Matej Žagar, żużlowiec Marwis.pl Falubazu Zielona Góra: Potrzebuję czasu, żeby zdrowotnie dojść do siebie

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Matej Žagar, w sezonie 2021 żużlowiec Marwis.pl Falubazu Zielona Góra. ZKŻ SSA/Dariusz Biczyński
Matej Žagar, żużlowiec Marwis.pl Falubazu Zielona Góra, nie rozpoczął dobrze sezonu w PGE Ekstralidze. A do tego w pierwszym spotkaniu zaliczył bolesny upadek, po którym – jak sam mówi – wciąż nie czuje się najlepiej. - Na pewno kolorowo nie jest – mówi Słoweniec.

Matej Žagar z pewnością może być jednym z czołowych zawodników PGE Ekstraligi, udowodnił to choćby w ubiegłorocznym sezonie, kiedy ścigał się w barwach Motoru Lublin. Zarządcy Falubazu zatrudniali Słoweńca z myślą o tym, że może on być jednym z liderów drużyny. Póki co nie jest, na co uwagę zwrócił m.in. trener Falubazu Piotr Żyto, który stwierdził: - Są w nas jeszcze ukryte pokłady energii, chyba najbardziej u Mateja Žagara.

Gdyby wszystko było w porządku, to wynik byłby lepszy

- Uważam, że ma trener rację – odpowiada Matej Žagar. - Zawody w Toruniu miałem nieudane, skończyło się upadkiem i urazem barku. Pojechałem z Grudziądzem, ale tak naprawdę ciężko było. Zdobyłem tyle punktów ile zdobyłem [7+2 bonusy – red.], ale gdyby wszystko było w porządku, to wynik na pewno byłby lepszy. Przed meczem z Włókniarzem będę trenował, zobaczę, jak się czuję, chcę przygotować się, jak najlepiej. Ja wiem, i ludzie w klubie też, jaka była i jest sytuacja. Na pewno kolorowo nie jest. Upadek pokrzyżował trochę moje plany, sprzęt spisuje się świetnie, ja na motocyklu też czuję się dobrze, choć wiadomo, że nie jest to jeszcze jazda na 100 procent, ale będzie OK.

To, co wydarzyło się w Toruniu, to była moja wina

Tak Matej Žagar tłumaczy sytuację z meczu w Toruniu, gdy doprowadził do wypadku, kiedy on i Max Fricke jechali na podwójnym prowadzeniu: - Jeżdżę na żużlu ponad 20 lat i to, co wydarzyło się w Toruniu, to była kompletnie moja wina. To nie była jazda parowa, czy niedogadanie się z kimś. To był mój błąd. Nie chciał hamować za dużo, żeby nie stracić. Zdarzyło się, jak się zdarzyło, a wiadomo, że motocykle nie mają hamulców i nie mogłem już nic robić. Skończyło się upadkiem. A co do jazdy parą, to zawsze pomagam swoim partnerom z drużyny, jeżeli mogę i w ostatnim meczu tak było. Uważam, że to jest normalne, tak powinniśmy jeździć wszyscy.

Piękne dziewczyny z Bis Taxi Falubaz Girls w nowych strojach...

To świetne uczucie, jak jeździe się na taki obiekt

Żużlowcy Falubazu w sobotę 24 kwietnia rozegrają kolejny ekstraligowy mecz, na wyjeździe z Włókniarzem Częstochowa. Oto, co Matej Žagar mówił przed tym spotkaniem: - Uważam, że Włókniarz to mocna drużyna. Może w meczu z Unią Leszno akurat „nie wypalili” wszyscy [częstochowianie przegrali u siebie 41:49 – red.]. Oczywiście nie chcę, żeby lepiej pojechali z nami, wolałbym, żeby każdy z nas pojechał chociaż na 90 procent i byśmy cieszyli się ze zwycięstwa. Spędziłem tam trzy lata [sezony 2017-19 – red.]. Bardzo dobrze wspominam Częstochowę, jest tam fajny tor do ścigania. Trochę zmienił się rok temu, ale wydaje mi się, że jeśli pogoda będzie w porządku, to nie będzie jakiegoś zaskoczenia. Pojadę do Częstochowy z takim nastawieniem, że bardzo lubię ten tor. Zawsze chce mi się tam ścigać, to świetne uczucie, jak jeździe się na taki obiekt.

Obyśmy to pociągnęli do końca sezonu

Jak po kilku miesiącach związku z Falubazem Matej Žagar ocenia pobyt w Zielonej Górze?

- Na razie bardzo dobrze czuję się w Zielonej Górze – mówił Słoweniec. - Nie mam jakiegokolwiek powodu, żeby narzekać. Jest naprawdę fajnie i wesoło. Obyśmy w takich dobrych humorach wiele meczów wygrali. Wszystkim o to chodzi. My zawodnicy nie musimy zajmować się innymi sprawami, poza dobrą i skuteczną jazdą. A to dodaje energii między zawodnikami i trenerem. Na razie naprawdę dobrze między sobą żyjemy, obyśmy to pociągnęli do końca sezonu.

Matej Žagar o Grand Prix 2021: Dla mnie jest to korzystna sytuacja

A jak słoweński żużlowiec odbiera fakt przesuwania terminu rozpoczęcia cyklu Grand Prix, którego jest uczestnikiem? - Dla mnie jest to akurat korzystna sytuacja, bo potrzebuję trochę więcej czasu, żeby zdrowotnie dojść do siebie – powiedział zawodnik Falubazu. - Zobaczę, jakie będą plany po sezonie, ale nadejdzie chyba czas, żeby kontuzjowany bark zoperować. Bo już teraz mówiono, że jest to potrzebne, ale jakoś to odkładamy.

Zagrała w polskim hicie Netflix „Wszyscy moi przyjaciele nie...

WIDEO: Kibice Falubazu pod stadionem w czasie meczu z GKM-em Grudziądz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie