Marszałek Elżbieta Polak wyrywa mikrofon, poseł zabrania głosu prezydentowi. Lubuskie pod rządami Platformy

Janusz Życzkowski
Janusz Życzkowski
Spór o fundusze europejskie toczy się nie tylko między Brukselą i Warszawą, czego jesteśmy świadkami na przykład w sprawie tzw. Krajowego Planie Odbudowy. Do konfliktu na podobnym tle dochodzi również w regionach rządzonych przez Platformę Obywatelską. Politycy tej partii wykorzystują środki do ekonomicznego szantażu samorządów, na które nie mają politycznego wpływu. Przykładem jest województwo Lubuskie i jego marszałek.

Elżbieta Anna Polak uzyskała ogólnopolski rozgłos dzięki aferze WORD i sprawie katastrofy przyrodniczej Odry. Dziś mówi się o niej również w kontekście podziału unijnych środków i próby ręcznego sterowania unijną kasą.

Środki unijne dla województwa lubuskiego

Dwa największe miasta i stolice regionu, Gorzów i Zielona Góra podniosły alarm w sprawie gwarantowanych funduszy dzielonych przez urząd marszałkowski. Do niedawna w przeliczeniu na jednego mieszkańca tzw. ZIT-ów (Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych) przypadało ponad 300 euro. Dziś to już tylko 184 euro. Jak to możliwe, skoro w porównaniu z poprzednią perspektywą Lubuskie dostało więcej środków?

Sprawa jest prosta. Rządzony przez marszałek urząd postanowił, że większą pulę środków będzie miał we własnej gestii i będzie je rozdawał w drodze organizowanych przez siebie konkursów. Samorządowcy obawiają się jednak, że będzie to pole do olbrzymich nadużyć i nierównego traktowania. W przeszłości wielokrotnie okazywało się bowiem, że procedurę konkursową można prowadzić tak, by wynik był łatwy do przewidzenia.

Dobrym przykładem była kwestia konkursu ws. środków na budowę ścieżek rowerowych. Zielona Góra i Nowa Sól chciała połączyć swoje systemy i aplikowano o fundusze. Problem w tym, że prezydenci nie należą do faworytów Platformy. Kiedy okazało się, że ich projekt ma szansę wygrać środki, zrezygnowano z konkursu i przekazano środki samorządowi związanemu z PSL. Resztę funduszy przekazano na budowę nowej siedziby urzędu marszałkowskiego. Gdyby nie środki z „Polskiego ładu” projekt połączenia sąsiadujących ze sobą miast ścieżką rowerową, trzeba by było na kolejne lata pogrzebać.

Reakcja bezpartyjnych włodarzy

Przykładów jak ten można by mnożyć. Nie dziwi więc reakcja bezpartyjnych włodarzy miast, którzy obawiają się, że ograniczenie środków gwarantowanych dla porozumień gminnych i wprowadzenie konkursów z niejasnymi kryteriami, upolityczni europejskie fundusze w regionie. W przypadku zielonogórskiego ZIT-u mowa o blisko 150 milionach złotych.

W miniony wtorek rada miasta Zielona Góra przyjęła apel wzywający marszałek do rewizji planów i przywrócenia wyższej kwoty w przeliczeniu na mieszkańca dla wszystkich gmin województwa lubuskiego. „Za” głosowali wszyscy radni, również z Platformy Obywatelskiej. Podczas obrad udzielono głosu członkowi zarządu, który bronił polityki urzędu przekonując, że przebieg konkursów nie jest zagrożony.

Stanowisko powtórzono podczas środowej konferencji prasowej w urzędzie marszałkowskim. Zarząd województwa z marszałek Polak przekonywali, że nowe regulacje są związane z polityką zrównoważonego rozwoju i nie ma w niej żadnych podtekstów czy obaw o nierówne traktowanie samorządów. Przeczyła temu jednak sytuacja, do której doszło pod koniec spotkania z mediami.

Incydent na spotkaniu z mediami

Wystąpić chciał prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki. Organizatorzy odmówili mu jednak głosu. W pewnym momencie marszałek województwa wyrwała mu mikrofon, a transmisję wydarzenia w internecie przerwano. Kubicki kontynuował swoje wystąpienie, podczas którego odczytał treść apelu do marszałek i jeszcze raz wezwał do większego wsparcia z unijnych funduszy.

Kubickiemu odmówiono, gdy poprosił o to, by mógł się wypowiedzieć w tej sprawie. Poseł Waldemar Sługocki (PO) mówił, że „to ich konferencja”, a marszałek Elżbieta Polak próbowała uniemożliwić prezydentowi Zielonej Góry wypowiedź, odginając mikrofon w taki sposób, by nie mógł z niego skorzystać.

mm

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Marszałek Elżbieta Polak wyrywa mikrofon, poseł zabrania głosu prezydentowi. Lubuskie pod rządami Platformy - Portal i.pl

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krul Bul
Widać wycie? Znakomicie!!!
K
Krul Bul
W Warszawie mają takiego:

https://pbs.twimg.com/media/FQQsvy2XEAAJfwq?format=jpg
K
Krul Bul
Platforma O. plus Kasa równa się Wałki.
K
Krul Bul
Skoro Platforma O. to MAFIA, to i zachowania adekwatne.

To równanie zna już każdy przedszkolak:

Platforma O. Kasa = Wałki
G
Gość
Czali: polskie balwanstwo.
E
Elżbieta-Maria Kozdęba
Panie Prezydencie Kubicki dostaniecie pieniądz od PO jak wygrają wybory to ich stałą śpiewka. To nasze województwo nie ma szczęścia do dalekowzrocznych polityków, kiszą się we własnym sosie jak nie PO, to PSL i tak na okrętke.
G
Gość
Pamiętam cwaniaczka jak chciał kartę parkingową i wysłał swojego pionka aby to załatwił .....

Myślał że jest ponad wszystko. Potem ozdrowiał
o
obiektywny
Pan Prezydent Kubicki jest przekonujący i wiarygodny. Pięknie walczy o mieszkańców. Pozazdrościć takiego gospodarza miasta.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie