Maluch z długą anteną

krisZaktualizowano 
- Jechałem już 120 km/godz. i się nawet nie wygięła - zapewnia Ryszard Wermiński
- Jechałem już 120 km/godz. i się nawet nie wygięła - zapewnia Ryszard Wermiński fot. Krzysztof Koziołek
Ryszard Wermiński jeździ maluchem i... nie ma łatwego życia. Wciąż go ktoś zaczepia i pyta, po co mu taka duża antena na dachu?

Nie inaczej zrobił reporter "GL", gdy zobaczył dziwoląga w Nowej Soli. - O, będą jeszcze większe jaja niż w internecie, bo niedawno o mnie pisali na stronach www - zaśmiał się pan Ryszard. I zaczął wyjaśniać, co to za konstrukcja na dachu samochodu.

Antena jest podłączona do radia, ale nie byle jakiego, tylko krótkofalowego. Za pomocą którego pan Ryszard rozmawia z Węgrami, Szwedami, Francuzami, Niemcami, Czechami...

"Tyczka" ma 2,5 metra długości, jeśli dodać do tego wysokość samochodu, wiadomo już, że pod niektórymi wiaduktami przejechać nie można. O czym właściciel maluszka się już raz przekonał. W Zielonej Górze zahaczył o wiadukt na ul. Batorego. Na szczęście antena jest elastyczna, a więc się wygięła i obyło się bez większych szkód. Bo normalnie, to się nie wygina prawie wcale.

- Jechałem 120 km/godz. i nawet nie drgnęła - wspomina pan Ryszard. Reszty nietypowego zestawu w maluchu dopełnia akumulator. Ale nie zwykły, bo nie dałby rady pociągnąć radia, tylko bateria od... bmw o mocy 100 Ah (stoi obok przedniego siedzenia pasażera).

Radio jest warte... 1 tys. euro. Dlatego pan Ryszard nigdy nie zostawia go w aucie, tylko zawsze zabiera ze sobą. Po co kusić złodzieja?

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kamil

Witam. Moze i dziwadztwo. Ale ten kolega ma hobby jakie ma i sie tego nie wstydzi. Bo czasami trzeba zrobić coś dziwnego ,by miec tego wyniki. A w hobby jakim jest kródkofalarstwo często robi sie bardzo dziwne żeczy,czasami wręcz ryzykowne dla zdrowia i życia. Ci co parają sie tym zainteresowaniem będą wiedzieli co mam na myśli. Prędkość z jaką jechał ,to jest tylko i wyłącznie jego osobista sprawa. Ale jak sie nie ma odpowiedniego sprzętu i miejsca ta testowanie, to robi sie to w warunkach polowych,i z ryzykiem.

Rysiu bez znaków 73! Kamil

b
bodek

Dlaczego gościa od razu karać i po co policja?? Przecież mógł jechać autostradą w Niemczech, gdzie nie ma żadnych ograniczeń prędkości.

k
kuba

No a co na to policja. Jak się przyznał do jazdy 120 km/godz. to lecą punkty karne i mandat

a
akordeonista

Przyznać muszę że Ludzie mają dziwne pomysły.Nie dosyć że taki maluszek ledwo trzyma się drogi to jeszcze tak drastycznie zmniejsza się i to świadomie jego stabilność na drodze.Po co komu takie radio w takim samochodzie?Na wycieczkę po Europie napewno się tym pojazdem nie wyruszy bo nie ma czym a szpanować też nie ma czym,bo Ludzie uznają to za okropne dziwactwo-ba, żeby tylko.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3