Maszyna szyfrująca Enigma pilnie strzeże swej tajemnicy. Czy była w Kostrzynie? Poszukiwacze starają się ją odnaleźć

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Poszukiwacze dostali się do wnętrza piwnicy, w której znaleziono formularze, wykorzystywane przy nadawaniu i odbieraniu meldunków z Enigmy.
Poszukiwacze dostali się do wnętrza piwnicy, w której znaleziono formularze, wykorzystywane przy nadawaniu i odbieraniu meldunków z Enigmy. Discovery Channel
Udostępnij:
Trwają poszukiwania niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. Stare Miasto w Kostrzynie odwiedziła ekipa amerykańskiej stacji Discovery. Z kamerami towarzyszyli dwóm poszukiwaczom, którzy od lat zgłębiają tajemnice tutejszej starówki - miejsca zrównanego z ziemią w 1945 r.

Czy w kostrzyńskiej twierdzy była legendarna niemiecka maszyna szyfrująca Enigma? Wszystko wskazuje na to, że tak. Ta opowieść swój początek ma w 2019 r., gdy Paweł Piątkieicz i Jarosław Stróżniak ze stowarzyszenia Perkun odnaleźli w Kostrzynie blankiety, wykorzystywane przez nazistów do szyfrowania wiadomości nadawanych i odbieranych właśnie z wykorzystaniem Enigmy. Nadpalone kartki papieru przeleżały w ziemi 74 lata. Początkowo poszukiwacze nie wiedzieli, na co natrafili. Szybko jednak okazało się, że niepozorne blankiety wzbudziły dużą sensację. Wielu zastanawiało się, czy w zawalonej części piwnicy do dziś znajduje się Enigma. Wiadomo, że znalezione w gruzach formularze pochodzą z 1941 r. Czy wobec tego na terenie Kostrzyna była legendarna niemiecka maszyna szyfrująca? – Wszystko wskazuje na to, że tak. Było tu dużo niemieckich oddziałów, a sam Kostrzyn ma położenie strategiczne. Wojsko komunikowało się ze sobą za pomocą szyfrów, więc Enigma w Kostrzynie w tamtym czasie zapewne była – mówi Ryszard Skałba, dyrektor Muzeum Twierdzy Kostrzyn. Ten fakt rozpala wyobraźnię miłośników historii. Odnalezienie w gruzach Enigmy byłoby wielką sensacją. Ale dyrektor kostrzyńskiego muzeum studzi emocje. – W czasie, gdy wojsko niemieckie wycofywało się z Kostrzyna w 1945 r., zapewne zabrało ze sobą również Enigmę. To urządzenie było niezwykle cenne, po prostu nie mogło wpaść w ręce wroga – mówi R. Skałba.

Tajemnicza piwnica pod stopami turystów

Eksploratorzy nie tracili jednak nadziei. Istniała bowiem szansa, że Enigma została zasypana w gruzach, zanim zdążono ją stąd wynieść. Trzeba było to sprawdzić. Poszukiwacze chcieli mieć stuprocentową pewność, co jeszcze znajduje się w zasypanej piwnicy, która przez dziesięciolecia pilnie strzegła swych tajemnic. Ta, o której mowa, znajduje się w południowej części kostrzyńskiej starówki. Sąsiaduje z wejściem do bastionu Filip, w którym urządzona jest obecnie muzealna ekspozycja. Można więc powiedzieć, że piwnica, w której mogła być Enigma, przez lata była tuż pod stopami turystów. Kamienicy, która nad nią stała, już nie ma. Nie ma nawet po niej śladu. Została zrównana z ziemią w czasie zaciętych walk o kostrzyńską twierdzę na początku 1945 r. Niewiele wskazywało na to, że w tym miejscu w ogóle jest jakaś piwnica. Obecnie znajduje się tu niewielki skwer, porośnięty ładnie wystrzyżoną trawą.

Niepozorne blankiety związane z Enigmą

W 2019 r. eksploratorzy zbadali tylko niewielką część piwnicy. W wielu miejscach stropy były pozarywane, wewnątrz była masa gruzu i ziemi. Dokładne sprawdzenie kazamat okazało się wówczas niewykonalne. Konieczne było sprowadzenie ciężkiego sprzętu i rozkopanie ziemi. Na to potrzeba było jednak pieniędzy. Tu z pomocą przyszedł internet. Dwóch poszukiwaczy założyło internetową zbiórkę i w ten sposób uzbierali potrzebną kwotę. W międzyczasie okazało się, że tematem Enigmy zainteresowała się amerykańska stacja Discovery.

Na początku 2021 r. do Kostrzyna przyjechali jej przedstawiciele na coś w rodzaju wizji lokalnej. Byli pod ogromnym wrażeniem zniszczonej starówki, która jest zachowana jako trwała ruina. Nie mieściło im się też w głowie, że na tej starówce wciąż są piwnice, do których nie zaglądał nikt od 1945 r. – mówi Paweł Piątkiewicz.

Amerykanie na tropie niemieckiej tajemnicy

Chodzi o emitowany w USA cykl popularnonaukowy o nazwie „Destitation unknown”. Prowadzący podróżują po całym świecie, odkrywając nie do końca odkryte do tej pory miejsca. Podróżują po całym świecie. Byli m. in. we Francji, Egipcie i Meksyku, W Polsce nakręcili dwa odcinki, opowiadające m. in. o nazistach, zrabowanych dziełach sztuki i zaciętych walkach u schyłku II wojny światowej. Odwiedzili Lubań, Poznań, Warszawę, Międzyrzecki Rejon Umocniony i właśnie Kostrzyn nad Odrą. Prowadzący program Joshua Gates bacznie przyglądał się pracy eksploratorów. Towarzyszyła im też liczna, profesjonalna ekipa filmowa zza oceanu. Uzbrojeni w łopaty, kamery, drony i z pomocą koparki przystąpili do pracy. Paweł Piątkiewicz i Jarosław Stróżniak penetrują kostrzyńskie piwnice od wielu lat. W ramach współpracy z Muzeum Twierdzy Kostrzyn w zapomnianych, zawalonych od dziesięcioleci piwnicach odszukują przedmioty, świadczące często o burzliwej i tragicznej historii miasta. Tak też było w tym przypadku.

W zasypanej piwnicy był niemiecki sztab?

Koparka z mozołem odkrywała kolejne warstwy ziemi. Szybko zaczął się rysować zarys piwnicy. – Ma dość skomplikowany okład, w kilku miejscach ściany są zamurowane – mówi Jarosław Stróżniak. Poszukiwacze w jej wnętrzu odnaleźli przedmioty, mogące świadczyć, że miejsce to było wykorzystywane do dowodzenia niemiecką obroną Kostrzyna w 1945 r.

Odnaleźliśmy wtyczki od kabli siłowych, które musiały zasilać niemieckie urządzenia. Były też butelki po alkoholu i charakterystyczne niemieckie lampki sztabowe, wykorzystywane przez oficerów choćby do czytania map w ciemnych pomieszczeniach – wylicza Paweł Piątkiewicz.

Poza tym w piwnicy były butelki po alkoholu, elementy żołnierskiego wyposażenia, maska gazowa i pojemnik do jej przechowywania. W zawalonej piwnicy było dużo nadpalonych elementów drewnianych, odnaleziono tu skrzynkę na moździerze i niemiecki hełm. Ściany w kilku miejscach były osmolone w sposób sugerujący, że chroniący się w piwnicy żołnierze używali do oświetlenia świec lub czegoś w rodzaju pochodni. W ogarniętym walkami mieście w pewnym momencie nie było już przecież prądu. Odnaleziono też fragment panelu od niemieckiego odbiornika krótkofalowego FuG 10, wyprodukowanego w 1944 r. w Berlinie. – Być może obrońcy mieli tutaj sztab we wcześniejszej fazie bitwy o Kostrzyn, gdy trwały na przedpolach twierdzy. Wiemy, że sztab kilka razy się przenosił, był ulokowany w kilku miejscach starówki – tłumaczy P. Piątkiweicz. Mimo dwudniowej pracy, zaangażowania ciężkiego sprzętu i wysiłkowi poszukiwaczy, Enigmy, ani jej szczątków, nie udało się odnaleźć. - Być może było analogicznie do sytuacji w poznańskiej twierdzy. Wiemy, że tam też była Enigma. Z dostępnych relacji wiemy, że komendant twierdzy Poznań swojemu adiutantowi rozkazał wycofanie się i zniszczenie urządzenia. Enigma została roztrzaskana cegłami i oficerskimi butami. Najbardziej cenne były umieszczone w niej wirniki, które też zostały zniszczone – relacjonuje P. Piątkiewicz.

Poszukiwacze nie składają broni

Po zakończeniu poszukiwań piwnicę zasypano. - Nie znaleźliśmy Enigmy, ale się nie poddajemy. Liczyliśmy się z tym, że tak może być. Na jej odnalezienie szanse były stosunkowo niewielkie, ale w duszy każdego poszukiwacza jest nadzieja właśnie na takie odkrycia. To ona mobilizuje nas do dalszej pracy. Nie zniechęcamy się, wciąż jesteśmy ciekawy, co jeszcze zaskoczy nas w Kostrzynie – przyznają zgodnie Jarosław Stróżniak i Paweł Piątkiewicz. Poszukiwacze dziękują jednocześnie wszystkim, którzy wsparli ich wysiłki w dążeniu do zgłębienia tajemnic tej konkretnej piwnicy na Starym Mieście. Bez wynajęcia koparki nie byłoby to możliwe. Ale podobnych miejsc na kostrzyńskiej starówce są jeszcze dziesiątki. Zasypane, zapomniane od dziesięcioleci obiekty czekają na odkrycie. Poszukiwacze z Poznania zapowiadają, że jeszcze nie raz odwiedzą położoną nad nurtem Odry twierdzę. Co odnajdą? Ich poczynania z pewnością będziemy śledzić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polskie all inclusive. To się opłaca; KOMENTARZ

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie