Marszałek Marcin Jabłoński napisał list o uwolnienie Etiopki. Jutro pisać będzie miss Polski (wideo)

Danuta Kuleszyńska
Listy piszą (od lewej): marszałek Marcin Jabłoński, szef Kombinatu Bruno Kieć i dyrektor muzeum Andrzej Toczewski
Listy piszą (od lewej): marszałek Marcin Jabłoński, szef Kombinatu Bruno Kieć i dyrektor muzeum Andrzej Toczewski Paweł Janczaruk
Od kilku dni trwa wielkie pisanie listów o uwolnienie więzionych i prześladowanych na świecie. Akcję organizuje Amnesty International. Dziś włączył się do niej marszałek Marcin Jabłoński. Do tej pory w Zielonej Górze napisano już ponad dwa tysiące listów!

"Szanowny Panie Komisarzu! Zwracam się do Pana z gorącym apelem o dołożenie wszelkich starań, których celem będzie zapewnienie Birtukan Mideksy dostępu do samodzielnie wybranego prawnika, oraz umożliwienie kontaktów z rodziną...." - tak zaczął swój list Marcin Jabłoński. Adresatem jest Karel de Gucht z europejskiej komisji praw człowieka. Marszałek walczy o uwolnienie aresztowanej w zeszłym roku szefowej Związku na rzecz Demokracji i Sprawiedliwości w Etiopii. Kobieta przetrzymywana jest w więzieniu w Kaliti.

- Spośród wielu prześladowanych, wybrałem właśnie ją, bo więziona jest w fatalnych warunkach. Poza tym warto, by w tak odległych zakątkach świata wiedziano, że tu w Europie interesujemy się ich losem. Myślę, że tam szczególnie potrzebują naszej pomocy - argumentuje Jabłoński.

Swój list pisał w Muzeum Ziemi Lubuskiej obok Andrzeja Toczewskieg, dyrektora placówki, Roberta Czechowskiego, dyrektora teatru i Bruno Kiecia, szefa Fundacji Kombinat Kultury, która wspólnie z pubem 4 Róże koordynuje akcję w Zielonej Górze.

Andrzej Toczewski stanął w obronie Rity Mahato z Nepalu, działającej na rzecz tamtejszych kobiet. - Jest represjonowana przez władze, bardzo dużo robi dla nepalskich kobiet, dlatego uważam, że trzeba ją wesprzeć - mówi.

Robert Czechowski napisał do rosyjskich władz o podjęcie szybkiego śledztwa w sprawie szykanowania Dmitrija Krajuchina. - Jego przypadek jest wstrząsający - przyznaje. - Gdy człowiek zapozna się z losem prześladowanych, nie potrafi przejść obojętnie. Ich historie poruszają. Czy nasze pisanie zmieni świat? Nie wiem. Ale wiem, że ja przynajmniej próbowałem.

Bruno Kieć z kolei pisał o uwolnienie z domowego więzienia demonstrantów, którzy brali udział w proteście w Mińsku. - Pochodzę z Białorusi, chciałbym kiedyś tam pojechać i czuć się bezpiecznie. Poza tym współpracujemy z tamtejszymi organizacjami pozarządowymi - mówi.

Do pisania listów włączyć może się każdy. Wykaz osób represjonowanych za swoje przekonania jest do wglądu w teatrze, Biurze Wystaw Artystycznych, urzędzie miejskim i marszałkowskim. Wszędzie są wolontariusze, którzy pomogą.

Jak już wspominaliśmy, akcja w Zielonej Górze zaczęła się we wtorek. Do pisania najpierw włączyły się szkoły. Rok temu było ich 5, dziś już 11. - Uczniowie napisali do tej pory ponad 2,5 tysiąca listów - cieszy się Igor Skrzyczewski. - Ubiegłoroczny rekord już został pobity!

W pewnym momencie zabrakło kopert. Na szczęście znalazł się sponsor. Firma Omega podarowała organizatorom 3,5 tys. kopert, papier i długopisy.

Prawdziwy maraton zacznie się jutro (sobota). Od godz. 12.00 do 18.00 w bibliotece wojewódzkiej wspólnie z gimnazjalistami z "szóstki" pisać będzie Karolina Zakrzewska, miss Polski 2007. Dołączyć może się każdy mieszkaniec miasta. - Im nas będzie więcej, tym lepiej - gorąco zachęcają organizatorzy.

Od 18.00 pisanie przeniesie się do pubu 4 Róże. I trwać będzie non stop do niedzieli do godz. 12.00. Zapowiedzieli się uczniowie z Gubina i Żar. - Rok temu przyszło do pubu sporo starszych osób, które wracały z kościoła. Myślimy, że teraz będzie podobnie - dodaje I. Skrzyczewski.

W roku ubiegłym napisaliśmy ok. 900 listów. Jest szansa, że teraz wyjdzie ich z Zielonej Góry kilka tysięcy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
euro_kołchoźnik

Ech.
Zapewne Etiopka nie tylko odzyska wolność ale co najmniej dostanie Nobla. Jakoś nie wierzę w skuteczność takich akcji.

Dodaj ogłoszenie