Mężczyzna jest w rejestrze przestępców seksualnych. Sąsiedzi alarmują

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Do zbrodni, za którą mężczyzna odsiedział w więzieniu 25 lat, doszło w latach 90.
Do zbrodni, za którą mężczyzna odsiedział w więzieniu 25 lat, doszło w latach 90. Pixabay.com
Udostępnij:
W latach 90. na północy Lubuskiego mężczyzna zgwałcił, a później zabił dziewczynkę. Po wyjściu z więzienia związał się z kobietą, która ma dziecko. Sąsiedzi są przerażeni…

„Czy to, że pedofil mieszka pod jednym dachem z małą dziewczynką jest normalne? Czy można pomóc tej młodej dziewczynie, a przede wszystkim jej córce?” – maila z takimi pytaniami dostaliśmy od jednej z Czytelniczek. Kobieta jest przerażona, bo na jednym z osiedli na północy Lubuskiego zamieszkał mężczyzna, który w latach 90. najpierw zgwałcił około dziesięcioletnią dziewczynkę, a później ją zamordował.

Trwa głosowanie...

Czy znasz przeszłość swoich sąsiadów?

Mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia. Kilka lat temu wyszedł na wolność. Czytelniczka zbulwersowana jest tym, że mężczyzna, który dziś jest już w średnim wieku, związał się z dużo młodszą od siebie kobietą, z która z kolei ma dziecko. Całą trójkę nasza Czytelniczka widuje m.in. na spacerach.

"Czuję niesmak" - piszą ludzie w internecie

O mężczyźnie rozpisują się internauci na Facebooku. Pod postem opisującym w skrócie historię jego życia piszą m.in.:
„Zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że przesiedział swoje i mógł się zmienić. Inni są zbulwersowani i mówią, że powinien do końca życia przebywać w więzieniu. Ja natomiast czuję niesmak do wymiaru sprawiedliwości i aż mnie mdli na myśl, że ktoś w tak brutalny sposób zabrał dziecku życie, chodzi sobie na wolności” – czytamy w internecie.

Najniebezpieczniejsze miasta w Lubuskiem. Tutaj mamy największą liczbą przestępstw

„Jeśli odbył swoją karę, to zgadzam się z tym, aby opuścił zakład karny. Niemniej zasadne jest pytanie, czy taki człowiek powinien wrócić na łono społeczeństwa. W mojej opinii powinien zostać umieszczony w specjalnej placówce psychiatrycznej, gdzie zajęliby się nim specjaliści i dałoby to gwarancję, że już nikogo nie skrzywdzi” – brzmi jeden z łagodniejszych komentarzy w tej sprawie.

"Każdy ma prawo do ułożenia sobie życia"

- Gdyby ten mężczyzna wciąż był niebezpieczny, nie zostałby wypuszczony na wolność – mówi Lidia Wieliczuk, rzecznik Sądu Okręgowego w Gorzowie. – Po ulicach chodzi wielu przestępców, którzy wcześniej popełnili straszne zbrodnie. Każdy ma prawo zacząć nową kartę w swoim życiu – dodaje Wieliczuk.

- Dopóki ten mężczyzna nie popełnia przestępstwa, nie ma podstaw do wszczęcia postępowania przeciwko niemu. On przecież ma prawo do ułożenia sobie życia – mówi z kolei Łukasz Gospodarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Internauci sugerują, że może związkiem byłego przestępcy seksualnego z bardzo młodą kobietą z dzieckiem powinna zainteresować się opieka społeczna.
- Dopóki ta rodzina nie będzie potrzebowała pomocy, to my w ogóle nie będziemy mieć z nią kontaktu. Nie możemy zaingerować w jej życie bez powodu – słyszymy w pomocy społecznej. Urzędnicy już jednak zainteresowali się sprawą.

Co można zatem w tej sytuacji zrobić? Wychodzi, że jedynie uświadomić kobietę – o ile mężczyzna wcześniej nie opowiedział jej o swojej przeszłości – z kim ma do czynienia.
- Informacja o jego przeszłości jest przecież ogólnie dostępna, a wyrok podany do publicznej wiadomości – mówi mecenas Patryk Broszko.

Dane mężczyzny cały czas znajdują się w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.
Rejestr działa od 1 października 2017 r. Trafiają do niego dane najgroźniejszych pedofilów i gwałcicieli. W sumie są tu nazwiska i zdjęcia ponad 3 tys. osób.
- Państwo ma obowiązek chronić dziecko, a nie pedofila. Przestępca, który krzywdzi dzieci, musi się liczyć z bardzo surowymi konsekwencjami. Nie tylko z wieloletnim wyrokiem, lecz także z utratą anonimowości. Po wyjściu z więzienia taki przestępca ma być pod stałą kontrolą, aby wszyscy wiedzieli, że jest ich sąsiadem – tłumaczy na łamach rejestru minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- A są w ogóle takie okoliczności, by zostać wykreślonym z tego rejestru? – dopytujemy w resorcie.
- Zgodnie z ustawą (o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym – dop. red.) dane zgromadzone w rejestrze nie mogą być z niego usunięte za wyjątkiem ściśle określonych okoliczności. Mowa o sytuacji, jeśli z mocy prawa doszło do zatarcia skazania – odpowiada GL biuro prasowe Ministerstwa Sprawiedliwości.

W rejestrze będzie do końca życia

W przypadku mężczyzny, o którym mowa, przeszłość będzie ciągnęła się za nim aż do śmierci. Powód? Zatarciu bowiem „nie podlega skazanie na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, jeżeli pokrzywdzony był małoletnim poniżej lat 15”.
- Oznacza to, że to skazanie, jeżeli są spełnione te trzy przesłanki łącznie, będzie do końca życia w karcie karnej skazanego i nie zostanie on nigdy wykreślony z rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym – mówi rzecznik sądu Lidia Wieliczuk.

Czytaj również:
O tych sprawach mówił cały Gorzów. To były przestępstwa, od których włos jeży się na głowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Witold Waszczykowski o stałej obecności armii USA w Polsce

Wideo

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie