Mamy jeziora z taaakimi rybami!

Redakcja
W naszym regionie jest aż 40 tysięcy zapalonych wędkarzy!
W naszym regionie jest aż 40 tysięcy zapalonych wędkarzy! www.sxc.hu
Wędkarze kochają nasze wody. Dlaczego? Bo po kilku godzinach siedzenia na brzegu lub w łódce, zwykle coś tam w wiaderku pływa. Z jednej strony zawdzięczamy to dobrym akwenom, z drugiej - rozsądnemu zarybianiu

Jak myślicie, ile gatunków ryb żyje w naszych wodach? Wyliczamy: okoń, szczupak, płoć, karp, karaś, węgorz, sum, sandacz… I mniej więcej w tym miejscu kończy się zasób wiedzy statystycznego Lubuszanina, który nie jest wędkarzem.

Tymczasem pływają u nas przedstawicielki około 80 gatunków. I całkiem łatwo spotkać tych, którzy jednym tchem wyliczą kilkadziesiąt nazw. Bo kochających moczenie kija mieszkańców regionu jest ponad 40 tys. To już tłum.

"Gazeta Lubuska" ma dla nich wszystkich, a także dla miłośników wycieczek i przyrody wspaniały prezent: unikalną kolekcję 32 map lubuskich jezior. Przez całe wakacje przez trzy dni w tygodniu będziemy zamieszczać kolejne karty - w środę, czwartek i piątek. Jezioro Sławskie przedstawimy już 29 czerwca. Zbierz komplet 32 map i ruszaj z nami nad jeziora!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GAJOWY
Widzisz nie znasz tematu a zabierasz głos,i oczerniasz porządnych wędkarzy /co do ilości łowionych i wymiarów wejdż na stronę PZW i się dowiesz /a co do oferty zakupu ryb są ludzie i ludziska nie tylko wśród wędkarzy a jako tak martwiący się obywatel trzeba było zgłosić sprawę na policję

Pewnie, że się dowiedziałem. Myślę, że porządnych wędkarzy nie oczerniłem i jakoś nie bardzo martwi mnie ten temat, a już z pewnością nie tak abym policjantom głowy zawracał.
s
stefan
Chłopaki natrzepią rybek i jeżdżą oferując do sprzedaży. W zasadzie każdego dnia ktoś pyta czy się nie chce kupić ryby a nawet zbierają wcześniej zamówienia. Osobiście nie mam pojęcia czy są jakieś ograniczenia w ilości złowionej ryby, którą można zabrać do domu.

Widzisz nie znasz tematu a zabierasz głos,i oczerniasz porządnych wędkarzy /co do ilości łowionych i wymiarów wejdż na stronę PZW i się dowiesz /a co do oferty zakupu ryb są ludzie i ludziska nie tylko wśród wędkarzy a jako tak martwiący się obywatel trzeba było zgłosić sprawę na policję
G
GAJOWY
Chłopaki natrzepią rybek i jeżdżą oferując do sprzedaży. W zasadzie każdego dnia ktoś pyta czy się nie chce kupić ryby a nawet zbierają wcześniej zamówienia. Osobiście nie mam pojęcia czy są jakieś ograniczenia w ilości złowionej ryby, którą można zabrać do domu.
m
motorzysta
Panie "motorzysta" znasz pan sie na temacie liczebności ryb w lubuskich akwenach jak świnia na operacyjnym leczeniu zeza. Pomęcz Pan lepiej swoje śróbki - pewnie się już za Panem stęskniły

Dzidziuś, ja łowię ryby od ponad 30 lat, znam większość wód w naszym województwie. Nie wiem czy wiesz, ale np Odra była zarybiana m.in trocią i brzaną przez PZW. Wiele jezior jest zarybianych kroczkiem jak i np karpiem czy szczupakiem handlowym.
To o czym piszę, to własne obserwacje.
3 tygodnie temu, na Odrze za Kostrzynem złowiłem kilka szczupaków. Wszystkie bez wyjątku wróciły do wody. Wędkarz, który łowił jakieś 30 metrów dalej posłał mi "wiązankę" wyzywając od idiotów.
Mój ojciec nie dawniej niż przedwczoraj był świadkiem, jak grupa "wędkarzy" zjeżdżała z Postomii mając w plecakach po 10-20 szczupaków. Nie dawniej niż kilka dni temu policja w Kostrzynie podczas kontroli samochodu ujawniła w samnochodzie "wędkarzy" kilkadziesiąt szczupaków. Jednym z w/w wędkarzy, jak się okazało, był policjantem.
Stul więc gościu dziób i idź do okulisty, tylko nie pomyl go ze świnią, bo ona zeza ani tym bardziej ślepoty nie wyleczy. Co najwyżej przejmiesz jeszcze więcej cech charakteru tego szlachetnego zwięrzęcia.
G
Gość
Ten stan posiadania może się zmienić bardzo szybko za sprawą "wędkarzy", którzy nie jeżdża na ryby tylko po ryby.
Ostatni przykład: Postomia na terenie Parku Narodowego "Ujscie Warty". "Wędkarze", którzy rzucili się na ten akwen w wiekszości nie załsugują na to miano. Wyławianie po 10-20 szczupaków i zabieranie ich do domu traktowane jest przez nich jako godny pozazdroszczenia sukces wędkarski. A później psioczą, że ryba nie chce brać, że kłusownicy itd. PSR i policja powinny przyjrzeć się temu zjawisku i skutecznie karać pazernych mięsiarzy!

Panie "motorzysta" znasz pan sie na temacie liczebności ryb w lubuskich akwenach jak świnia na operacyjnym leczeniu zeza. Pomęcz Pan lepiej swoje śróbki - pewnie się już za Panem stęskniły
m
motorzysta
Ten stan posiadania może się zmienić bardzo szybko za sprawą "wędkarzy", którzy nie jeżdża na ryby tylko po ryby.
Ostatni przykład: Postomia na terenie Parku Narodowego "Ujscie Warty". "Wędkarze", którzy rzucili się na ten akwen w wiekszości nie załsugują na to miano. Wyławianie po 10-20 szczupaków i zabieranie ich do domu traktowane jest przez nich jako godny pozazdroszczenia sukces wędkarski. A później psioczą, że ryba nie chce brać, że kłusownicy itd. PSR i policja powinny przyjrzeć się temu zjawisku i skutecznie karać pazernych mięsiarzy!
Dodaj ogłoszenie