W terenówce jechały również dwa szczeniaki, które wyszły z wypadku bez szwanku. Obok drogi, na poboczu, stoją dwa krzyże, świadczące o innych tragediach, które zdarzyły się w tym miejscu.

Droga została całkowicie zablokowana. Policja zorganizowała objazdy.

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 41

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ratownik
mówi się trudno chociaż pogotowie ma pracę...
n
nikosdyzma3
JA BYLEM PRZY TYM SAMOCHODZIE 1I MYSLALEM ZE BIEGNE DO RANYCH LUDZI.A ONI JAK BY SPALI .
n
nikosdyzma3
A DROGA BYLA TRAGICZNA.
n
nikosdyzma3
ALE BAJKA BYLEM TAM NIE PADALO>
n
nikosdyzma3
ALE BAJKA BYLEM TAM NIE PADALO>
a
aferda
Do Rodzin: skontaktujcie się z kimś, kto podpowie Wam jakie kroki należy podjąć. Ja przeszłam przez to wszystko sama,( uważałam,że ci którzy chcą się ze mną skontaktować to HIENY- naprawdę dziś żałuję) a gdy już doszłam trochę do siebie było za późno na pewne rzeczy. Po prostu trzeba wiedzieć podstawowe sprawy. Oczywiście najlepiej, gdyby zajął się tym ktoś mniej zaangażowany emocjonalnie. To jest często kwestia takich drobiazgów jak np. kserowanie rachunków, ale naprawdę potem to się okazuje b. ważne. Trzymajcie się.

Tu chodzi o wskazanie winnego i egzekwowanie od niego odszkodowania a nie kserowanie rachunków. Proszę nie liczyć na prokuratorów i policję bo oni są od ochrony władzy i będą zrzucać winę na kierowcę standardowym niedostosowaniem prędkości do warunków panujących na drodze tylko ze nawet warunki na drodze są określone w przepisach tylko trzeba je pokazać ze były nieprawidłowe co nie jest niczym trudnym. Żaden prokurator nie wystąpi do zarządcy drogi o pokazanie dokumentów potwierdzających ze stan nawierzchni był zgodny z warunkami technicznymi tylko skupią się na samym kierującym żeby swoim kolesiom nie robić kłopotu. Poza tym jeżeli jest to łuk drogi to można przyczepić się do nieprawidłowego oznakowania choćby słupkami prowadzącycmi które na łukach należy zagęszczać w zależności od promienia łuku im mniejszy promień łuku tym bardziej gęsto powinny być słupki. Proponuję też sprawdzić parametry samego łuku u zarządcy drogi który ma obowiązek posiadac takie dane i porównać je z warunkami technicznymi czy przypadkiem na tym łuku nie powinno stac ograniczenie prędkości z uwagi na mały promień łuku i dużą prędkość miarodajną na drodze.
Tak więc grzeszków zarządcy drogi jest tu bardzo dużo tylko proponuję spokojnie samemu domagać się tego co wymagane prawem w stosunku do stanu drogi a na pewno wygrana będzie po waszej stronie co nie zmienia faktu ze będzie to smutna wygrana bo jak tu mówić o wygranej kiedy ludzie nie żyją z czyjegoś zaniedbania.
s
sara
Do Rodzin: skontaktujcie się z kimś, kto podpowie Wam jakie kroki należy podjąć. Ja przeszłam przez to wszystko sama,( uważałam,że ci którzy chcą się ze mną skontaktować to HIENY- naprawdę dziś żałuję) a gdy już doszłam trochę do siebie było za późno na pewne rzeczy. Po prostu trzeba wiedzieć podstawowe sprawy. Oczywiście najlepiej, gdyby zajął się tym ktoś mniej zaangażowany emocjonalnie. To jest często kwestia takich drobiazgów jak np. kserowanie rachunków, ale naprawdę potem to się okazuje b. ważne. Trzymajcie się.
s
sara
Wyrazy współczucia dla rodzin ofiar.
G
Gość
Proszę o kontakt rodzinę: 609-638-666
k
ktoś
Proszę o kontakt rodzinę poszkodowanych: *****
zalezy kto się chcę skontaktować .
k
ktoś
Zginął Pan z Boruszyna i 2 Panów z Drozdowa(najprawdopodobniej obaj z Drozdowa, ponieważ byli to ojciec i syn).

weŹ . nie pier .
jeden zginął z Iłowej moj tato .
drugi z Drozdowa . ; o . i to nie był . ojciec i syn . tylko szwagrowie . ; /
G
Gość
Proszę o kontakt rodzinę poszkodowanych: *****
a
aferda
Przeczytałem cały wątek i zamierzałem podjąć rzeczową dysputę z Tobą, ale po przeczytaniu powyższego posta uznałem to za bezcelowe.
Teza, że to drogi mają się dopasowywać do samochodów i kierowców a nie odwrotnie jest takim kuriozum, że jej autorem może być jedynie jakiś Napoleon XVII z Ciborza czy Obrzyc.

Wiesz dlaczego jeszcze do niedawna w niemczech nie było ograniczeń prędkosci na autostradach? bo niemcy budując samochód wiedzieli jak zbudować drogę po którym ma się on poruszać wiedzieli ze jak zbudują pojazd mogący rozwinać 200km/h to trzeba zbudować dla takiej prędkości bezpieczną drogę i takie zbudowali. Oczywiście ze i tam zdarzają się wypadki ale ich przyczyną nie są parametry geometryczne czy stan nawierzchni czyli wyeliminowane są warunki wynikające z wiedzy ludzkiej natomiast polacy co takiego mogą zbudować skoro 100% pojazdów poruszających się po polskich drogach jest zbudowana na warunki drogowe państw w których zostały zaprojektowane. Proponuję zobaczyć niemiecki odpowiednik polskiego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadac drogi publiczne i ich usytuowanie. Polskie rozporządzenie to streszczenie tamtych przepisów co więcej w polskim rozporządzeniu brak jest konstrukcji nawierzchni dla dróg o nacisku 80kN/oś których w polsce jest najwięcej a więc drogi wojewódzkie powiatowe gminne co doprowadza do tego ze nawet droga gminna jest projektowana na 100kN/oś mimo ze inny przepis nie dopuszcza ruchu takich pojazdów po tak zaprojektowanej drodze. Skutki takich działań są widoczne w postaci kosztów na drogi.
Drogi nie buduje się dla dróg ale dla ich użytkowników tak samo jak domu nie zbudujesz dla krów tylko dla swojej wygody bezpieczeństwa.
Ale rozumiem ze twoja rzeczowość to tylko Cibórz i Obrzyce.
s
stary szofer
(...)
O oznakowaniu nie wspomnę bo im więcej znaków ostrzegawczych i ograniczeń prędkości tym gorzej utrzymywana i zaprojektowana droga innymi słowy nie dostosowana do pojazdów które się nią poruszają.
To jak dziecku dać naładowany pistolet licząc ze nie zrobi sobie i innym krzywdy
(...)

Przeczytałem cały wątek i zamierzałem podjąć rzeczową dysputę z Tobą, ale po przeczytaniu powyższego posta uznałem to za bezcelowe.
Teza, że to drogi mają się dopasowywać do samochodów i kierowców a nie odwrotnie jest takim kuriozum, że jej autorem może być jedynie jakiś Napoleon XVII z Ciborza czy Obrzyc.
A
Arek
Witam jeżdżę tą drogą do pracy i z pracy niestety w tym miejscu stoi już nie jeden krzyż jednak to i tak nie robi wrażenia niektórzy jak chcą tak jeżdżą nie zważając na nic
Dodaj ogłoszenie