Marszałek Elżbieta Witek w Lubsku. Spotkała się z mieszkańcami i samorządowcami z okolicznych gmin

Aleksandra Łuczyńska
Aleksandra Łuczyńska
Elżbieta Witek, marszałek Sejmu RP w Lubsku
Elżbieta Witek, marszałek Sejmu RP w Lubsku Aleksandra Łuczyńska
W sali widowiskowej Lubskiego Domu Kultury Elżbieta Witek opowiadała o założeniach "Polskiego Ładu". Z Lubska pojechała prosto do Otynia.

W sobotnie południe w sali widowiskowej Lubskiego domu Kultury z mieszkańcami gminy oraz samorządowcami z powiatu spotkała się Elżbieta Witek, marszałek Sejmu RP. Lubsko to jedno z dwóch miast, które odwiedziła marszałek w województwie lubuskim, drugim jest Otyń, do którego pojechała na piknik rodzinny. E. Witek mówiła przede wszystkim o założeniach "Polskiego Ładu". Między innymi o pomocy przy zakupie mieszkań na kredyt oraz ich późniejszej spłacie.

Pomoc w spłacie kredytu

- Młodzi ludzie potrzebują dobrze płatnej pracy, mieszkania. Banki żądają 20 procent, 30, a czasem nawet 40 procent wkładu własnego, to musi być żywa gotówka, której młodzi ludzie nie zdążyli jeszcze wypracować. Państwo przychodzi tutaj z pomocą i daje gwarancję, że ten wkład własny jest. To nie będzie gotówka, ale kwit, bilet, decyzja, że ten człowiek ma zagwarantowany wkład własny - mówiła marszałek. - Jeśli rodzina ma dzieci to państwo pomoże przy spłacie kredytu.

Pomoc dla rodziców, głównie młodych mam, które chcą pracować zdalnie w domu, żłobkach, możliwości wspólnego rozliczania się młodych małżeństw, podniesieniu wolnej kwoty od podatku do 30 tys. zł. Była też mowa o nowych dotacjach dla samorządów. Jak zapowiedział Marek Ast, poseł PiS do województwa lubuskiego w ramach "Polskiego Ładu" ma trafić miliard złotych na inwestycje. - Zachęcam wszystkich samorządowców do składania projektów, to dopiero pierwsza transza, będą też kolejna - dodał.

Większe zarobki

Na spotkaniu była także eurposłanka Elżbieta Rafalska. - W województwie lubuskim znamy dobrze kompleksy, kiedyś na zakupy u zachodnich sąsiadów jeździliśmy nie na pierwszą wyprzedaż, ale na drugą, trzecią i kolejną, bo nie było nas stać. Teraz stać nas na bieżące zakupy. Cieszę się, że nie musimy już wyjeżdżać za pracą, jak dawniej, niech tak zostanie. Mamy lepszą sytuację niż w Czechy czy Węgry. Coraz więcej zarabiamy - podkreśliła.

Zobacz, jak wyglądało spotkanie z politykami we Wschowie

Wideo

Dodaj ogłoszenie