Miara naszego obiektywizmu

Dariusz Chajewski
Krótki urlop, wokół żadnego Polaka. Anglicy, Niemcy, Francuzi... Tematy obowiązkowe? Gdzie byłeś, co widziałeś, piłka nożna i gospodarka europejska.

Bez specjalnych emocji, pełny luz i relaks. Na luzie. Nawet pytani o Brexit Brytole reagują wzruszeniem ramion. Czar pryska na lotnisku przesiadkowym, również poza granicami kraju. Obok pasażerowie samolotu niskokosztowej linii lecący do Warszawy. Tematy obowiązkowe? PiS, Tusk, Kaczyński, Macierewicz, KOD. I niezależnie od kontekstu oraz sympatii co drugie używane słowo to ten nieszczęsny wyraz na literę „k”. - Co właściwie to słowo znaczy - pyta cudzoziemiec, któremu tłumaczę, że moi rodacy rozmawiają właśnie o polityce. - Nooo, oddaje nasz stosunek emocjonalny - odpowiadam. - To dlaczego jest używane niezależnie od politycznego tematu? Co odpowiedziałem? Że my, Polacy, staramy się być obiektywni. Bo i co miałem powiedzieć? Że k... nie wiem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie